Lepsza gra niż wynik. Start przegrał w Wielbarku

2013-06-09 19:24:16 (ost. akt: 2013-06-09 22:21:28)

Autor zdjęcia: Jerzy Boczkowski

Dziś (9 czerwca) w meczu 28 kolejki piłkarskiej IV ligi Start Nidzica, chociaż zagrał w najmocniejszym zestawieniu uległ w Wielbarku Omulwi 1:4 (0:2).
Lepsza gra niż wynik. Tak w skrócie można by opisać dzisiejszy mecz Startu Nidzica na wyjeździe z Omulwią Wielbark.

W dzisiejszym spotkaniu z wielbarską Omulwią Start Nidzica zagrał w najmocniejszym zestawieniu. Na boisku zobaczyliśmy po dłuższej przerwie Pawła Sobotka, zagrał też drugi Paweł czyli Napiórkowski. Powrócił też do składu po czerwonej kartce bramkarz Damian Dąbrowski oraz w drugiej połowie ujrzeliśmy Grześków Mroza i Walkiewicza.

Przed meczem nic nie zapowiadało tak wysokiej porażki nidzickiego Startu. Do końcowych minut spotkania trwała zażarta walka o chociażby 1 punkt w tym spotkaniu. Start był bliski osiągnięcia swego celu, lecz dwie ostatnie minuty zaważyły o końcowym wyniku.

Początek spotkania to zdecydowana przewaga miejscowych. Start niepotrzebnie dał zepchnąć się do defensywy. Gospodarze niepodzielnie panują na boisku. Już w 5 min. szybki lewoskrzydłowy Omulwi Damian Kujtkowski po rajdzie lewą stroną posyła piłkę na przedpole gości. Do piłki najwyżej wyskakuje Kamil Dąbek i główką z 16 metrów zdobywa pierwszego gola. Strzał zawodnika z Wielbarka przysporzył sporo kłopotów bramkarzowi Startu Damianowi Dąbrowskiemu, który już piłkę miał w rękach, lecz niestety wturlała się ona do siatki.

Gospodarze niesieni dopingiem swoich kibiców przeprowadzają kolejne swoje akcje ofensywne. Na lewej stronie dominuje Damian Kujtkowski, na prawej Michał Kwiecień i na środku Kamil Dąbek wraz z Jarosławem Berk. Nasi zawodnicy próbują swoich szans, lecz nie za bardzo to im dzisiaj wychodziło. Groźnie z dystansu próbował Paweł Sobotka.

Po 30 minutach gra się wyrównuje. Start częściej jest w posiadaniu piłki. Kuba Rogowski próbuje wesprzeć osamotnionego z przodu Dominika Bróździńskiego, ale ich akcje kończą się na obrońcach Omulwi. 3 minuty później i mamy zmianę wyniku. Gospodarze zdobywają drugiego gola. Po kornerze obrońcy Startu wybijają piłkę na przedpole, a tam z ponad 20 metrów z pierwszej piłki uderzył środkowy Omulwi Jarosław Berk i piłka po raz drugi znalazła się w nidzickiej siatce. Strzał zawodnika gospodarzy był na tyle mocny i precyzyjny że bramkarz Startu nawet nie zareagował na te uderzenie, a piłka uderzona była w środek bramki tam gdzie stał nasz bramkarz.

W końcówce tej części gry skiksował też Rafał Ławicki, lecz nie wykorzystał tego prezentu Michał Kwiecień. Wynikiem 2:0 kończy się pierwsza połowa dzisiejszego spotkania.

W II połowie trener Startu Nidzica Sylwester Czereszewski dokonuje zmian w swoim zespole. Boisko opuszczają Michał Korzeniewski i Rafał Ławicki, a w ich miejsce wchodzą Grzegorze Mróz i Walkiewicz. Od razu widać te zmiany na boisku. Role się odwracają to Start Nidzica dominuje na boisku. Ich świetna gra owocuje rzutem karnym w 60 min. Dominik Bróździński szarżujący lewym skrzydłem zostaje podcięty w polu karnym i arbiter spotkania nie miał wątpliwości jedenastka dla Startu. Niestety tej wybornej okazji nie wykorzystał Kuba Rogowski, bramkarz Omulwi Tomasz Przybysz wyczuł intencję naszego strzelca i pewnie wybronił ten strzał.

Start Nidzica nie poddaje się tak łatwo, nadal przeważa w tej części gry. Dobrą robotę na środku boiska robią wprowadzeni po przerwie Grzegorze. Umiejętnie dyrygują grę. Sam Walkiewicz oddaje też groźny strzał. Uderzona przez niego piłka mija o centymetry spojenie słupka i poprzeczki. Co nie udało się Kubie Rogowskiemu w 60 minucie to wyszło Kubie Stasiukiewiczowi dwadzieścia minut później. Zawodnik Startu otrzymawszy piłkę z lewej strony ładną główką pokonuje bramkarza gospodarzy.

