Tomasz Barniak z Koszałka-Opałka Węgorzewo, czyli... wschodząca gwiazda

2013-09-18 10:23:11(ost. akt: 2013-09-18 10:24:57)

Autor zdjęcia: Janusz Milewski

— Marzy mi się udział w igrzyskach w Rio de Janeiro — mówi Tomasz Barniak, jeden z najlepszych polskich kanadyjkarzy młodego pokolenia. — Zrobię wszystko, byle tylko pojechać w 2016 roku do Brazylii.
Miał dziewięć lat, gdy zgłosił się w swoim rodzinnym mieście do Uczniowskiego Klubu Sportowego Koszałek Opałek z postanowieniem rozpoczęcia treningów... piłki nożnej.

Na całe szczęście dla siebie (i zapewne dla polskiego kajakarstwa) po niecałym roku zmagań z futbolową piłką wsiadł do wąskiej łódeczki, w których pływa się na klęcząco. Trener Cezary Gaiński, wcześniej doskonały kanadyjkarz (m.in. Budowlanych Olsztyn), wielokrotny medalista mistrzostw Polski w kilku kategoriach wiekowych, zaledwie po paru treningach stwierdził, że chłopak ma smykałkę do kanadyjek. No i Tomek z każdym rokiem poprawiał technikę i taktykę, dzięki czemu pływał coraz szybciej.

— Zrezygnowałem z piłki nożnej, choć na początku było nieźle, ale potem grupa zaczęła się rozsypywać, więc doszedłem do wniosku, że szkoda czasu na futbol — wspomina Tomasz Barniak. — Pan Mirek Mikołajewicz (obecny trener Barniaka — red.) zaproponował, bym przyszedł na przystań i spróbował popływać kajakiem lub kanadyjką.

Poszedłem i po kilku treningach w kanadyjce wiedziałem, że dobrze zrobiłem, rezygnując z futbolu. Umocniły mnie w tym przekonaniu pierwsze moje regaty, w których wystartowałem.

Było to w Wałczu w 2007 roku, gdzie z Maćkiem Piórko wygraliśmy wyścig dwójek. Krótko potem przyszedł pierwszy medal w mistrzostwach Polski młodzików: w Poznaniu byłem drugi w jedynkach na 2000 m. Wtedy stwierdziłem, że kanadyjki to jest to — podkreśla najlepszy polski kanadyjkarz młodego pokolenia. Za swój największy dotychczasowy sukces Tomasz Barniak uważa wywalczenie w tym roku srebrnego medalu w mistrzostwach Europy juniorów w jedynce na 500 m

Nietuzinkowe osiągnięcia sportowe Barniak zawdzięcza głównie trzem osobom: Mirosławowi Mikołajewiczowi, Cezaremu Gaińskiemu oraz trenerowi z SMS w Wałczu Ireneuszowi Sztyndzie.

— Dlaczego nie wybrałem SMS w Olsztynie, a w Wałczu? Po pierwsze dlatego, że Wałcz to centrum przygotowań naszych czołowych zawodników i ma najlepsze warunki do uprawianie kajakarstwa — tłumaczy Barniak.

— Po drugie szkoła ta zatrudnia bardzo dobrych trenerów, a uczą się w niej mocni młodzi zawodnicy, więc mam z kim się ścigać. Poza tym Wałcz leży prawie w centrum kraju, więc wszędzie jest stosunkowo blisko. Do ukończenia liceum będę na pewno reprezentował węgorzewski klub, a co będzie potem, tego jeszcze nie wiem — dodaje Tomasz Barniak, którego finansowo wspiera m.in. Urząd Marszałkowski w Olsztynie.

Jak każdy sportowiec węgorzewski kanadyjkarz myśli o udziale w największej sportowej imprezie, jakim są igrzyska. — Marzy mi się udział w igrzyskach w Rio de Janeiro — przyznaje. — Z robię wszystko, byle tylko pojechać w 2016 roku do Brazylii. Mam takie plany, ale zobaczymy, co przyniesie los.


Urodził się 6 marca 1995 r. w Węgorzewie. Pierwszy raz wsiadł do kanadyjki w 2005 r., a jego pierwszym trenerem był Cezary Gaiński. Uczeń Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Wałczu (obecnie w trzeciej klasie liceum). Wicemistrz Europy (Poznań 2013) w C-1 500 (8. w C-1 200). Brązowy medalista mistrzostw Europy juniorów (Portugalia 2012) w C-1 500, 6. w C-1 200. Srebrny (C-1 200, 500 i 1000) i brązowy (C-2 200, C-4 200 i 1000) medalista regat Nadziei Olimpijskich (Węgry 2012). 5. w C-2 1000 i 6. w C-1 200 podczas mistrzostw świata juniorów (Kanada 2013). Mistrz Polski juniorów (2012 i 2013) w C-1 200 i 500 oraz w C-2 5000 (2012), wicemistrz (2013) w C-2 1000. Brązowy medalista mistrzostw Polski seniorów (2013) w C-1 200 (6. w C-1 500).

Tomasz Barniak:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. trener #1200515 | 188.47.*.* 19 wrz 2013 16:03

    Cezary Gaiński-węgorzewianin,karierę sportową w kanadyjkach rozpoczynał w Klubie Sportowym " Vęgoria" Węgorzewo,na czas nauki w szkole ponadpodstawowej w Olsztynie startował w barwach "Budowlanych" Olsztyn,po ukończniu szkoły powrócił do macierzystego klubu w Węgorzewie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz