Urodziny - debiut - gol? Okazuje się, że można!

2019-03-29 10:50:00 (ost. akt: 2019-03-29 11:19:11)

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

Kacper Sendlewski został wypożyczony do "Czarnych Koszul". Wychowanek Motoru Lubawa miał niezwykle udany debiut: na 3 dni przed swoimi 17. urodzinami strzelił gola ŁKS-owi Łódź. Jak widzi siebie w nowej drużynie?
"Sendel" trafił do Polonii Warszawa na zasadzie wypożyczenia do końca czerwca 2019 roku. Jego nowa drużyna występuje w gr. I Centralnej Ligi Juniorów U-17 i po 3. kolejkach prowadzi z kompletem punktów. Lepszym bilansem bramek (11:3) wyprzedza inny klub ze stolicy, Legię (7:4), z którą zmierzy się już w sobotę, 30. marca. Dotychczas pokonała u siebie ŁKS Łódź (3:1), na wyjeździe Jagiellonię Białystok (3:1) i ponownie na swoim terenie Naki Olsztyn (5:1). Jak w nowej drużynie widzi się Kacper Sendlewski, wychowanek Motoru Lubawa?

— Jak tam Kacper po transferze do warszawskiej Polonii? Zaaklimatyzowałeś się już w stolicy i nowej drużynie?
— Raczej tak, dobrze zostałem tutaj przyjęty, więc jest okej. Cieszę się, że tu przyszedłem, ponieważ chciałem spróbować czegoś nowego.

— Przyznajesz się, że grasz w Polonii czy strach przed legionistami?
— Myślę że nie ma czego się bać. (śmiech) Polonia to klub, który ma mi pomóc w rozwoju, a myślę, że kibice reagują inaczej, jeśli chodzi o zespoły juniorskie. No ale jeszcze spotkania z lubawskimi kibicami Legii nie miałem. (śmiech)

— A bardziej serio: zauważasz duże różnice w treningach, w intensywności i ilości jednostek w porównaniu do seniorskiego Motoru?
— Ciężko powiedzieć czy intensywność jest wyższa. Z drużyną trenujemy 5 razy w tygodniu i sam po sobie widzę, że czynię postępy. (…) Na każdych zajęciach jest po 6. trenerów, więc wiadomo że wszystko dzieje się szybciej niż w Motorze, więc intensywności jest siłą rzeczy trochę wyższa.

— Debiut miałeś bardzo udany, szybka bramka na 1:0 z ŁKS-em Łódź (9. marca — red.), a potem chyba asysta. No i wszystko tuż przed urodzinami!
— Bramka tak, asysta już nie, choć przy tej drugiej bramce trochę pracy wykonałem przy linii bocznej, więc jakiś tam udział też był. A co do debiutu, sam nie sądziłem, że tak fajnie może się to wszystko zacząć, bo mnie udało się dobrze zagrać, strzelić gola, a drużyna wygrała 3:1.

••• Cały wywiad znajdziecie w dzisiejszym, papierowym wydaniu "Głosu Lubawskiego" i "Gazety Iławskiej".

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5