Kolejne dziecko pogryzione, tym razem w Goryniu

2014-04-24 11:48:40 (ost. akt: 2014-04-24 14:26:32)
Ten pies pogryzł 4-latkę

Ten pies pogryzł 4-latkę

Autor zdjęcia: KPP Iława

Będąca bez opieki 4-letnia dziewczynka została wczoraj pogryziona przez psa. Do zdarzenia doszło w Goryniu (gmina Kisielice). Rodzina dziecka początkowo twierdziła, że zaatakował je bezpański czworonóg, tymczasem okazało się, że kundel należał do nich.
Pogryziona 4-letnia dziewczynka została helikopterem przetransportowana do szpitala w Grudziądzu. To niestety kolejny przypadek w naszym regionie, gdy pies pogryzł małe dziecko.

Dwa tygodnie temu pisaliśmy o przypadkach pogryzień z powiatu iławskiego: w Różnowie pod Suszem przywiązany do budy kundel zaatakował 21-miesięczną dziewczynkę, co gorsza pies nie był szczepiony. Natomiast w Rudzienicach w gminie Iława biegający luzem po nieogrodzonej posesji pies ugryzł 6-letniego chłopca. Do kolejnych przypadków pogryzień dzieci przez psy doszło także w innych częściach naszego województwa. Teraz niestety mamy kolejne pogryzienie. Doszło do niego w Goryniu w gminie Kisielice.

Dziadek i matka
nie mówili prawdy

Policja być może nie dowiedziałaby się o całym zdarzeniu, gdyby nie pewien fakt. Otóż patrol policyjny z Kisielic zainteresował się karetką stojącą przy stadionie sportowym.

— Policjanci spytali mężczyznę znajdującego się przy ambulansie, co się stało, dlaczego stoi tu karetka. Odpowiedział on, że w godzinach przedpołudniowych w Goryniu jego wnuczka została pogryziona przez psa — mówi Joanna Kwiatkowska, rzeczniczka prasowa iławskiej policji.

Dziadek nie wyjawił jednak całej prawdy. Mężczyzna mówił, że pogryzienia dokonał bezpański pies błąkający się po okolicznych polach, prawda jednak okazała się trochę inna. — Policjanci pojechali na miejsce zdarzenia i porozmawiali z matką dziewczynki. Według jej wersji, ataku dokonał prawdopodobnie bezpański kundel. Mówiła także, że gdy znajdowała się w domu do środka wbiegła zakrwawiona córka — dodaje Joanna Kwiatkowska.

Policjanci wraz z pracownikiem Urzędu Miasta w Kisielicach, odpowiedzialnym za bezpańskie zwierzęta, zaczęli szukać w okolicy zdarzenia tego bezpańskiego agresora, rodzina twierdziła, że widziano go już tu kilka razy. Ostatecznie okazało się, że żadnego bezpańskiego psa nie ma, a pogryzienia dokonał pies rodziny 4-latki, który był przywiązany do ściany budynku gospodarczego. Dziewczynka miała rany głowy i pleców. Teren posesji jest nieogrodzony.

Kodeks karny za przestępstwo narażenia na niebezpieczeństwa przez osobę, na której ciąży obowiązek opieki przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

Pies jest pod obserwacją
Czworonóg nie był szczepiony, podobnie jak w przypadku pogryzienia 21-miesięcznej dziewczynki z Różnowa. — Od razu zgłosiliśmy ten fakt do powiatowego lekarza weterynarii — mówi Joanna Kwiatkowska.

Poprzednio wyjaśnialiśmy, co dzieje się dalej w przypadku pogryzienia człowieka przez nieszczepione zwierzę. Teraz jednak powtórzymy: o całym zdarzeniu zostaje poinformowany lekarz weterynarii, który zajmuje się nieszczepionym zwierzęciem. Pies jest obserwowany pod kątem występowania wścieklizny. Natomiast pacjentem zajmuje się lekarz oraz sanepid. Jeśli obserwacja zwierzęcia da wynik ujemny, tzn. nie będzie występowała wścieklizna, to małej dziewczynce nic nie grozi. Gorzej jest już natomiast, gdy będzie podejrzenie występowania wścieklizny — wówczas 4-latka będzie musiała przejść serię obowiązkowych szczepień (może nie bolesnych, ale też niezbyt przyjemnych).

Helikopterem do Grudziądza
Na miejsce pogryzienia zostało na szczęście wezwane pogotowie ratunkowe. Dziecko przetransportowano karetką do Kisielic, gdzie z boiska stadionu zabrał je helikopter lotniczego pogotowia ratunkowego. 4-letnia dziewczynka trafiła do szpitala w Grudziądzu. Z tego co udało nam się ustalić, dziecko było na szczęście przytomne w momencie wylotu.

— Stan zdrowia dziewczynki jest dobry, jutro prawdopodobnie zostanie wypisana do domu — mówi Jan Zagierski, ordynator oddziału chirurgii i traumatologii dziecięcej Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. dr. Wł. Biegańskiego w Grudziądzu.

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl

Komentarze (11) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Greg #1396836 | 81.219.*.* 16 maj 2014 13:59

    Warunki w jakich przetrzymywany jest ten pies są karygodne, na łańcuchu !

    odpowiedz na ten komentarz

  2. on #1391730 | 83.9.*.* 8 maj 2014 22:00

    Pies przy ścianie , pewnie przy wyschniętym garze i co tu się dziwić że jest agresywny .

    odpowiedz na ten komentarz

  3. Drzymalnml #1384000 | 178.183.*.* 27 kwi 2014 16:51

    To jest chore, pies na posesji służy do obrony jej, i po to jest tam trzymany. żeby informował właściciela że ktoś się kręci obok bądź coś sie dzieje. i gdyby wrazie kto ś chciał okraść ową posesje i taki pies, przy budzie zareagował by w sposób złapania złodzieja i by go ugryzł, to byłby bohaterem na wiele lat dla bliskich bądź psów (policjantów), a jesli chodzi o bezpańskie psy to jesli ta Pani w komentarzu powyżej widziiała go, to z kwestii bezpieczenstwa powinna zgłosic obecnosc obcego, wygłodniałego psa. Wina jest jej, a jak pies zostanie uspiony to wy jestescie nie poważni!!

    odpowiedz na ten komentarz

  4. smakosz #1382178 | 88.156.*.* 25 kwi 2014 01:29

    Jeśli piesek jest zdrowy, to można go tak w ramach pokuty zgrillować ? Wszak majówka się zbliża ...

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. cde #1381915 | 178.235.*.* 24 kwi 2014 17:40

      O psie, który pogryzł najprawdopodobniej powiedziała poszkodowana dziewczynka. Tak przeszedłby nr z bezpańskim.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (11)
    2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5