Czy Olsztyn może być bardziej kolorowy?

2022-08-07 13:45:00(ost. akt: 2022-08-06 10:30:35)
Kolejny przystanek w Kabinach, który trafi na mapę kolorowych warmińskich przystanków

Kolejny przystanek w Kabinach, który trafi na mapę kolorowych warmińskich przystanków

Autor zdjęcia: https://www.facebook.com/ania.wojszel

Pod Olsztynem jest coraz więcej wesołych i kolorowych przystanków autobusowych. Maluje je między innymi Anna Wojszel, grafik komputerowy i artystka. Pisaliśmy o tym we wczorajszej Gazecie. Może warto ten pomysł przenieść do Olsztyna? Dzisiaj pytamy o to olsztyńskich radnych.
Kiedyś były odrapane i straszyły swoim wyglądem. Teraz aż zachęcają, aby usiąść. I robią to nie tylko pasażerowie, ale też turyści. Pierwszy bodaj taki nietypowy przystanek powstał w podolsztyńskich Skajbotach. Nie był jednak malowany, ale zapoczątkował modę na odnawianie wiejskich przystanków autobusowych. Powstała tam „przytulna chatka” ze stołem, krzesłami i zegarem na ścianie.

Teraz takich wesołych przystanków w powiecie olsztyńskim i nie tylko tam jest coraz więcej. Kilkanaście z nich pomalowała Anna Wojszel.
Artystka pomalowała już czternaście przystanków, zdobiąc je warmińsko-mazurskimi motywami nawiązującymi do historii regionu. Motywem przewodnim jest także lokalna natura, trawy, kwiaty, ptaki czy ważki. Takie przystanki wzbudzają pozytywne emocje. Co ważne, rzadko niszczą je wandale. No i dzięki nim ludzie dowiadują się więcej o swoim regionie, jednoczą się, ale także czują wspólnotę, wiedząc, że w ich wsi powstało wyjątkowe miejsce. Czy takie malowane przystanki nie mogłyby też powstać w Olsztynie? Co o takiej inicjatywie myślą olsztyńscy radni? Czy forma regionalnych malowideł wpasowałby się w estetykę miejskiego wystroju? A może na olsztyńskich wiatach powinny pojawić się inne ozdoby ubarwiające szare ulice, które nakłonią mieszkańców do zatrzymania się na chwilę…?

Zdaniem radnych


— Można dyskutować o zmianie wyglądu olsztyńskich przystanków. Nie chciałbym jednak, aby ich ściany zostały tak po prostu pomalowane w motywy roślinne — mówi radny Mirosław Arczak. — Wolałbym, aby wiaty autobusowe pokrywała prawdziwa roślinność. Przykład takiego rozwiązania, czyli tzw. zielony przystanek, mamy na ulicy Partyzantów. Jako radny już nieraz postulowałem powielenie takich zielonych przystanków w innych częściach Olsztyna. Są one efektowną ozdobą, a jednocześnie rośliny poprawiają mikroklimat i sprzyjają redukcji ilości betonu w przestrzeni miasta — mówi radny. I dodaje: — Wydaje mi się, że dobrze dobrana roślinność pasuje do każdego otoczenia. Nigdy nie jest jej za dużo. Zazwyczaj wokół wiejskich przystanków zieleni jest naturalnie więcej niż w miastach. Dlatego tamte wiaty mogą służyć jako baza do malowania na nich ozdobnych motywów. W mieście natomiast problemem jest deficyt zieleni.
Wiejskie przystanki są zazwyczaj betonowe, ich specyfika pozwala na umieszczenie na nich farby. Co innego ze szkłem czy pleksi. Wiaty w mieście zdecydowanie różnią pod względem technicznym od tych wiejskich. Czy ten aspekt tworzy barierę w zdobieniu miejskich wiat?

— Co do malowania miejskich przystanków, mam wątpliwość techniczną. Na betonowych przystankach starego typu farby dobrze się trzymają, ale obawiam się, że na przystankach ze szkła i pleksi trwałość takich ozdób byłaby znacznie mniejsza. Dodatkowo chodzi też o względy bezpieczeństwa — przezroczyste ściany przystanków pozwalają widzieć, co się dzieje dookoła. Pomalowane ściany byłyby nieprzejrzystą barierą — twierdzi radny.

