Niestety, wielu teraz wróci do nałogowego picia alkoholu

2020-04-19 07:00:00(ost. akt: 2020-04-19 12:27:37)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu.

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu.

Autor zdjęcia: Pixabay

NASZA ROZMOWA|| Ograniczenia związane z epidemią koronawirusa to trudny czas dla osób zmagających się z chorobą alkoholową. — Spotkania AA są lekiem na alkoholizm, a teraz nie mogę go brać. Muszę stosować zamienniki — mówi niepijący alkoholik.
— Czy panująca epidemia koronawirusa ma wpływ na osoby zmagające się z chorobą alkoholową?
— Jak sam wiesz, epidemia ma wpływ na wszystkich, więc także i na niepijących alkoholików. Mamy naturalne obawy przed zarażeniem się wirusem, nie chcemy chorować, obawiamy się nie tylko o siebie, ale i bliskich. Wśród niepijących alkoholików nie są one pewnie większe ani mniejsze niż u wszystkich innych ludzi. Niestety, ten strach i obawy są groźniejsze dla niepijących alkoholików niż osób nieuzależnionych. Strach i ciągła obawa, zwłaszcza jeśli trwają długo, to złe emocje. Wiele już razy mówiłem, że alkoholizm jest chorobą emocji. Jeśli więc dopadną cię złe odczucia, możesz sobie nie poradzić z zachowaniem trzeźwości. Alkoholik pije, bo to jedyny znany mu i najłatwiejszy sposób łagodzenia emocji. To sposób na pozbycie się dolegliwości wynikających z negatywnych emocji. Czujesz się źle psychicznie, więc pijesz i jest "lepiej". Ten mechanizm choroby pozostaje w nas do końca życia. W procesie trzeźwienia uczymy się, jak inaczej te emocje łagodzić, ale zdarzają się pokusy, aby wrócić do tego jakże prostego sposobu.

— Ty nie pijesz już ponad 10 lat, więc chyba potrafisz radzić sobie inaczej. Czy czujesz się bezpiecznie?
— Umiem, ale wciąż się tego uczę. Nie mam jednak poczucia bezpieczeństwa, bo ono jest złudne. Podam przykład z ostatnich dni. Robiłem zakupy w sklepie, w którym udostępniono dla klientów płyn do dezynfekcji rąk. Przed wyjściem ze sklepu zdezynfekowałem nim dłonie. Płyn jest oczywiście na bazie alkoholu. Jego intensywny zapach spowodował u mnie nagłą chęć wypicia. Nagle "poczułem" w ustach jego smak i przypomniałem sobie jak on działa, gdy go przełykasz. Usta miałem pełne śliny. Prozaiczna sprawa, która, zwłaszcza dla alkoholika, który jest na początku drogi trzeźwienia, może być zgubna. Wśród moich przyjaciół są tacy, którzy powrócili do picia, bo w swej pracy zawodowej musieli zdezynfekować stanowisko pracy alkoholem. To tak zwany "wyzwalacz" i w ich przypadku, oraz moim, sam zapach wyzwolił chęć spróbowania raz jeszcze. Po wyjściu ze sklepu nie uległem tej pokusie, ale kilkoro moich przyjaciół po takich doświadczeniach ulegało.

— Sposobów radzenia sobie z emocjami i chorobą alkoholową uczycie się na terapii oraz spotkaniach Anonimowych Alkoholików. Czy teraz też się spotykacie?
— Nie spotykamy się, bo prawo nam tego zabrania. Poza samym prawem, kierujemy się też rozsądkiem. Na miting może przyjść każdy, kto czuje, że ma problem z alkoholem i chce przestać pić. To nie jest tylko stała grupa osób, ale wciąż przychodzą nowe, a zdarza się, że na spotkaniu pojawia się ktoś z innej części kraju, kto akurat przebywa w naszym mieście. Także ktoś, kto wrócił z zagranicy. Nie możemy mieć pewności, czy nie jest nosicielem koronawirusa. Dlatego mitingi w całej Polsce są odwołane. To duży problem, bo ja sam nazywam spotkania AA moim lekiem, a teraz nie mogę go przyjmować. Wyobraź sobie sytuację, że jesteś przewlekle chory i nagle brakuje leku, który bierzesz na tę chorobę.


