Łyna popłynęła w Orzyszu

2013-10-14 15:31:06 (ost. akt: 2013-10-14 15:56:04)

Autor zdjęcia: Źródło:www.sniardwy.orzysz.pl

Kolejne gładkie zwycięstwo piłkarzy orzyskich Śniardw. Zespół Aleksandra Lipowskiego w meczu 12. kolejki V Ligi pokonał na własnym boisku Łynę Sępopol 4:0.
Orzyszanom zwycięstwo zapewnił niezawodny Paweł Dymiński, który zdobył wszystkie cztery bramki. 20-latek na swoim koncie ma już 20 bramek, a z Łyną ustrzelił swojego piątego już hattricka w sezonie.

Trener orzyszan w minioną sobotę postanowił dać odpocząć kilku podstawowym zawodnikom, w ich miejsce wprowadzając graczy, którzy tej jesieni nie mieli zbyt wielu okazji by się zaprezentować. Na boisku w wyjściowej jedenastce wybiegli między innymi Łukasz Ormanowski, Filip Tomaszewski i Szymon Rzodkiewicz, dla którego był to debiut w V Lidze.

Mimo wielu obaw na boisku pojawił się również Paweł Dymiński i po raz kolejny udowodnił jak ważnym jest ogniwem zespołu. Strzelając cztery bramki pokazał nie tylko swój strzelecki kunszt, ale także wykazał się przy tym swoją wszechstronnością, zdobywając każdą bramkę w inny sposób.

W 28 minucie „Dymek” po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców, pokonując bramkarza gości strzałem z rzutu wolnego z odległości około 25 metrów. Niespełna minutę później sprytnie zastawił piłkę w polu karnym rywala, zmuszając obrońcę Łyny do faulu.
Sędzia nie miał wątpliwości co do winy defensora ekipy przyjezdnej i wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł sam poszkodowany i precyzyjnym strzałem podwyższył na 2:0.

Kolejny cios orzyszanie zadali pięć minut po zmianie stron. Tym razem napastnik „zielono-niebieskich” wykończył szybką kontrę zespołu, nie dając szans bramkarzowi Łyny strzałem po długim rogu. W 83 minucie pokazał także, że doskonale czuje się w walce o górną piłkę. Wynik meczu ustalił bowiem zdobywając bramkę strzałem głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Orzyszanie po meczu z Łyną, oprócz kolejnego wysokiego zwycięstwa, mogli cieszyć się jeszcze z jednego powodu. Było to piąte kolejne spotkanie, wliczając pucharowy mecz ze Zniczem Biała Piska, w którym zagrali na zero z tyłu.

O podtrzymanie tej passy postarają się już w najbliższą środę, kiedy to na własnym boisku zmierzą się z IV-ligową Vęgorią Węgorzewo. Stawką pojedynku będzie awans do najlepszej szesnastki Wojewódzkiego Pucharu Polski.

Śniardwy Orzysz – Łyna Sępopol 4:0 (2:0)
1:0 (28’) Paweł Dymiński, 2:0 (30’ k.) Paweł Dymiński, 3:0 (51′) Paweł Dymiński, 4:0 (83’) Paweł Dymiński

Śniardwy: Patryk Kleczkowski – Radosław Laszkowski, Aleksander Lipowski, Robert Maniurski, Artur Kropiewnicki (75’ Wiesław Kosiorek) – Szymon Rzodkiewicz (46’ Tomasz Jarosz), Filip Tomaszewski (68’ Adam Sztachański), Łukasz Ormanowski (46’ Paweł Kolator), Piotr Talaga, Adam Marcinkiewicz – Paweł Dymiński oraz Nikodem Kutnik, Łukasz Ciecierski, Krzysztof Czaplicki

Źródło: www.sniardwy.orzysz.pl

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5