Wracamy do tematu: Czy olsztyńskie "szubienice" powinny zniknąć z centrum Olsztyna?

2019-10-17 13:26:10(ost. akt: 2019-10-17 22:07:28)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Czy olsztyńskie "szubienice", czyli Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej, powinny zniknąć z centrum Olsztyna czy też jednak powinny tam pozostać? Wracamy do tematu, bo jest on niezwykle ważny dla oblicza stolicy regionu.
Dla jednych "szubienice" (tak potocznie nazywamy w Olsztynie ten pomnik) to po prostu symbol zniewolenia i dlatego powinny zniknąć z krajobrazu miasta. Inni bronią go, bo jego autorem jest wybitny artysta Xawery Dunikowski. Jeszcze inni twierdzą, że wrósł już w pejzaż miasta i nie ma w sobie dawnej wymowy, tym bardziej, że nosi teraz nowa nazwę Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej. problem jednak w tym, że do tej pory nikomu nie udało się odnaleźć dokumentu, który by poświadczał oficjalną zmianę nazwy.

Pomnik odsłonięto w 1954 roku. Składa się z dwóch szarych kolumn symbolizujących łuk triumfalny. Wyryto na nim czołg, sylwetkę żołnierza, sceny odnoszące się do pracy na roli i w przemyśle oraz sierp i młot. Zbudowano go z kamieni pochodzących z mauzoleum niemieckiego marszałka Paul von Hindenburga znajdującego się niegdyś w Sudwie pod Olsztynkiem. Hindenburg w 1914 roku pod Olsztynkiem pokonał wojska rosyjskie. W 1993 r. pomnik wpisano do rejestru zabytków, co w praktyce oznacza, że jest dzisiaj nieusuwalny.

Minister kultury może go z niego wykreślić na wniosek właściciela, czyli prezydenta Olsztyna. Piotr Grzymowicza wcześniej oświadczył jednak, że tego nie zrobi.

Dlaczego wracamy do sprawy "szubienic"? Robimy to, bo olsztyńskie Muzeum Warmii i Mazur 25 października organizuje konferencję naukową "Zachować. Zmienić. Zburzyć. Losy pomników czasie przemian". To świetny pomysł i sam jestem bardzo ciekaw niektórych referatów, szczególnie tych dotyczących olsztyńskiego pomnika.

Konferencja zaczyna się o 25 października o 9 rano w olsztyńskim zamku. Do tego czasu będziemy publikować w "Gazecie Olsztyńskiej" i na gazetaolsztynska.pl. opinie i stanowiska dotyczące tego pomnika.

Jednym z pierwszych miast, które w styczniu 1945 roku zajęli sowieci była Gołdap. Tak to, co wyrabiali czerwonoarmiści w okolic Gołdapi, tak zapamiętał Leonid Riabiczew, ówczesny sowiecki oficer, autor wydanych w 2010 roku wyjątkowo szczerych wspomnień z czasów wojny: "Kobiety, matki i ich córki, leżą z lewej i z prawej wzdłuż drogi, a przed każdą z nich stoi hałaśliwa gromada mężczyzn ze spuszczonymi spodniami. Kobiety które krwawiły albo traciły przytomność odciągano na bok, a żołnierze strzelali do tych, które próbowały ratować swoje dzieci."

Więc jeżeli już potrzebujemy w Olsztynie pomnika jakiegoś radzieckiego żołnierza, to proponuję kogoś takiego jak Leonid Riabiczew.
Igor Hrywna

Co powinno się zrobić z "szubienicami"
Pomnik powinien zostać tam, gdzie jest
38%
Pomnik powinien zostać zburzony
36.71%
Pomnik powinien zostać przeniesiony w inne miejsce (np. na cmentarz żołnierzy radzieckich)
25.29%

Jako pierwszą przedstawiamy opinię Władysława Kałudzińskiego, znanego w regionie działacza antykomunistycznej opozycji, który jest doradcą wojewody warmińsko-mazurskiego do spraw osób poszkodowanych w stanie wojennym.

