Victoria Bartoszyce po pierwszej części sezonu. Rundę podsumowuje wiceprezes klubu

2021-01-18 09:18:03 (ost. akt: 2021-01-18 09:26:03)

Autor zdjęcia: Grzegorz Kwakszys

PIŁKARSKA KLASA OKRĘGOWA || Zdajemy sobie sprawę z tego, że zespół stać jest na wiele więcej, lecz przez całą rundę borykaliśmy się z trudnościami kadrowymi — mówi po pierwszej części obecnego sezonu Jan Kadziewicz, wiceprezes Victorii Bartoszyce.
— "Mam nadzieję, że uda się zająć miejsce powyżej dziesiątego", to słowa trenera Kamila Szajdy przed pierwszą kolejką obecnego sezonu. Wiele się nie pomylił, bo drużyna zakończyła pierwszą część rozrywek na jedenastym miejscu. Na tyle stać obecny zespół?

— Naszym minimalnym założeniem było zajęcie przed rundą rewanżową dziesiątego miejsca. Niestety, założonego minimum nie udało się osiągnąć. Zdajemy sobie sprawę z tego, że zespół stać jest na wiele więcej, lecz przez całą rundę borykaliśmy się z trudnościami kadrowymi. Ich efektem było choćby to, że w kilku meczach musiał grać również trener Kamil Szajda.

— Trener nie pomylił się także w innym swoim stwierdzeniu, że "nie będziemy grali o awans". Mało tego, gdyby sezon miał się skończyć teraz, jedenaste miejsce oznaczałoby grę w barażach o utrzymanie w klasie okręgowej. Jesteście w klubie tego świadomi?

— Przed startem obecnych rozgrywek założyliśmy sobie zajęcie jak najwyższej lokaty. Nie było nawet rozmowy o walce o czwartą ligę. Rok temu założeniem było przede wszystkim wprowadzanie do gry młodzieży, co udało się osiągnąć w zimowym okresie przygotowawczym, lecz późniejsze obostrzenia wynikające z pandemii zmusiły nas do przerwania przygotowań. Ciężko było nam się później pozbierać po pierwszym lockdownie, kilku zawodników z różnych przyczyn nie wznowiło treningów i latem trzeba było budować zespół od początku.

Zdajemy sobie sprawę z naszego położenia w tabeli. Jeżeli będziemy musieli grac baraże, to je zagramy, ale trzeba pamiętać, że liga się jeszcze nie skończyła. Martwić się będziemy ewentualnie na koniec rozgrywek.

— A czy sytuacji w tabeli świadomi są sami zawodnicy?

— Zawodnicy są tego świadomi. Po zakończeniu rundy, w trakcie roztrenowania, podejmowaliśmy temat naszej pozycji w tabeli i rozmawialiśmy o konsekwencjach związanych z zajmowanym obecnie jedenastym miejscem.

— Słowa trenera o zajęciu miejsca powyżej dziesiątego nie były przypadkowe. Mówił też, że drużyna jest w przebudowie, że będą wprowadzani do niej młodzi zawodnicy. I tak się podczas rundy działo. Pojawianie się na boisku, zwłaszcza pod koniec rundy, sporej liczby juniorów było zaplanowanym posunięciem, czy bardziej wynikało z sytuacji kadrowej drużyny seniorów?

— Od początku rundy kilku zawodników z drużyny juniorów było obserwowanych przez trenera Szajdę. Trwały również rozmowy o tym, w jaki sposób wprowadzać ich do drużyny seniorów, żeby nie ucierpiał na tym zespół juniorów. Fakt zakończenia rozgrywek juniorskich dużo wcześniej oraz sytuacja kadrowa dały nam możliwość sprawdzenia kilku młodych zawodników. Dzięki temu mamy teraz szerszy pogląd na przyszłość.

— Wiosną też można spodziewać się sporego grona juniorów w składzie?

— Wprowadzenie młodych zawodników nie jest przypadkowe. Zespół jest w przebudowie, więc młodzi piłkarze będą mieli podczas zimowego okresu przygotowawczego okazję do pokazania swoich umiejętności i przydatności dla zespołu. Dla nich to duża szansa na zaistnienie w seniorskiej piłce.

— W niższych ligach o wyniku często decyduje sytuacja personalna w dniu meczowym. W Victorii o stabilizacji składu minionej jesieni chyba trudno było mówić?

— O stabilizacji składu nie ma mowy. Na każdy mecz wychodził inny zespół. Ciężko zbudować w ten sposób silną drużynę, która seryjnie będzie zdobywała ligowe punkty.

— Taka sama sytuacja była na treningach?

— Tak, podobnie było z treningami i może lepiej już do tego tematu nie wracać. Dlaczego? Bo zaledwie kilku zawodników podchodziło do tematu treningów z zaangażowaniem.

— Brak stabilizacji było też widać po wynikach. Ani razu nie potrafiliśmy wygrać dwóch spotkań z rzędu. Każde z pięciu zwycięstw przeplatane było porażkami lub remisami.

— Frekwencja na treningach przekładała się później na zdobyte punkty. Brakowało konsekwencji w grze i stabilizacji kadrowej.

— Żeby wiosną myśleć o skutecznej walce o utrzymanie, potrzeba punktów. Punkty zdobywa się, wygrywając mecze. Mecze wygrywa się, strzelając gole, a tych w minionej rundzie Victoria miała zastraszająco mało. Tylko ostatnia w tabeli Cresovia Górowo Iławeckie trafiła mniej razy do siatki rywali.