— Specyfika naszych przystanków jest taka, że nie da się ich pomalować, a nawet nie powinno. Transport publiczny w mieście i jego masowość jest zupełnie inna niż w małej miejscowości. Te przystanki muszą być przede wszystkim bezpieczne, zapewniać schronienie i informację, dlatego też mają swoją określoną formę — uważa Robert Szewczyk, przewodniczący Rady Miasta.

— Gdyby można było technicznie temu sprostać, jeśli byłaby możliwość stworzenia czegoś podobnego do malunków betonowych przystanków na szybach wiat — to jestem jak najbardziej za — mówi radna Ewa Zakrzewska. — Ogłosiłabym konkurs na malowanie przystanków. Ciekawe byłyby malunki nawiązujące do danych dzielnic czy ulic miasta, motywy przyrody, a gdyby do tego doszedł aspekt historyczno-edukacyjny, to jeszcze lepiej. Taki projekt można zgłosić do OBO, ponieważ wpasowałby się w inicjatywę budżetu obywatelskiego — dodaje.

Są inne możliwości


— Przystanki w okolicach Olsztyna są czymś pozytywnym. Są bardziej szanowane przez mieszkańców i nie są niszczone przez wandali. Kolorowe przystanki mają ogromną wartość w małych wsiach. W Olsztynie jednak forma przeszklonych wiat uniemożliwia ich malowanie. Mimo to opcji jest znacznie więcej — od instalacji artystycznych, rzeźbiarskich, po murale. Wiaty są także wyposażone w gabloty, które mogą służyć do ekspozycji plakatów. W zależności od inicjatywy mogą to być plakaty informacyjne, ale też zapraszające na wydarzenia, ozdobne lub edukacyjne — wyjaśnia Robert Szewczyk.

— Przystanek na ulicy Partyzantów jest tylko jednym z możliwych „zielonych” rozwiązań. On może być zielony tylko z nazwy, a tak naprawdę zachwycać mnogością kolorów. Pani Ogrodnik Miejska zapewne bardzo by się ucieszyła, gdyby tylko dostała pole do popisu i odpowiedni budżet na zaprojektowanie takich kolorowych wiat autobusowych. Na zielonym przystanku „pracować” może nawet dach pokryty odpowiednimi trawami, a rośliny pokrywające ściany mogą być bujne i różnokolorowe. Zamiast malowania przystanków w mieście chętniej widziałbym na nich więcej roślinności dającej ozdobę i kolory — podsumowuje Mirosław Arczak.

— Istnieją różne formy innowacyjnych przystanków m.in. z zielonymi dachami lub pokryte fotowoltaiką. Jeśli chodzi o sztukę na przystankach miejskich, być może ktoś wymyśli odpowiednią jej formę, by mogła się pojawić na wiatach w mieście. Jakiś czas temu strofy wierszy pojawiały się na chodnikach i w autobusach. Można znaleźć wiele ciekawych tego typu inicjatyw, gdzie na ulicę trafia sztuka, z którą można się z nią zderzyć w nieoczywisty sposób i w nieoczywistym miejscu. Jeśli byłaby taka możliwość, to jestem za pojawieniem się tego typu prac również w Olsztynie — mówi Robert Szewczyk.

