Złodzieje z zarzutami

2013-07-13 08:00:00 (ost. akt: 2013-07-12 12:38:22)
W sprawie napadu na sklep jubilerski zarzuty usłyszało dwóch mężczyzn.

W sprawie napadu na sklep jubilerski zarzuty usłyszało dwóch mężczyzn.

Autor zdjęcia: Sylwia Jankowska

W piątek (5 kwietnia), w biały dzień, Krzysztof K. napadł na sklep jubilerski w centrum Ełku. Obezwładnił sprzedawczynię i wyniósł drogocenną biżuterię. Po kilku dniach został zatrzymany, a teraz Prokuratora Rejonowa w Ełku skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko niemu i Karolowi K., który również miał w tej sprawie swój udział — ukrywał i sprzedawał skradzione przedmioty.
Nikt nie spodziewałby się napadu w środku dnia. A jednak. Tuż przed południem, w piątek (5 kwietnia), w centrum Ełku przy ul. Wojska Polskiego napadnięto na sklep jubilerski. Policjanci przyjechali, zabezpieczyli dowody, na miejscu przesłuchali świadków i kobietę, która pracowała w salonie jubilerskim.

Policja szybko sprawdzili, co zginęło ze sklepu i ustalili, że napastników prawdopodobnie było dwóch. Przeglądano nagrania z monitoringu miejskiego. Funkcjonariusze prewencji i ruchu drogowego poszukiwali na okolicznych drogach konkretnego modelu samochodu.

Po dziewięciu dniach okazało się, że na jubilera napadł Krzysztof K., 32-letni mieszkaniec Gołdapi. Jego nazwisko było już znane policjantom, ponieważ był on karany za rozboje i kradzieże z włamaniem. Policja wraz z prokuratorem wystąpili do sądu o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Mężczyźnie grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Do sądu wpłynął akt oskarżenia przeciw napastnikom.
— 32-letniemu Krzysztofowi K. z Gołdapi zostały postawione dwa zarzuty — mówi Dariusz Piekarski, prokurator z Prokuratury Rejonowej w Ełku. — Pierwszy zarzut dotyczy rozboju, a drugi pozbawienia wolności kobiety pracującej w sklepie jubilerskim. Natomiast drugi mężczyzna, Karol K., który pomagał w ukryciu i sprzedaży skradzionej biżuterii, będzie odpowiadał przed sądem za umyślne paserstwo. Krzysztof K., który bezpośrednio napadł na jubilera, przebywa w areszcie i pozostanie w nim do czasu rozprawy, a wobec drugiego zatrzymanego, Karola K., zastosowano wolnościowe środki zabezpieczające.

Część skradzionej biżuterii udało się odzyskać. Mężczyźnie, który wszedł do sklepu, obezwładnił i skrępował kobietę oraz ukradł towar, grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
kw

Uwaga! Prosimy o zapoznanie się z regulaminem przed opublikowaniem komentarza. Regulamin

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. pisanie projektow, szukanie wykopalisk, czy t #1141717 | 89.67.*.* 13 lip 2013 08:57

    , ,, a bo to Artykul informacyjny, a wyszlo opowiadanie , ciut nie nowela obyczajowo-kryminalna,,, a bo to po ilus tam dniach okazalo sie, czy mezczyzna okaza;l sie,,,znowu.. nikt nie spodziewal sie,, znaczy sklep jubilerski z bizuteria jakoby nie byl narazony,,,inny ktos mial w tej sprawie swoj udzial,,, ale to i tak super w porownaniu z kombinacjami ustnymi i slowa pisanego uprawianego przy opisie zajec , czy zawodow s[portowych, lub wydarzen kulturowych. Moze zato do opisu rzeczy konkretnych, technicznie trudnych do sprecyzowania---CHETNYCH BRAK. Moze za to i szkol zawodowych, ani uczelni technicznych niema u nas wcale, wola pracowac jak humanie , chocby w muzeach,czy pisac projekty tzn. modne unijne, bo to latem przypomina PISANIE PATYKIEM NA piasku, zwlaszcza w piekne i cieple wakacje. Ahoy. sorka. Amen.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) odpowiedz na ten komentarz

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5