Już tylko jeden gol straty Startu po ciągłym naporze, a do końca pozostało 10 minut. Niby dużo, niby mało. Start Nidzica za wszelką cenę chce wyrównać, zdobyć chociaż 1 punkt w dzisiejszym spotkaniu. Goście przesuwają się do przodu, z tyłu tylko dwóch obrońców Piotrek Kołakowski i Adrian Roczeń. Niestety końcowe minuty to dwie zabójcze kontry gości. W 89 min. wypuszczony na dobieg z prawej strony Michał Kwiecień będący w asyście Piotra Kołakowskiego z ostrego kąta oddaje strzał na długi słupek i ten uderzenie też przepuścił Damian Dąbrowski. Minutę później błąd środkowych obrońców wykorzystuje Sebastian Nowakowski i ustala końcowy wynik na 4:1 dla gospodarzy.

Start Nidzica rozegrał dobry mecz. Zdecydowanie słabsza gra w pierwszej połowie, a lepsza w drugiej. Brakowało dzisiaj odrobiny szczęścia naszym zawodnikom. Nie najlepszy też dzień miał bramkarz Startu Damian Dąbrowski. Remis w dzisiejszym spotkaniu był w zasięgu naszego zespołu i w przekroju całego meczu na 1 punkt zasłużyli sobie.

Powiedzieli po meczu:


Omulew Wielbark - Start Nidzica 4:1 (2:0)
1:0 Dąbek (5')
2:0 Berk (33')
1:2 Stasiukiewicz (80')
1:3 Kwiecień (89')
1:4 S.Nowakowski (90')

Omulew Wielbark: Przybysz - M.Miłek - Włodkowski - Berk - J.Miłek (Murawski) - Rudzki - Remiszewski (C.Nowakowski) - Domżalski (S.Nowakowski) - Kujtkowski - Dąbek (Szczygielski)- Kwiecień
Start Nidzica: Dąbrowski - Kołakowski - Napiórkowski - Sobotka - Rogowski - Roczeń - Stasiukiewicz - Szczypiński - Korzeniewski (Walkiewicz) - Bróździński - Ławicki (Mróz)
Sędzia: Patryk Kępka (Miłomłyn)



Jerzy Boczkowski
nidzica@gazetaolsztynska.pl

Komentarze (8) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. będzie okręgówka? #1110668 | 178.235.*.* 11 cze 2013 23:35

    zanosi się ze z IV ligi spadnie cztery zespoły tak że Czereś nas załatwił ,szkoda by było

    odpowiedz na ten komentarz

  2. ED #1108946 | 83.24.*.* 10 cze 2013 12:09

    Co jest ?? 3 tysięczny Wielbark wygrywa z prawie 15 tysięczną Nidzicą. Panie Szypulski, rządzi pan już drugą kadencję, wszyscy nauczyciele to Pana ludzie, mamy orliki, halę sportową za 11 milionów, zaufanych Panu działaczy, dyrektorów szkół i nauczycieli. Pozyskaliście doświadczonego trenera. A może całe to towarzystwo, którym Pan się otoczył to banda nieporadnych karierowiczów ? Proszę niech mi ktoś odpowie dlaczego dostajemy w d.... z Wielbarkiem ? tylko prosze nie zwalać na poprzedników , bo to juz nie przejdzie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. gość #1108773 | 88.199.*.* 10 cze 2013 09:09

      Gdyby nie Prósiński drużyny Seniorów już dawno by nie było bo po Szczepkowskim nikt nie chciał wziąć tego Syfu!!!! On jako jedyny zgodził się to jakoś ogarnąć. Łatwo jest pisać, ale niech jeden z drugim stanął na Jego miejscu i zobaczymy jak im pójdzie. Nikt nie jest dokonały i uwag do "rządzenia" jest wiele, bardzo wiele, jednak zwróćcie uwagę też na dobre strony tego wszystkiego...

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. B.K #1108598 | 178.235.*.* 9 cze 2013 23:13

        znów pijany kibic do domu wrocił i wali w klawisze,chłopie na pilce sie nie znasz ,ulice do helmutów sprzątać ,zerem jesteś.najpierw był byle prezes teraz trener.

        Ocena komentarza: warty uwagi (8) odpowiedz na ten komentarz

      2. czy okregówka bedzie? #1108502 | 178.235.*.* 9 cze 2013 21:27

        trzeba było być na meczu kto tu opowiada lepsza gra jak wynik ,gra była beznadziejna, zero taktyki i dyscypliny w grze o ambicji już nie wspominac, dlaczego ten chłop jeszcze niszczy piłke nozną w naszym klubie ,co Prosinscy wzmocnił druzyne Czereszewski ? pod wzgledem trenerki brak mu pojecia o trenerce , co do grania jako zawodnik poziom klasy A kopnij do przodu i stój co teraz możecie Panowie powiedziec tak sie zachwycaliśćie Czereszewskim druzyna wiosna zdobyła siedem punktów i chyba wiecej nie zdobedzie ,szkoda ze takiego mamy trenera i działaczy.

        odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

        Pokaż wszystkie komentarze (8)
        2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5