Olsztyn Street Art Garden


Co na to sama artystka, która odpowiedzialna jest za ozdobienie warmińsko-mazurskich wiejskich tras przystankowych?
— Podczas projektu „Wiocha w Mieście” brałam udział w konkursie Olsztyn Street Art Garden. Odmieniłam wtedy jeden z olsztyńskich przystanków, położony na przeciwko Teatru Jaracza — opowiada Anna Wojszel. — Na wiacie pojawiły się plansze owadów warmińskich, a kolejną ścianę zrobiłam z żywych liści. Mieszkańcy podchodzili i dziwili się, pytając, czy są one na pewno prawdziwe. Mam również pomysł i bardzo chciałam wejść także w przystanki olsztyńskie. Biorąc udział w konkursie Street Art Garden, początkowo myślałam o przystankach w centrum miasta, podłużnych, tramwajowych. Marzyło mi się wykonać tam dużą instalację, niestety nie dostałam na to zgody. Przystanki te były jeszcze na gwarancji. Teraz już nie są. Jak mówi Michał Koronowski, rzecznik ZDZiT — okres trwałości projektu zakończył się w ubiegłym roku.
— Materiał wiat nie jest dla mnie przeszkodą. Na przystankach szklanych i plexi proponowałam kiedyś po prostu wydruki na folii klejone dwustronnie (by grafika była widoczna z dwóch stron) z wykorzystaniem moich projektów graficznych z elementami przyrodniczymi. Jestem grafikiem komputerowym od 20 lat. Jestem również aplikatorem folii, czyli zajmuję się oklejaniem różnych powierzchni, np. samochody czy witryny — mówi Anna Wojszel.
— Oczywiście, że wciąż wyrażam chęć na ozdobnie olsztyńskich przystanków. Świetnie byłoby to zrobić. Jest to moim marzeniem, by przystanki w Olsztynie były „pomalowane” — mówi Anna Wojszel, odpowiadając na pytanie, czy nadal byłaby zainteresowana taką inicjatywą w naszym mieście.


Anna Głazek

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Sally #3104242 9 sie 2022 22:55

    Przystanek w Kabinach pomalowany. Szkoda tylko, że w krzakach za przystankiem same kupy.

    odpowiedz na ten komentarz

  2. pasażerka #3104184 8 sie 2022 08:35

    Nareszcie! Ktoś zajął się poprawą wyglądu, ale przede wszystkim funkcjonalności przystanków! ... :-)... bo lepiej późno niż wcale ...Ale, żeby zacząć zastanawiać się nad tym tematem, trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: Po co wogóle stawia się przystanki? Jaka jest ich rola? Wszyscy czujemy jak dają nam się we znaki upały w mieście. A nie pomagają w tym przystanki a'la terraria dla tropikalnych zwierząt :-( . Ktoś, wcale niedawno, bo w XXI wieku ...zaakceptował i jeszcze zapłacił za takie cudo, które ma nie tylko szklane ściany, ale również i dach! Słońce pali, nagrzewa miejski olsztyński beton bez drzew i ... roztapia mózgi! Szkoda tylko, że ... niczemu winnym pasażerom komunikacji miejskiej :-( . Oczywiście, że rację ma Pan Arczak!!! Problem (bo naprawdę to jest problem!) może uratować TYLKO ZIELEŃ!!! ... A już szczególnie trzeba pomyśleć o zacienieniu w nich dachów. Tych co nie rozumieją problemu zapraszam chociażby na 3 przystanki przy dworcu głównym ...ale takich miejsc w Olsztynie jest mnóstwo!

    odpowiedz na ten komentarz

  3. pasażerka #3104182 | 213.73.*.* 8 sie 2022 08:12

    Nareszcie! Ktoś zajął się poprawą wyglądu, ale przede wszystkim funkcjonalności przystanków! ... :-)... bo lepiej późno niż wcale ...Ale, żeby zacząć zastanawiać się nad tym tematem, trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: Po co wogóle stawia się przystanki? Jaka jest ich rola? Wszyscy czujemy jak dają nam się we znaki upały w mieście. A nie pomagają w tym przystanki a'la terraria dla tropikalnych zwierząt :-( . Ktoś, wcale niedawno, bo w XXI wieku ...zaakceptował i jeszcze zapłacił za takie cudo, które ma nie tylko szklane ściany, ale również i dach! Słońce pali, nagrzewa miejski olsztyński beton bez drzew i ... roztapia mózgi! Szkoda tylko, że ... niczemu winnym pasażerom komunikacji miejskiej :-( . Oczywiście, że rację ma Pan Arczak!!! Problem (bo naprawdę to jest problem!) może uratować TYLKO ZIELEŃ!!! ... A już szczególnie trzeba pomyśleć o zacienieniu w nich dachów. Tych co nie rozumieją problemu zapraszam chociażby na 3 przystanki przy dworcu głównym ...ale takich miejsc w Olsztynie jest mnóstwo!

    odpowiedz na ten komentarz