— Jak więc sobie radzisz?
— Stosuję zamienniki. Telefonujemy do siebie i rozmawiamy. Wspólnota AA oferuje też liczne mitingi on-line. W jednym z nich uczestniczyłem, ale przyznam, że ta forma mi akurat nie odpowiada. Wiem jednak, że moi przyjaciele z grupy chętnie biorą w nich udział. Nie wszyscy jednak mogą, bo są wśród nas tacy, którzy z internetem są na bakier.

— Nic chyba jednak nie zastąpi spotkań twarzą w twarz?
— Niestety, brak spotkań AA jest niebezpieczny. Zarówno mój przykład, jak i moich przyjaciół wskazują, że zawsze wtedy, gdy zaczynaliśmy opuszczać spotkania wracaliśmy do picia. W przeszłości działo się tak ze mną, gdy z błahych powodów przestawałem na nie przychodzić. Usprawiedliwiałem to na przeróżne sposoby: zmęczeniem, brakiem czasu, albo poczuciem bezpieczeństwa, bo "przecież nie piję już pół roku". Teraz sytuacja jest trochę inna, bo zakaz zgromadzeń jest rzeczą obiektywną, ale mimo wszystko obawiam się zwłaszcza o tych, którzy są na początku drogi i nie piją właśnie te kilka miesięcy. Dlatego próbujemy sobie radzić z pomocą telefonów, czy komunikatorów internetowych. To jednak jest trudny czas i będzie wielu takich, którzy wrócą do alkoholu. Nie da się przez telefon zauważyć pełnego obrazu drugiej osoby i w porę zareagować na to, co się z nim aktualnie dzieje. Gdy się widzimy na mitingu, zwłaszcza ci bardziej doświadczeni, z długim stażem niepicia, dość łatwo zauważą, że ktoś inny jest u progu zapicia. Można wtedy przeciwdziałać.

Andrzej Grabowski



Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. mega #2908845 | 81.190.*.* 19 kwi 2020 13:37

    Ja alkohol traktuję jak lekarstwo, zwłaszcza teraz, w tym trudnym czasie.

    odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Czesióóóó #2908819 | 83.9.*.* 19 kwi 2020 12:49

      Każda emocja powinna być cenna jeżeli jest dobrze przez nas odczytana. Podział na emocje pozytywne i negatywne jest błędny. Nawiasem jestem czysty i trzeźwy od ponad 25 lat. Żeby nie było że się wymądrzam. Spokój i przyjmowanie rzeczywistości której nie można zmienić dużo da.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

      1. AA z długim stażem niepicia #2908729 | 95.160.*.* 19 kwi 2020 10:47

        Podstawową zasadą wpajaną na mitingach AA jest : zrób wszystko abyś nie sięgnął po "pierwszego" i żebyś nie wypił tylko dzisiaj. Wszystkie sposoby są dozwolone. Taką zasadę stosuj każdego dnia a masz szansę że nie ulegniesz chorobie. Pogody Ducha !

        Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        1. smigol #2908706 | 82.177.*.* 19 kwi 2020 10:08

          Komentarz nisko oceniony. Kliknij aby przeczytać. no cóż tu robić we w domu, zostało tylko chlać sam tak robię wóda wchodzi że cho cho a stara warczy a ja we w tubę i rozszumiały się wierzby płączące trala la la la la i na wiesioło wodeczka dobra, dobra jest, wodeczka dobra, dobra jest itd, itp.

        2. Bagaż stresu. #2908659 | 5.173.*.* 19 kwi 2020 08:47

          I wielu zacznie nowych.

          Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz

        2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5