— Zgadza się, jednym z naszych problemów jest zdobywanie goli. W większości przegranych przez nas spotkań nie potrafiliśmy wykorzystać stuprocentowych sytuacji do strzelenia bramki, a wiadomo, że z przewagą gola gra się łatwiej. Nieskuteczność wynikała z braku koncentracji oraz braków treningowych. Trener stara się oduczyć zawodników pewnych nawyków, ale to wymaga czasu. Mowa tu o zachowaniu w polu karnym. Chodzi o poruszanie się napastników, tworzenie sobie miejsca, a także sam sposób wykończenia akcji.

— Najwięcej bramek w rundzie, cztery, strzelił boczny pomocnik, a trzy trafienia ma jeden z obrońców. Drużynie brakuje napastnika, który potrafiłby odnaleźć się w polu karnym. Jak rozwiązać ten problem?

— Na chwilę obecną jest to trudne do zrealizowania, niemniej w okresie przygotowawczym postaramy się znaleźć jakieś rozwiązanie. To, że obrońcy i pomocnicy strzelają gole może tylko cieszyć. Jeżeli dorzucimy jeszcze do tego skutecznego napastnika, to tych bramek będzie zdecydowanie więcej.

— Jest coś, co można by wskazać jako pozytyw minionej rundy? Może pierwsze ligowe zwycięstwo od... siedmiu lat nad lokalnym rywalem Łyną Sępopol?

— Każde zwycięstwo jest ważne. Mecze derbowe mają szczególne znaczenie, są jakby z innej półki. Dlatego cieszy fakt, że wygraliśmy oba takie spotkania i to na boiskach gospodarzy (2:1 w Górowie Iławeckim, 1:0 w Sępopolu — red.).

— Zostając przy pozytywach. Który mecz wskazałbyś jako najlepszy w wykonaniu Victorii?

— Trudno wskazać na najlepszy mecz, ale chyba było to spotkanie z pierwszej kolejki, kiedy zremisowaliśmy w Bartoszycach 2:2 z Romintą Gołdap.

— Jaki jest plan na zimowy okres przygotowawczy?

— Okres przygotowawczy, z uwagi na rządowe restrykcje, zaczniemy 18 stycznia, jeżeli oczywiście nic się do tego czasu nie zmieni. Mamy do rozegrania kilka meczów kontrolnych. Będziemy trenować trzy razy w tygodniu, a w sobotę czekają nas sparingi.

— Jak wspomnieliśmy wcześniej, ligowa tabela na dole jest mocno spłaszczona, a to oznacza wiele emocji w walce o uniknięcie degradacji lub baraży. Jaki scenariusz przewidujesz na wiosnę? Masz swoich "faworytów" do opuszczenia ligi?

— Walka o utrzymanie się w lidze będzie trwała do samego końca sezonu. Nikomu nie życzymy spadku do A klasy. Ważne, żebyśmy my, Cresovia oraz Łyna uniknęli baraży albo degradacji do niższej ligi.

— A kto z duetu DKS Dobre Miasto-Orlęta Reszel powinien w czerwcu znaleźć się na szczycie? Czy ktoś będzie w stanie zagrozić tej dwójce?

— Od początku rundy DKS nastawiony jest na awans do czwartej ligi. Jednak patrząc na przebieg naszych spotkań z tymi obiema drużynami, to lepsze wrażenie zrobił na mnie zespół z Reszla. Z DKS-em, do momentu otrzymania przez nas czerwonej kartki, graliśmy jak równy z równym. Życzymy więc trenerowi Łukaszowi Pyrzakowi (szkoleniowiec Orląt i poprzedni trener Victorii — red.) udanej rundy rewanżowej oraz awansu.

kwk

PO 17 KOLEJKACH
1.DKS4571:12

2.Orlęta3947:17

3.Rominta3858:24

4.Śniardwy3242:22

5.Wilczek2939:36

6.Omulew2631:27

7.Jeziorany2331:42

8.Czarni2125:30

9.Żagiel2019:30

10.Vęgoria2038:34

11.Victoria1917:36

12.Łyna1935:45

13.Szczytno1821:36

14.Jurand1624:57

15.Kłobuk1524:43

16.Cresovia1013:44

U SIEBIE
1.DKS2036:8

2.Orlęta2026:5

3.Rominta2227:5

4.Śniardwy1924:9

5.Jeziorany1921:14

6.Wilczek1823:16

7.Czarni1719:14

8.Żagiel1516:14

9.Omulew1421:15

10.Vęgoria1319:15

11.Szczytno119:5

12.Victoria119:17

13.Łyna925:27

14.Jurand913:26

15.Kłobuk712:22

16.Cresovia45:18

NA WYJAZDACH
1.DKS2535:4

2.Orlęta1921:12

3.Rominta1631:19

4.Śniardwy1318:13

5.Omulew1210:12

6.Wilczek1116:20

7.Vęgoria1019:19

8.Łyna1010:18

9.Kłobuk812:21

10.Victoria88:19

11.Szczytno712:31

12.Jurand711:31

13.Cresovia68:26

14.Żagiel53:16

15.Czarni46:16

16.Jeziorany410:28

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Kibic #3046112 | 5.173.*.* 22 sty 2021 07:09

    W drużynie seniorów jest bardzo zła atmosfera, młodzi piłkarze nie chcą trenować z wylgarnie i chamsko odzywajacymi się piłkarzami. Trener powinien zrezygnować z usług niektórych pseudo piłkarzy oraz zacząć rozmawiać z młodymi zawodnikami. Atmosfera w szatni to podstawa. W Victorii jest potencjał ma bardzo dobrą młodzież

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5