Działacz, kibic i przyjaciel

2022-01-14 12:00:00 (ost. akt: 2022-01-13 10:49:05)
Jerzy Rudziński

Jerzy Rudziński

Autor zdjęcia: Emil Marecki

PIŁKA RĘCZNA\\\ W sobotę w hali olsztyńskiego Liceum Ogólnokształcącego nr 5 zostanie rozegrany pierwszy Memoriał Jerzego Rudzińskiego, działacza, który szczególnie ukochał piłkę ręczną oraz futbol, ale jednocześnie był też oddanym kibicem.
Jerzy Rudziński zmarł w listopadzie 2020 roku w wyniku powikłań po zapaleniu płuc. W Olsztynie znali go sympatycy szczypiorniaka (przez wiele lat był kierownikiem sekcji piłkarzy ręcznej Warmii) i piłki nożnej, bo na początku lat dziewięćdziesiątych pełnił funkcję zastępcy kierownika stadionu Stomilu. Po przejściu na emeryturę mógł się skupić na kibicowaniu, bo sport był jego wielką życiową pasją - w efekcie Jurka można było spotkać na meczach praktycznie wszystkich olsztyńskich drużyn.
Mecz Stomilu na stadionie przy alei Piłsudskiego? Jurek oczywiście musiał był obecny i to na miejscu dla VIP-ów (gdy jeszcze była możliwość wykupienia takiego karnetu), bo nigdy nie żałował grosza, żeby wspomóc olsztyńskiego pierwszoligowca. Koszykarki KKS-u walczą na własnym parkiecie o pierwszoligowe punkty?

Jerzy był obecny, a gdy w budynku przy ulicy Głowackiego istniał jeszcze bar „Biedrza” (współprowadzony przez Andrzeja Biedrzyckiego, byłego piłkarza Stomilu), to przychodził godzinę wcześniej, żeby w miłych okolicznościach podyskutować ze znajomymi o tym, co w olsztyńskim sporcie piszczy.

Odwiedzał także oczywiście Uranię podczas meczów siatkarzy Indykpolu AZS. Jerzy był także widywany na piłkarskich stadionach w regionie. Jeździł na mecze Huraganu Morąg, Olimpii Olsztynek czy Błękitnych Pasym. Prywatnie bardzo mocno przyjaźnił się z Piotrem Zajączkowskim, więc gdyby żył, to zapewne teraz odwiedziłby nowy stadion w Wikielcu, gdzie obecnie trenerem jest popularny „Zając”.
Jerzy Rudziński interesował się także występami Szczypiorniaka Olsztyn, i nie dlatego, że miał bardzo blisko do hali LO V. On po prostu kochał sport, więc musiał być ze wszystkimi wydarzeniami na bieżąco. Co prawda z racji wieku z komputerem był na bakier, ale zawsze mógł liczyć na przyjaciół i znajomych, którzy na bieżąco wysyłali mu wyniki drużyn.
Nic więc dziwnego, że przyjaciele ze Szczypiorniaka postanowili zorganizować memoriał upamiętniający postać Jerzego Rudzińskiego. Będzie to sparingowy turniej piłki ręcznej w hali LO V, w którym oprócz gospodarzy zagrają jeszcze AZS UW Warszawa i GKS Żukowo.

- Myśleliśmy o memoriale od dłuższego czasu - przyznaje Konstanty Targoński, prezes i trener Szczypiorniaka. - Jurek szczególnie interesował się drużyną seniorów, dlatego szukaliśmy odpowiedniego momentu, żeby zaprosić inne zespoły. Okres przygotowawczy to doskonały moment, żeby upamiętnić naszego przyjaciela. Wiadomo, że Jurek kojarzony jest także głównie z Warmią Energą, ich też zapraszaliśmy i na pewno by zagrali, ale akurat w tym terminie mają pucharowe spotkanie z Pogonią Szczecin. Jurka wspominam bardzo dobrze, bo to był miły i zawsze uśmiechnięty człowiek. Mieliśmy bardzo dobry koleżeński kontakt. Bardzo nam go brakuje, bowiem wspierał nas zawsze na każdym meczu, a zdarzało się też, że jeździł na wyjazdy - dodaje Konstanty Targoński, przyznając jednocześnie, że memoriał Rudzińskiego ma na trwałe wejść do olsztyńskiego kalendarza sportowego.

Udział w sobotnim memoriale będzie dla Szczypiorniaka ważnym elementem w okresie przygotowawczym do pierwszoligowych rozgrywek. Drużyna prowadzona przez Konstantego Targońskiego po pierwszej rundzie zajmuje ósme miejsce z dorobkiem 12 punktów. - Naszym celem jest utrzymanie. Zrobimy wszystko, żeby w debiutanckim sezonie pozostać w I lidze - kończy Targoński.
Runda rewanżowa I ligi startuje w ostatni weekend stycznia.
EM

Memoriał Rudzińskiego
* Godz. 11: Szczypiorniak Olsztyn - AZS UW Warszawa; godz. 13: AZS UW - GKS Żukowo; godz. 15: GKS - Szczypiorniak