Moje miasto kawą malowane...

2013-10-05 07:00:00(ost. akt: 2013-10-05 07:10:45)
Kilka z obrazów pani Beaty Kubrak prezentujemy w naszej galerii zdjęć

Kilka z obrazów pani Beaty Kubrak prezentujemy w naszej galerii zdjęć

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

Trudno uwierzyć, że ta drobna i krucha blondynka kilkanaście lat temu zajmowała się robotami na drogach, wykonywała znaki drogowe i układała kostkę na piskich ulicach. Mówi o sobie, że żadnej pracy się nie boi, jak przysłowiowa "kobieta pracująca”.
Piszanka - Beata Kubrak ma też inne talenty. Świetnie gotuje, projektuje wnętrza i maluje obrazy.


— Odkąd pamiętam, zawsze lubiłam rysować i malować. Marzyłam o szkole plastycznej, ale w Piszu nie było liceum plastycznego, więc jak większość moich koleżanek poszłam do „ogólniaka”— wspomina dawne czasy pani Beata. 
— Kredki, farby, pędzle, węgiel i szkicownik zawsze miałam pod ręką. Różne obrazki, obrazeczki, portrety powstawały.

Chciała studiować architekturę, ale wtedy 30 lat temu, mama się bała wypuścić ją samą daleko „w świat”.

— To były inne czasy, teraz jest inaczej. Młodzi wyjeżdżają, mieszkają w akademikach, na stancjach i to jest normalne. A ja? Zdałam maturę, zakochałam się, wyszłam za mąż. Dzieci, praca i codzienne troski. Moja miłość do malarstwa gdzieś się ukryła, tak chyba głęboko, na dnie serca — uśmiecha się pani Beata.


Po latach, kiedy dzieci się usamodzielniły, dawne marzenia ożyły ze zdwojoną siłą. Pani Beata na powrót sięgnęła po pędzle, farby i pastele. Zaczęła malować - głównie pejzaże i szkice.



Marzył jej się mały domek, gdzieś na wsi podlaskiej – wspomnienia z dzieciństwa spędzanego u babci i dziadka były tak silne, że miała w głowie plan: sprzeda dom, wyjedzie z Pisza, poszuka miejsca wśród łąk, nad rzeką. Narysowany przez nią wiejski dworek wisiał na ścianie, oczyma wyobraźni widziała siebie siedzącą przy sztaludze przed domem.
 Powoli realizowała swój plan, wyjechała na Podlasie.

— Coś w tym jest, że czasem musi czegoś zabraknąć, żeby zrozumieć jak mocno się to „coś” kocha. W moim przypadku, to „coś” jest moim rodzinnym miastem. Okazało się, że pani Beata odkryła piękno Pisza, będąc z dala od swych korzeni. W minione wakacje pojechała z dziećmi na urlop, szlakiem zamków krzyżackich, od Sztumu po Malbork.


— Kiedy stałam na dziedzińcu zamku w Gniewie, coś we mnie "pękło". Sama nie wiem co to było, chyba jakaś mieszanka uczuć. Tęsknota, wzruszenie, szczęście? Nie umiem tego nazwać — mówi drżącym głosem. — Jak w Kwidzynie zobaczyłam wystawę malarstwa architektury w sepii, mimo że nigdy nie malowałam akwareli, to już wiedziałam co będę robiła po powrocie.

Dziś Beata Kubrak znowu mieszka w Piszu. Maluje, i to jak! Natchnienia szuka w starych fotografiach piskich budowli.


— Dworzec, ratusz, kościół, "medyk" i stara poczta. Niby zwykłe budynki, a jakież one piękne — zachwyca się pani Beata. Aby uzyskać ciepły klimat sepii, nasza bohaterka swoje akwarele maluje, używając zamiast farby... zaparzonej kawy.


— Podwójna korzyść z tego, bo i czasem można się napić małego łyka — żartuje Beata Kubrak.





Piski Dom Kultury zaprasza na wystawę prac Pani Beaty Kubrak pt. :"Kawą Malowane - architektura starego Pisza". Wystawę można oglądać od poniedziałku do piątku w galerii na I piętrze w Piskim Domu Kultury.

OD REDAKCJI:

Elżbieta Żywczyk
e.zywczyk@gazetaolsztynska.pl


Komentarze (12) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentowanie wyłączone

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. niezależny do dociekliwego #1215679 | 83.9.*.* 10 paź 2013 19:41

    Cóś mi tu nieładnie pachnie panie dociekliwy. O co chodzi? Chyba dobrze, że napisała naczelna o pani Beacie co? Jakaś niekonsekwencja z twojego komentarza wynika - sam jej gratulujesz talentu, a jednocześnie krytykujesz autorkę artykułu. Pewnie inaczej nie dowiedziałbyś się o utalentowanej malarce. A może sam masz ukryty talent? Podejrzewam, że jednak raczej masz kompleksy, ha ha ha

    odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. dociekliwy #1215222 | 31.0.*.* 10 paź 2013 10:43

      Pani naczelna już po raz któryś pisze o pani Beatce.Koleżanka?Znajoma?Przyjaciółka ?Rękę daje uciąć że to nie przypadek.Jakoś o innych ciekawych ludziach cicho sza.I nie kasować pani naczelna tego wpisu bo nie jest obraźliwy.Tylko szanować czytelnika iodpowiadać.A pani Beacie gratuluje uzdolnień.

      odpowiedz na ten komentarz

    2. magda #1214647 | 80.52.*.* 9 paź 2013 15:12

      gratulacje Beatko!Znam Cię jako skuteczną bizneswoman-),a tu - proszę,taki ukryty talent!-),rozwijaj się,piękna pasja.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

    3. zofia #1212801 | 83.23.*.* 6 paź 2013 21:57

      może to i ciekawe ale jaka to wiadomość dnia że jakaś pani Beata pięknie maluje?a może tak napisalibyście o dzisiejszym megawydarzeniu co?

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz

    4. Wanda #1212312 | 83.9.*.* 6 paź 2013 07:35

      Tak, ma pani wielki talent. Dobrze, że powstała wystawa, to piękna promocja naszego Pisza. Aż się chce powiedzieć: rozejrzyjmy się wokół, mamy KIM się chwalić! Takich perełek trzeba szukać, warto pokazywać bo jakże są cenne.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (12)
    2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5