Ogród wymaga cierpliwości [WYWIAD]

2022-03-20 19:30:00(ost. akt: 2022-03-18 17:21:02)
Ogród Beaty Płoszaj Witkowskiej

Ogród Beaty Płoszaj Witkowskiej

Autor zdjęcia: arch. prywatne

Wyhodowała m.in. ‘Queen of Kortowo’ — polską odmianę lilii zarejestrowaną w Królewskim Towarzystwie Ogrodniczym w Londynie i od lat zachęca, by doceniać moc hortiterapii. Rozmawiamy z Beatą Płoszaj-Witkowską, na co dzień naukowcem Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
— Należy pani do niecierpliwych ogrodników?
— Nie, ogród uczy cierpliwości. Obecnie, choć od kilku dni zrobiło się cieplej, ziemia w ogrodzie wciąż jest zmarznięta. Chociaż widać już pierwsze oznaki wiosny, bo kwitną irysy, krokusy. Mamy tunel foliowy, więc w środku już rośnie sałata. Córka Basia wysiała już dwa tygodnie temu groch, który wykiełkował, podobnie jak rzodkiewka. Na razie prace odbywają się głównie w tunelu, gdzie dziś intensywnie pracowaliśmy. Ziemia czeka na kolejne wysiewy.

— Pani od lat uczy hortiterapii, czyli terapii ogrodem. Czy nie jest tak, że my dziś bardziej doceniamy jego rolę?
— Pandemia nam pokazała, że potrzebujemy ogrodu. Istnieje przecież biofilia, czyli wrodzona skłonność ludzi do zbliżania się do natury i poczucia harmonii z przyrodą. Jesteśmy związani z naturą. Doceniliśmy jej rolę dwa lata temu, kiedy były czasy izolacji, zapanowała moda na działki ogrodnicze, przestrzeń zieloną. Zrobił się boom, by siać, sadzić rośliny na balkonie. W czasie pandemii, kiedy byliśmy izolowani i często przebywaliśmy na kwarantannie lub w izolacji, ta forma spędzania czasu cieszyła się powodzeniem. Natomiast osoby, które wtedy nie połknęły bakcyla do ogrodu, już do tego nie wrócą. Kiedy będzie można swobodnie podróżować, w ogrodach zostanie jedynie garstka osób. Tych, które w tym ogrodzie były już wcześniej.

— Jak więc zachęcać do pozostania w tym ogrodzie?
— Trzeba spojrzeć na to z innej perspektywy. Rozmawialiśmy ostatnio o ogródkach przy przedszkolach. Na 38 przedszkoli w Olsztynie tylko dwa mają ogródki, w których nauczyciele sieją i sadzą rośliny razem z dziećmi. Kiedy nie zaszczepia się pasji do ogrodu w najmłodszych latach, to potem już trudno do niej zachęcić. Staliśmy się trochę ludźmi mediów społecznościowych, w których spędzamy najwięcej czasu. Dziś coraz częściej zamiast rozmawiać ze sobą, siedzimy w telefonach. Bardzo cieszę się więc, że mam taki ogród, w którym nie ma zasięgu. Nie mamy więc czasu na przeglądanie Internetu, zamiast tego spędzamy go ze sobą.

— I zaczynamy doceniać to, jak dobry wpływ ma na nas przebywanie w ogrodzie.
— Bardzo doceniamy, a szczególnie w czasie pandemii, jak wspomniałam wcześniej. Wtedy kupno ogrodu działkowego było wręcz niemożliwe, taki był popyt. Trzeba tutaj dodać, że hortiterapia jest polecana osobom cierpiącym na depresję. Ogród jest też doskonałą formą wspomagania rehabilitacji.

— Czyli możemy ponownie się do przekonać do posiadania ogrodu?
— Myślę, że przekona nas coś innego. Patrząc na wysokie ceny warzyw i owoców, myślę, że wiele osób wróci do ich uprawy w swoich ogrodach. Wiadomo też, że jedząc owoce i warzywa z własnego ogrodu wiemy co jemy, w jaki sposób je uprawialiśmy.

— Rozmawiamy o warzywach i owocach, a przecież pani swoją działalność naukową poświęciła liliom, które są pani największą miłością. To pani wyhodowała ‘Queen of Kortowo’ — polską odmianę lilii zarejestrowaną w Królewskim Towarzystwie Ogrodniczym w Londynie czy lilię odmiany — Mikołaj Kopernik, Profesor Górecki.
— Obecnie zarejestrowane są 22 odmiany. Lilie te należące do grupy mieszańców azjatyckich nie są trudne w uprawie. Nie wymagają wykopywania i przechowywania przez okres zimy, są też odporne na mrozy.

— Pani znana jest również z wielu innych działań. Ostatnio zasiada pani w Radzie Naukowo-Społecznej Leśnego Kompleksu Promocyjnego "Lasy Olsztyńskie”.
— Mieliśmy tak naprawdę pierwsze spotkanie, więc mam nadzieję, że w przyszłości będę mogła powiedzieć więcej o działaniach Rady. To grupa osób, która zajmuje się lasami nie pod względem ich uprawy, wycinki czy gospodarowania, ale by lasy służyły mieszkańcom, były miejscem odpoczynku. By las był dostępny nie tylko dla osób w pełni sprawnych, ale służył również osobom niepełnosprawnym.

— Najbliższe plany...
— Obecnie trwają przygotowania do konferencji z hortiterapii. Obok oczywiście odbywają się zajęcia ze studiów podyplomowych z hortiterapii, które prowadzę — zajęcia ze studentami Architektury Krajobrazu i z Wydziału Lekarskiego, więc jest kilka zadań, które muszę wykonać, a dodatkowo to czas, kiedy uwagi wymaga też mój ogród.

— To, co się dzieje w pani ogrodzie i na uczelni można też obserwować na pani profilu na Instagramie. To rodzaj pani kroniki?
— Można tak powiedzieć, ponieważ zamieszczam tam zdjęcia z każdej pory roku i mogę porównać, czym charakteryzował się dany sezon wegetacyjny. Wiem dzięki temu, że 2019 rok był bardzo suchy i bardzo późno rozpoczął się okres wegetacji. Z kolei dwa lata wcześniej w kwietniu praktycznie wszystko wysiałam do gruntu. Teraz wszyscy czekamy na wiosnę, a przecież za nami zaledwie kilka ciepłych dni. Tak jak wspomniałam wcześniej, ogród wymaga cierpliwości.

Katarzyna Janków-Mazurkiewicz

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Dorota #3095903 21 mar 2022 06:01

    Zwykle kwiaty doniczkowe wymagają cierpliwości i zaangażowania, a co dopiero ogród. Dlatego też młode polki wolą mieć sztuczne kwiatki w domu.... Do kwiatów nie mają cierpliwości a co dopiero do męża i dzieci. Co druga ma jak nie DDA, to ADHD albo niestabilność emocjonalną. Ale dobrze że jest 500+....

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz