Niespodziewana porażka Startu z rezerwami Concordii Elbląg

2014-09-28 17:13:24(ost. akt: 2014-09-28 19:45:30)

Autor zdjęcia: Jerzy Boczkowski

W niedzielę (28 września) w meczu 10 kolejki piłkarskiej V ligi gr.2 Start Nidzica niespodziewanie przegrał na własnym stadionie z ostatnią w tabeli elbląską Concordią II 1:2 (0:1)
Zapowiadające się na łatwe i pewne zwycięstwo Startu Nidzica w 10 kolejce z rezerwami Concordii Elbląg okazało się drogą przez mękę naszych piłkarzy.

Zespół gości elbląska Concordia wystąpiła w dzisiejszym spotkaniu wzmocniona 8 zawodnikami z III ligowego składu. Wśród elblążan międzynarodowa obsada w bramce bronił Amerykanin Sanige Keegan a w obronie zagrał Australijczyk Carter Glockner.

Gospodarze Start Nidzica od początku ruszył z impetem na elblążan. Przeważał, stwarzał mnóstwo sytuacji strzeleckich lecz indolencja strzelecka naszych zawodników była nie do pozazdroszczenia. Goście grali typowo z kontry które były niezwykle groźne. W Starcie w wyjściowym składzie zabrakło Mateusza Karwackiego i brak tego zawodnika był aż nadto widoczny.

Jak przyznał trener Startu Nidzica Bartek Kruschel wynik po pierwszej mógł być hokejowy 4:4 a nawet i wyższy. Mnóstwo niewykorzystanych szans Startu i zabójcze kontry Concordii . Już na początku spotkania Paweł Napiórkowski podaje na prawą stronę do Michała Leszczyńskiego, ale ten oddał zbyt lekki strzał. Jak Start zaatakował tak Concordia odpowiadała groźną kontrą.

Po kiksie środkowego obrońcy Startu Rafała Rzepczyńskiego napastnik gości Łukasz Bidziuk został przez naszego obrońcę podcięty i arbiter spotkania każe naszego zawodnika żółtym kartonikiem. Za chwilę groźnie uderzał Paweł Sagan, lecz Karol Bruzda bramkarz Startu obronił swój zespół od utraty gola. Sztuka ta nie udała się kilka minut później. Concordia przeprowadza akcję prawa stroną, bramkarz Startu Karol Bruzda broni lecz przy dobitce swojego imiennika, byłego zawodnika Barkasa Tolkmicko Karola Rutkowskiego był bez szans.

Goście niespodziewanie prowadzą w tym spotkaniu. Start nadal gra swoje dążąc do zmiany niekorzystnego rezultatu. Ładną akcję lewą stroną przeprowadza Kamil Michalski, podaje piłkę do Dominika Bróździńskiego a ten posyła piłkę wzdłuż pola bramkowego, lecz nie ma komu tej akcji wykończyć.

Aktywny nie od dziś Dominik Bróździński to największe zagrożenie zwłaszcza na lewej stronie. Po jednym z fauli na nim stały fragment gry z narożnika wykonywał Paweł Napiórkowski, lecz nie trafił w światło bramki. W odwecie kilka kontr gości. Karol Bruzda zostaje zmuszony do interwencji poza polem karnym. Kamil Michalski z 14 metrów lekko uderza na bramkę gości i bramkarz gości wybija te uderzenie.

W końcowych minutach pierwszej części gry kolejna wyborna sytuacja Startu. Rajd lewa stroną Dominika Bróżdzińskiego, podanie na środek do wchodzącego w pole karne Mateusza Szczypińskiego a ten nie wiedząc czemu zamiast podciągnąć z piłką kilka metrów do przodu oddał ją nie najlepiej ustawionemu Kamilowi Michalskiemu ... i po akcji. Również Concordia mogła podwyższyć w końcówce wynik. Uderzenie Pawła Sagana o milimetry minęło nidzicką bramkę.

Paweł Sobotka po ładnej indywidualnej akcji uderzył z dystansu, a drugi Paweł kapitan zespołu z 7 metrów posłał piłkę wysoko nad poprzeczkę. W drugiej połowie wchodzi na boisko Mateusz Karwacki. Gra szyku defensywnego uległa poprawie. Nienajlepszy dzień zaliczył też Kamil Godlewski, zmarnował kilka niezłych zagrań w pierwszej połowie, nie grzeszył też skutecznością w drugiej połówce.

Po dośrodkowaniu z lewej strony mając piłkę na nodze niepotrzebnie dał się zablokować obrońcy Concordii. Raz mu nie wyszło za to zrewanżował się za kilka minut. W 55 minucie Dominik Bróździński minął dwóch obrońców, wycofał piłkę do Godlesia a ten w końcu oddał skuteczny strzał. Piłka co prawda wturlała się do bramki gości, ale najważniejsze że wpadła do siatki gości.

Mamy remis i Start dalej w szarży ofensywnej, widać że wynik remisowy z outsiderem rozgrywek ich nie interesuje. Później tradycyjnie kontra gości. Piotr Wiernicki mija dwóch naszych obrońców, ale Karol Bruzda zna swój fach i nie daje się zaskoczyć. Groźnie było kilka chwil później, goście odzyskali piłkę na środku boiska podali do australijczyka Cartera Glocknera a ten pięknym uderzeniem z dystansu próbował zaskoczyć naszego bramkarza który nie mniej piękną interwencją po raz kolejny nie dał się zaskoczyć.

Na 5 minut przed zakończeniem spotkania goście zadają cios ostateczny. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do główki najwyżej wyskoczył Mariusz Pelc z Concordii i strzałem głową na długi słupek pokonał naszego bramkarza. Do końca meczu mimo szybkiego tempa spotkania i dobrych okazji obydwóch zespołów wynik nie uległ już zmianie.

Concordia II Elbląg odniosła dzisiaj swoje pierwsze wyjazdowe spotkanie w lidze. Dla nidziczan wiadomość tym bardziej smutniejsza że nad naszym Startem. Start Nidzica przegrał z Concordią II Elbląg 1:2 po meczu wielu niewykorzystanych szans. Już do przerwy nasz zespół powinien prowadzić kilkoma bramkami, to i w drugiej połowie gra byłaby spokojniejsza.

Powiedzieli po meczu:


Start Nidzica - Concordia II Elbląg 1:2 (0:1)
0:1 Karol Rutkowski (12'), 1:1 Kamil Godlewski (55'), 1:2 Mariusz Pelc (85')

Start Nidzica: Bruzda, Napiórkowski, Leszczyński, Michalski, Szczypiński, D.Bróździński, Roczeń, Rzepczyński, Sobotka, Wawrzyniak, Godlewski oraz R.Bróździńśki, Olszewski, Karwacki

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Odciąć #1497182 | 77.113.*.* 1 paź 2014 09:13

    dobre tak powinno się stać

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. PRZYSPAWANI DO KORYTA #1496849 | 95.40.*.* 30 wrz 2014 19:34

    W innych klubach po tylu niepowodzeniach porażkach słabej grze prezesi i trenerzy sami poddali się do dymisji lub zostali wywaleni z klubów. W Nidzicy zostali przyspawani do koryta ,czas ich odciąć potrzeba nadzwyczajnego zebrania czas i w klubie na zmiany.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5