Czy oddział "COVID" zostanie zamknięty?

2021-02-04 12:00:00 (ost. akt: 2021-04-11 19:02:29)
W bartoszyckim szpitalu funkcjonują łóżka izolacyjne oraz oddział „COVID-owy”.

W bartoszyckim szpitalu funkcjonują łóżka izolacyjne oraz oddział „COVID-owy”.

Autor zdjęcia: Dariusz Dopierała

Początek lutego przywitał nas zniesieniem „godzin dla seniorów”. Otwarte zostaną również galerie handlowe, galerie sztuki i muzea. Jednocześnie rząd przedłużył pozostałe obostrzenia. Czy to oznacza, że COVID-19 się cofa?
Początek lutego przywitał nas zniesieniem „godzin dla seniorów”. Otwarte zostaną również Galerie handlowe, galerie sztuki i muzea. Jednocześnie rząd przedłużył pozostałe obostrzenia. Czy to oznacza, że COVID-19 się cofa? Na początek spójrzmy, jak wyglądają dane epidemiologiczne.

W styczniu odnotowaliśmy w naszym powiecie dwadzieścia pięć zgonów z powodu COVID-19, przy czym tylko trzy osoby nie miały żadnych chorób współistniejących. Wykonano ponad dwa tysiące testów, z czego zakażenie wykryto u blisko 550 osób. W tym samym czasie wyzdrowiało nieco więcej, bo nieco ponad 630 osób.

O sytuację epidemiologiczną zapytaliśmy pracowników Szpitala Powiatowego w Bartoszycach oraz Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Bartoszycach.

Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Bartoszycach
Fot. Dariusz Dopierała
Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Bartoszycach

– Liczba potwierdzonych dziennych zakażeń na koronawirusa jest uzależniona od ilości zleceń na wykonanie testu. – mówi Mirosława Tabaka, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Bartoszycach. – Mniejsza liczba potwierdzonych zakażeń w weekendy wynika z faktu mniejszej ilości zleceń, co widzimy szczególnie w weekendy. Sanepid wydaje zlecenia bardzo sporadycznie. Śledząc dzienne raporty zachorowań na Covid-19, w przeliczeniu na 10 tysięcy mieszkańców nasze województwo, w stosunku do innych województw charakteryzuje się na ogół wysokim wskaźnikiem. W naszym powiecie codziennie stwierdzanych jest kilkanaście lub kilkadziesiąt nowych zachorowań (w przedziale: od 10 do 40 przypadków).

O to, jak wygląda sytuacja epidemiologiczna w Szpitalu Powiatowym im. Jana Pawła II w Bartoszycach, zapytaliśmy dyrektora placówki. Przypomnijmy, że w bartoszyckim szpitalu funkcjonuje tzw. „izolatorium” oraz oddział zwany „COVID-owym”.

– Obłożenie oddziału COVID-owego naszego szpitala jest obecnie nieco mniejsze, nie mamy takiej presji – mówi Sławomir Wójcik, dyrektor Szpitala – Wynika to z tego, że jest więcej miejsc dostępnych na poziomie województwa. Obecnie oddział COVID-owy jest bardziej na nasze potrzeby, niż na potrzeby innych podmiotów. Obłożenie nadal utrzymuje się w okolicach 98-99 procent. Od dłuższego czasu taki poziom obłożenia się utrzymuje, jest stały. Natomiast łóżka izolacyjne przy oddziale wewnętrznym cały czas są zajęte. Wynika to z tego, że pacjenci przychodzą do szpitala i oczekują na wynik testu. Jeżeli test jest pozytywny, pacjent trafia na oddział COVID-owy. Jeżeli jest negatywny, trafia na ten oddział, gdzie kontynuowane jest jego leczenie. Ze względu na to, że w okolicznych szpitala oddziały wewnętrzne są zamknięte, nie działają, cały ruch z tego regionu praktycznie od Giżycka, po Braniewo i Biskupiec jest skierowany do nas do naszego szpitala. Z tego powodu jest bardzo duże obciążenie SOR-u i oddziału wewnętrznego, z częścią "płucną".

– Czy bartoszycki oddział COVID-owy będzie wygaszany?

– Tak. Wynika to ze strategii rozwoju szpitala. Tworzymy oddział neurologiczny. W tej chwili mieliśmy pustostan, ponieważ wstały procedury związane z wyłonieniem wykonawcy. Już jesteśmy po przetargu, mamy wykonawcę i w marcu rozpoczną się prace budowlane. Musimy opróżnić zarówno Oddział Dziecięcy, jak i obecny oddział COVID-owy. Taka jest też strategia Narodowego Funduszu Zdrowia, aby stopniowo wygaszać oddziały, które są w szpitalach. Dlatego powoli w lutym będziemy wygaszać nasz oddział COVID-owy. Od połowy lutego będziemy wstrzymywać przyjęcia. Wiele będzie zależało od tego, kiedy na teren oddziału będzie wchodziła ekipa budowlana. Trzeba pamiętać, że na terenie województwa są też w szpitale jednoimienne, które nie są w pełni wykorzystane. Dlatego nasi pacjenci będą nadal zabezpieczeni. Z ostatnich danych wynika że jest ponad 1000 miejsc po widowni w województwie, natomiast zajętych było około 500-600 miejsc.

O zmianach w szpitalu, które są związane z powstaniem oddziału neurologicznego napiszemy wkrótce.

Dariusz Dopierała

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5