Adam Binięda przed nowym sezonem rajdowym: przesiadka do auta klasy R2

2021-01-19 09:47:30 (ost. akt: 2021-01-19 11:41:54)
Załoga rajdowa Bartłomiej Grabowski (z prawej) i bartoszyczanin Adam Binięda

Załoga rajdowa Bartłomiej Grabowski (z prawej) i bartoszyczanin Adam Binięda

Autor zdjęcia: Archiwum załogi

Co w tegorocznym sezonie czeka bartoszyckiego pilota rajdowego Adama Biniędę? Uchylił on nam rąbka tajemnicy. Wciąż będzie walczył na dwóch frontach (rajdy terenowe oraz płaskie), ale na jednym pojedzie w nowej rajdówce.
Okres zimowy w sportach samochodowych, mimo braku rajdu zimowego w Polsce, nie oznacza spokoju i odpoczynku dla zespołów i załóg. Jest to czas intensywnych przygotowań do sezonu oraz zbierania budżetów, bo już za dwa miesiące ruszają Rajdowe Mistrzostwa Polski Samochodów Terenowych, a dwa tygodnie później cykl Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

W obu wystartuje bartoszycki pilot rajdowy Adam Binięda, dla którego zapowiada się kolejny intensywny sezon z kilkoma nowościami.

Adam Binięda: — W najbliższym sezonie również będę łączył oba cykle i wystartuję zarówno w rajdach płaskich, jak i rajdach typu cross country.

W RSMP, w którym widnieje 7 rajdów, w tym runda na Litwie i Słowacji, nadal będę tworzył załogę z Jackiem Michalskim. Na dobre natomiast zamieniamy klasę z 3 na 4, a to oznacza, że pojawimy się w nowym aucie. Po ubiegłorocznym Rajdzie Świdnickim, gdzie wystartowaliśmy samochodem klasy R2, wybór mógł być tylko jeden — Peugeot 208 R2.

To rajdówka z krwi i kości! Byliśmy pod ogromnym wrażeniem możliwości tego auta i wiedzieliśmy, że zrobimy wszystko, by w nowym sezonie pojawić się na starcie w samochodzie tej klasy. Nie mogę się doczekać zwłaszcza dwóch rajdów szutrowych, w tym przede wszystkim Rajdu Polski, będącego także rundą mistrzostw Europy.

Trudno tutaj stawiać sobie jakieś konkretne cele co do miejsca na koniec sezonu. Na pewno będzie on dla nas w dużej mierze nauką i zbieraniem doświadczenia. Chciałbym, żebyśmy z każdym rajdem zwiększali swoje tempo i coraz bardziej wykorzystywali potencjał rajdówki. Jeśli pod koniec sezonu będziemy notowali czasy bliskie czołówki, to będziemy zadowoleni.

W rajdach terenowych natomiast bez większych zmian; tutaj wraz z Bartłomiejem Grabowskim w zespole Hołowczyc Racing zaliczymy kolejny sezon w Mistrzostwach Polski Dacia Duster. W kalendarzu mamy 6 rajdów, w tym rundę Pucharu Świata Baja Poland. Ostatnia runda przeprowadzona zostanie na Węgrzech podczas Rally of Champions.

W tym cyklu na pewno będziemy starali się walczyć w każdym rajdzie o podium i podium w klasyfikacji końcowej będzie naszym celem. Oczywiście najlepiej, gdyby to był najwyższy stopień tego podium. Sezon zaczynamy zaraz na początku kwietnia, więc w marcu czekają nas sesje testowe i treningi. Póki co, przygotowujemy się fizycznie. Kłopoty zdrowotne i kontuzje spowolniły w ostatnim czasie te przygotowania, ale już zacząłem treningi funkcjonalne, siłowe oraz psychomotoryczne.

Co do swoich startów w lewym fotelu, to jeszcze za wcześnie za konkrety. Spokojnie poczekam na wszystkie kalendarze i nie wykluczam, że w drugiej części sezonu uda mi się wystartować za kierownicą w jakimś ciekawym wyścigu czy rajdzie, o ile znajdę wolny termin od fotelu pilota, choć będą to bardziej starty dla przyjemności i czerpania frajdy z jazdy.

red.

Źródło: Gazeta Olsztyńska

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5