Tego jeszcze nie było. Nasi karatecy drużynowymi wicemistrzami Polski

2013-04-22 14:58:57 (ost. akt: 2013-04-22 15:17:08)
Drużyna SKKK została drużynowym Wicemistrzem Polski Seniorów

Drużyna SKKK została drużynowym Wicemistrzem Polski Seniorów

Autor zdjęcia: Archiwum SKKK

Ostatni weekend na długo zapamiętają zawodnicy Szczycieńskiego Klubu Kyokushin Karate, w tym dniu bowiem po raz pierwszy w historii klubu zostali drużynowym Wicemistrzem Polski Seniorów.
Wcześniej zawodnicy ze Szczytna zdobywali aż osiem tytułów w klasyfikacji drużynowej w różnych Mistrzostwach Polski, ale tak wysoko na podium MP Seniorów jeszcze nigdy nie stanęli.
W jubileuszowych XXXX Mistrzostwach Polski Seniorów w Świnoujściu, które odbyły się 19-21 kwietnia, rywalizowało 141 zawodników z 54 klubów. Szczytno godnie reprezentowało trzech zawodników i wszyscy z krainy 44 wysp przywieźli medale.

Gerard Will w kategorii od 80 kg zajął II m., Adrian Staszewski w kategorii do 65 kg również II m. i Ewelina Mirosław w kat do 55 kg III m. Zarówno Gerard, broniący tytułu jak i Adrian aktualny mistrz Polski Młodzieżowców byli faworytami tych zawodów. — Największą niespodziankę zrobiła nam jednak Ewelina — mówi sensei Piotr Zembrzuski. — W eliminacjach gładko pokonała swoją rywalkę zapewniając sobie możliwość startu w półfinale. Za tą właśnie walkę należą się jej szczególnie duże brawa. Choć nieznacznie decyzją sędziów przegrała z Katarzyną Mierzejek z Ostrołęki, to zawodniczki musiały walczyć w pełnym dystansie, aż czterech rund. Tyle potrzebowali sędziowie, żeby wyłonić zwyciężczynię tego pojedynku — wyjaśnia trener.

- Walka w formule pełno kontaktowej przez 9 minut (4 rundy), wymaga niesamowitego przygotowania kondycyjnego, gdyż każda runda oceniana jest jako ostatnia i może zakończyć pojedynek. Ewelina wdarła się przebojem do polskiej czołówki pokazując swoim rywalkom, że w przyszłości nie zabraknie jej determinacji w walce o złoto — chwali swoją podopieczną Piotr Zembrzuski.

Zarówno Gerard Will, jak i Adrian Staszewski stoczyli w turnieju po cztery walki. W drodze do finału Gerard wygrał trzy walki przez nokaut i był nominowany do tytułu najlepszego zawodnika turnieju. Po ciężkim boju finałowym Marek Odzeniak z Warszawy odebrał mu jednak tytuł mistrza Polski i najlepszego zawodnika zawodów.

— Gerard przygotowuje się do Mistrzostw Europy w Kijowie, a start w Świnoujściu był dla niego doskonałym sprawdzianem jego formy. Wiemy, co jeszcze trzeba poprawić i za miesiąc Gerard będzie w optymalnej formie — uspokaja wszystkich fanów i fanki Gerarda sensei Zembrzuski.

Inny zawodnik SKKK, Adrian Staszewski nie zaliczał tak spektakularnych nokautów jak jego starszy kolega, ale swoją zaciętością i nieustępliwością zamęczał swoich rywali i nie pozostawiał sędziom żadnych wątpliwości kto powinien wygrać. Po trzech rundach w walce finałowej przegrał z zawodnikiem z Otwocka Michałem Kalmusem.

— Ten sposób prowadzenie walki jest szalenie energetyczny i kosztuje wiele wysiłku. W finale zabrakło Adrianowi świeżości i to zdecydowało o przegranej. Zważywszy na fakt, że do tych zawodów przygotowywał się praktycznie sam, gdyż zajęcia na studiach nie pozwalały mu na częste przyjazdy do Szczytna, jestem pełen podziwu i szacunku dla niego. Przy okazji chciałbym podziękować wszystkim zawodnikom za wspaniały wynik. Jako prezes SKKK jestem szalenie dumny z waszej postawy OSU!!! — podkreśla sensei Piotr Zembrzuski.

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5