Jest także założycielem i prezesem Stowarzyszenia Pro Patria. Stowarzyszenie jest fundatorem stypendium im. Marcina Antonowicza (1966-1985), którego 19 października 1985 r. zatrzymała milicja. Kilkanaście minut po zatrzymaniu Antonowicz został znaleziony na ulicy w ciężkim stanie, nieprzytomny, z krwiakiem mózgu. Według oficjalnej wersji podawanej przez władze komunistyczne wyskoczył z samochodu. Zmarł kilkanaście dni później w olsztyńskim szpitalu, nie odzyskawszy przytomności. W powszechnej opinii mieszkańców Olsztyna Antonowicz został skatowany przez milicjantów.

Szubienice zawiodły Władysława Kałudzińskiego przed sąd. Władysława Kałudziński razem z Wojciechem Koziołem (także działaczem antykomunistycznej opozycji) jakiś czas temu pomalowali czerwoną farbą znajdujące się na pomniku sierp i młot. W ten sposób chcieli zaprotestować przeciwko symbolom komunistycznym, które znajdują się jeszcze w naszej przestrzeni publicznej.
Prokuratura i policja nie dopatrzyły się w tym przestępstwa. Jednak olsztyński Zarząd Dróg Zielni i Transportu, na zlecenie którego specjalistyczna firma usnęła farbę, zażądał od nich zwrotu kosztów czyszczenia pomnika. Chodziło o 1200 złotych. Kałudziński i Kozioł odmówili zapłaty i sprawa trafiła do sądu. Ostatecznie działacze zapłacili, ale Władysław Kałudziński wciąż wierzy, że kiedyś pomnik zniknie z przestrzeni publicznej.

— Pomnik powstał w czasach stalinowskich i nie odzwierciedla prawdy — mówi Kałudziński. — Prawda jest taka, że kiedy Sowieci tu wkroczyli to zaczęły się rabunki, gwałty, żołnierze spalili Olsztyn. To za co być wdzięcznym Armii Radzieckiej? Jakie to było wyzwolenie, to było zniewolenie. Dlatego ten pomnik powinien zniknąć. Jego miejsce jest na cmentarzu przy ul. Szarych Szeregów. Jest tam już parę sierpów i młotów, jeden więcej nie robi różnicy. Chodzi o te dwa pylony, bo resztę można byłoby wykorzystać pod nowy pomnik. Choćby wdzięczności za to, że za czasów Kazimierza Jagiellończyka, te ziemie zostały przyłączone do Królestwa Polskiego.

Ustawa dekomunizacyjna nakazuje usunięcie z przestrzeni publicznej wszystkich symboli totalitarnych.— Tak jak swastyki, tak też sierpa i młota — podkreśla Władysław Kałudziński. — Może w końcu uda się przekonać ministra kultury do wykreślenia pomnika z rejestru zabytków — nie traci nadziei Kałudziński.

Andrzej Mielnicki



Komentarze (52) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ed #2805609 | 31.6.*.* 17 paź 2019 13:52

    Powiem tak, wolałbym, aby nie nigdy nie istniał powód, dla którego go tam postawiono. Jednak historii zamazać się nie da i lepiej o niej pamiętać. Zniszczyć go absolutnie nie można i jeśli już faktycznie ma zniknąć z centrum to cmentarz będzie właściwym miejscem.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) odpowiedz na ten komentarz

  2. kotlet #2805610 | 89.231.*.* 17 paź 2019 13:55

    osmażany co roku, a efektów żadnych...

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

  3. Wyzwolenia? Chyba raczej okupacji tych ziem, #2805627 | 83.9.*.* 17 paź 2019 14:20

    która trwa do dzisiaj. A co przybłędy zrobiły z regionu widać gołym okiem, wszędzie i na każdym kroku. Regres cywilizacyjny....

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz

  4. Propozycja #2805629 | 91.160.*.* 17 paź 2019 14:22

    Po małej przerobce te dwie postaci przerobić na dwa kaczory. A w miejsce sierpa i lota Banknot 500 zl

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  5. Piotrek #2805633 | 188.146.*.* 17 paź 2019 14:24

    Trzeba zorganizować referendum w sprawie wyburzenia tego czegoś. Grzymowicz pokazuje zaś że jest przeciwko mieszkańcom Miasta. Po drugie grzymowicz powiedz gdzie jest kładka z mostu na Pieniężnego za którą miasto dało ponad 200tys złotych?

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (52)
2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5