Gwałciciele mogli "dzielić się" ofiarami z innymi mężczyznami

2013-12-14 11:25:00 (ost. akt: 2013-12-14 10:44:02)
Policja zabezpieczyła w domach podejrzanych obszerny materiał video i zdjęcia ofiar

Policja zabezpieczyła w domach podejrzanych obszerny materiał video i zdjęcia ofiar

Autor zdjęcia: mat. policji

Sprawa mężczyzn podejrzanych o gwałt i stalking zatacza coraz szersze kręgi. Prowadzący dochodzenie wskazują, że gwałciciele mogli „dzielić się“ swoimi ofiarami z innymi mężczyznami. Kobiety były do tego zmuszane szantażem.
Od kilku dni sprawę Mariusza M. i Piotra J. prowadzi Prokuratura Okręgowa w Elblągu. Ostródzcy śledczy przesłali już do Elbląga komplet dokumentów i wszystko to, co udało się do tej pory ustalić. — Materiał jest bardzo obszerny, filmy, zdjęcia, numery telefonów, jest tego naprawdę dużo — mówi Zdzisław Łukasiak, szef ostródzkiej prokuratury rejonowej. — Zatrzymani mężczyźni nie przyznają się gwałtów, cały czas twierdzą, że wszystko odbywało się za zgodą tych kobiet. Pokrzywdzone kobiety mówią jednak coś zupełnie innego.

Kobiet wykorzystanych przez Mariusza M. i Piotra J. może być kilkadziesiąt. Mężczyznom zarzuca się między innymi gwałt i gwałt zbiorowy, mieli się tego dopuszczać po wcześniejszym odurzeniu kobiet nieznaną substancją. Zarejestrowali swoje „wyczyny" na około stu filmach. Materiał jest bardzo drastyczny. >>> Marzyły o karierze modelek. Były gwałcone i nękane

Ale okazuje się, że w tej sprawie w kręgu podejrzanych może być więcej mężczyzn z Ostródy i okolic. — Istnieje podejrzenie, że materiał wideo i zdjęcia były udostępniane za odpłatą innym osobom — dodaje prokurator Zdzisław Łukasiak. — Trzeba też sprawdzić informację o tym, że podejrzani oferowali usługi seksualne pokrzywdzonych kobiet innym mężczyznom. W kręgu zainteresowań prokuratury i policji są mężczyźni z Ostródy i okolic, także przedsiębiorcy.

Mariusz M. i Piotr J. mieli oferować im usługi seksualne gwałconych wcześniej i nagranych kobiet. Kobiety, według wstępnych ustaleń śledczych, były szantażowane wysłaniem filmów do rodzin i pracodawców, jeśli nie zgodzą się na seks.

Obaj podejrzani - Mariusz M. i Piotr J. od kilku tygodni siedzą w areszcie tymczasowym. Grozi im kara nawet 15 lat pozbawienia wolności.

Marek Giniewicz



Komentarze (27) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. a #1275756 | 95.160.*.* 20 gru 2013 09:59

    i co minusujesz jeden z drugim, taka jest prawda. chciały to dały

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. gość #1274966 | 91.230.*.* 19 gru 2013 11:52

    Dawały lafiryndy dupy a potem chciały kasy. Za mało płacili to o gwałt pozwały ich

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz

  3. a #1272118 | 88.156.*.* 16 gru 2013 10:47

    chciały to dały

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) odpowiedz na ten komentarz

  4. o #1271882 | 88.156.*.* 15 gru 2013 21:32

    Bodzio jest niewinny on tylko nagrywal i walil k....

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Mak #1271782 | 89.228.*.* 15 gru 2013 19:16

      Szkoda dziewczyn. Mam nadzieję , że nie złapały jakiegoś syfa od tych dewiantów.

      odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (27)
    2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5