"Ważka" — sprzedajemy patent na życie!

2021-06-21 11:05:16 (ost. akt: 2021-06-21 11:06:27)   Artykuł sponsorowany
Co najlepiej świadczy o nauczycielu? Na pewno fakt, że uczniowie — już po zakończeniu nauki — chętnie wracają do swojego mistrza, chcą dalej spędzać z nim czas, a przy okazji... dalej się od niego uczyć. Tak właśnie jest z kursantami "Ważki" i właścicielem tej firmy, która z przygodą jest na Ty.

W terminie 12-13 czerwca 2021 odbył się pierwszy festyn rodzinny z "Ważką". Impreza skierowana była do osób, które ukończyły szkolenie na stopień: żeglarz jachtowy, sternik motorowodny, holowanie narciarza — wszystko w firmie "Ważka".
— Pomysłodawcą byli tak naprawdę sami klienci, którzy pytali o to, kiedy będą mogli się ze mną spotkać na kawie, kiedy wspólnie pożeglujemy — tłumaczy Rafał Waszkiewicz. — Odpowiadałem standardowo: po sezonie, w październiku. Patrzyli na mnie z niedowierzaniem, stąd pomysł aby dla naszych kursantów wyczarterować jachty i zaprosić ich do wspólnego żeglowania — dodaje właściciel "Ważki".

Obrazek w tresci

Kosztem udziału w imprezie, jaki ponieśli uczestnicy, był zakup prowiantu (trudno jest ingerować w jadłospis, żeglarze/klienci stanęli na wysokości zadania). Czarterem jachtów zajął się osobiście właściciel firmy, a kursanci nie ponosili z tego tytułu żadnych kosztów. Mieli do dyspozycji różne jachty, tak aby mogli porównać je, obejrzeć, stwierdzić jak pływają, który z nich im najbardziej odpowiada.

Festyn rozpoczął się od przywitania uczestników, podzielenia na załogi, zasztauowaniu, przeprowadzeniu szkolenia dotyczącego bezpieczeństwa na wodzie, które poprowadził Wiceprezes WOPR w Iławie, Rafał Polański (omówił zagrożenia na wodzie, pierwszą pomoc, niebezpieczeństwa i skutki wynikające ze spożywania alkoholu i środków psychoaktywnych).

Sobota minęła na doskonaleniu technik żeglarskich, grach i zabawach. Najmłodszym uczestnikom i młodzieży czas urozmaicali Kacper Modrzejewski z rycerskiego Bractwa Ziemi Malborskiej, przekazując wiedzę i umiejętności posługiwania się mieczem. Opowiadał także o historii swojego ubioru, kulturze ludzi żyjących 600 lat przed nami, a wspierał go dzielnie Jakub Witkowski. Było to niezwykłe przedstawienie.
Szantowanie, wspólne śpiewy przy ognisku itp. — wspomnieniom z kursów i egzaminów nie było końca.

A jak to się wszystko zaczęło?
Opowiada Rafał Waszkiewicz. — Moja przygoda z żeglarstwem to było remedium na sztormy w życiu osobistym, czyli tak naprawdę można powiedzieć, że żeglarstwo pozwoliło mi przejść względnie suchą stopą po wzburzonym morzu. Po drodze spotkałem wielu przychylnych ludzi i to dzięki nim jestem teraz tu, w Porcie Śródlądowym w Iławie — mówi właściciel "Ważki".

Iławianin dodaje, że żeglarstwo pozwala człowiekowi rozwijać skrzydła na wielu płaszczyznach, uczy pokory do matki ziemi i przyrody, uczy odpowiedzialności za ludzi i sprzęt, którym się żegluje. Pozwala zwalniać, gdy życie dość intensywnie nas eksploatuje i poznawać ciekawych i inspirujących ludzi. Pozwala też realizować marzenia i pokazać dzieciom, że istnieje świat bez telefonu, multimediów, wystarczy mieć termometr, barometr i jesteśmy w stanie powiedzieć co czeka nas na najbliższe 24 godziny w pogodzie. Pozwala wzrastać.

— Poznałem różnych ludzi; pozytywnych, negatywnych, poznałem takich, którzy widzą i doceniają naszą ciężką pracę w firmie, poznałem też takich, którzy tylko czyhają na małe potknięcie. Jeziorak to bezkres możliwości, to miejsce dla każdego, łączy nas z Ostródą. Ujęła mnie pasja ludzi do rozwoju dwóch miast: Iławy i Ostródy. Jestem zachwycony projektem ZLOT MazuryZachodnie, cieszę się, gdy wspólnie budujemy, a nie rujnujemy — tłumaczy Waszkiewicz.

Obrazek w tresci

Sytuacje trudne na wodzie
Było ich kilka... — Najgorsze mają miejsce wtedy, gdy zaczyna człowiekiem rządzić alkohol. Ubolewam nad tym strasznie. Są też sytuacje mrożące krew w żyłach, jak na przykład wówczas, gdy dwie kobiety przekazywały sobie na rowerku wodnym dziecko z rąk do rąk. Myślę, że maleństwo miało miesiąc, może dwa. Było tylko w pampersie, bez żadnej osłony przed słońcem i wiatrem, oczywiście na rowerku otwarte piwka. Ludzie pływający bez patentu wszelkiego rodzaju sprzętem wodnym? Uważam, że to powinno się zmienić.

Plany zawodowe
Mówi Rafał Waszkiewicz: — Realizujemy marzenia klientów i swoje, szkolimy, żeglujemy. Jesteśmy w pełni sezonu. Za moment zaczynamy nasze półkolonie żeglarskie dla młodszych dzieci, oraz rejsy wędrowne dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Idziemy w morze. Zapraszamy ludzi do współpracy, wychowawców, instruktorów, animatorów także. Będziemy podnosić kwalifikacje naszych żeglarzy poprzez prowadzenie szkoleń instruktorskich, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.

Jak podkreśla "Ważka", infrastruktura nad Jeziorakiem to perełka, coś czego nie ma nigdzie indziej. — Świetne porty, świetni bosmani, zadbane pomosty, szanujący i pozdrawiający się wzajemnie żeglarze. Jestem zachwycony tym miejscem — mówi Rafał.

Obrazek w tresci

OFERTA
Organizujemy czas wolny dzieci i młodzieży na półkoloniach i obozach żeglarskich w formie rejsu wędrownego. Organizujemy również czas rodzinom podczas rejsów rodzinnych. To doskonały czas aby zatrzymać się i być tak naprawdę razem. Prowadzimy szkolenia na stopień żeglarza jachtowego, sternika motorowodnego, holowanie narciarza. Prowadzimy eventy dla firm. Organizujemy "zielone szkoły" dla szkół i placówek wychowawczych. Prowadzimy zajęcia doskonalące techniki żeglarskie, manewrowanie jachtem w porcie, naukę kładzenia masztu, stawania w dryf, na kotwicy. Realizujemy bon turystyczny. Wspieramy innych i pomagamy wzrastać nie tylko żeglarsko, ale sprzedajemy patent na życie!

TU NAS ZNAJDZIESZ
adres e-mail: kontakt@wazka.net
tel.: Rafał Waszkiewicz, 660 688 245
facebook: wazka.net
adres strony www: wazka.net

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5