Burmistrz Dobrego Miasta usłyszał zarzut

2022-06-23 10:50:26(ost. akt: 2022-06-23 12:37:34)
Urząd Miejski w Dobrym Mieście

Urząd Miejski w Dobrym Mieście

Autor zdjęcia: Ludwig Schneider/Wikipedia

Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ postawiła burmistrzowi Dobrego Miasta zarzut. Samorządowiec miał się dopuścić podrobienia trzech podpisów na urzędowym piśmie.
Nawet pięć lat pozbawienia wolności grozi burmistrzowi Dobrego Miasta Jarosławowi K. Chodzi o pismo urzędników do burmistrza i wiadomości Rady Miejskiej w sprawie podwyżek. Burmistrz też podpisał się pod tym pismem, ale miał również dopisać trzy inne nazwiska: swego zastępcy, sekretarza i skarbnika. Sprawa zajęła się Prokuratura Rejonowa Olsztyn Północ.

Burmistrz tłumaczył śledczym, że miał to zrobić za zgodą swoich trzech podwładnych. Jednak to był urzędowy dokument, dlatego burmistrz usłyszał prokuratorski zarzut.

— Zarzut dotyczy czynu z artykułu 231 i artykułu 270, czyli przekroczenia uprawnień i podrobienia dokumentu — powiedział nam prokurator Piotr Bialik z PR Olsztyn-Północ, który prowadzi to postępowanie.

Jak dodał prokurator taki sam zarzut usłyszała też jeszcze jedna z urzędniczek, która podrobiła podpis innej osoby. Prokurator Piotr Bialik powiedział jeszcze w czerwcu akt oskarżenia w tej sprawie powinien trafić do sądu.

Co na ten zarzut burmistrz Dobrego Miasta? Jak powiedział nam jest spokojny o finał sądowy sprawy.

— Wiem, że prokuratura postawił mi zarzut, mieszkańcy Dobrego Miasta też o tym wiedzą — mówi burmistrz Jarosław Kowalski, wyrażając zgodę na podanie pełnego nazwiska, a nie tylko pierwszej litery. — Absolutnie nie podpisałem się za żadnego pracownika. Wpisałem ich nazwiska na listę, tak jak swoje na dokumencie, który był kierowany do mnie przez moich pracowników w sprawie podwyżek. Wpis mojego nazwiska i trzech moich bezpośrednich podwładnych był wyrazem poparcia, jak również naszych oczekiwań, co do podwyżki. Nie postawiłem żadnej parafki przy nazwisku, nie podpisałem się za nich, to po pierwsze. A po drugie wpisu dokonałem za ich zgodą i w ich obecności.

Dlaczego burmistrz sam wpisał się na listę, skoro dokument był kierowany do niego?

— Odpowiedź jest bardzo prosta, ponieważ Rada Miejska obniżyła mi pensje w ramach walki politycznej do najniższej z możliwych — tłumaczy burmistrz Dobrego Miasta. — I tym dałem sygnał, że mi się też należy podwyżka.

Andrzej Mielnicki