Testowaliśmy nowe Renault Arkana. Pierwszy SUV coupe wśród popularnych marek!

2021-12-16 09:55:42 (ost. akt: 2022-01-13 11:18:51)   Artykuł sponsorowany
Nowy SUV Coupe od Renault.

Nowy SUV Coupe od Renault.

Autor zdjęcia: Andrzej Sprzączak

Renault Arkana to pierwszy SUV Coupe wśród popularnych marek samochodów. Do tej pory takie zestawienie mogliśmy zobaczyć jedynie w markach premium takich jak BMW czy Mercedes. Renault ALCAR Olsztyn udostępniła nam samochód do testów. Jak się nim jeździło?
Do testów dostaliśmy Arkanę w wersji RS-line, czyli najbogatszej wersji wyposażenia. Nasz egzemplarz wyposażony był w silnik o pojemności 1,3 i mocy 140 koni mechanicznych. Jest to "mikrohybryda", czyli samochód oprócz silnika benzynowego posiada mały silnik elektryczny o mocy 12W, który wspomaga uruchomienie i pracę jednostki spalinowej.

Po pierwsze: wygodny


Wszystko w samochodzie jest na swoim miejscu. Zaczynając od elektrycznej regulacji lusterek i foteli, kończąc ma podłokietniku i pokrętłach do nawiewu. To, że samochód jest SUV-em nie oznacza, że siedzi się w nim jak w ciężarówce, wręcz przeciwnie. Inżynierowie Renault chcieli nadać Arkanie sportowego charakteru, i udało im się to. Gdybym miał wybrać jakieś porównanie, to w Arkanie bardziej siedzi się jak w osobówce niż jak w busie, jak to często w SUV-ach bywa. Sportowego designu dodaje specjalnie zaprojektowana, trójramienna kierownica, metalowe pedały, specjalne oznaczenia i emblematy jak i specjalne zaprojektowane trzypunktowe pasy z pomarańczowymi wstawkami. Nie jest to samochód sportowy, ale do nudnych, szarych i plastikowych SUV-ów na pewno nie należy.


Po drugie: ekonomiczny


Producent oferuje Arkany w dwóch wariantach silnikowych: hybryda lub silnik benzynowy. Renault nie zdecydowało się na włożenie do swojego nowego modelu jednostek wysokoprężnych, czyli popularnych diesli, ale moim zdaniem hybryda godnie je zastępuje. Do naszej nowej Arkany możemy wybrać trzy warianty silnikowe: TCe 140 EDC, TCE 160 EDC E-Tech 145 hybryda. My testowaliśmy teoretycznie najsłabszą wersję silnikową, jednak ani razu nie odczułem braku mocy, wręcz przeciwnie, samochód jest dynamiczny a przyspieszenie jest zupełnie wystarczające. Spalanie podczas jazdy zarówno w centrum Olsztyna jak i poza nim wyniosło około 6l/100km. Należy dodać, że jeździliśmy w dość trudnych warunkach pogodowych a i nie uniknęliśmy korków. Jazda hybrydą jest jeszcze bardziej ekonomiczna, bo spokojnie można zejść poniżej 5 litrów na 100 kilometrów.

Po trzecie: praktyczna


Sportowy design Arkany nie pozbawił jej praktyczności. Warte odnotowania są gniazda USB do ładowania telefonu, zarówno z przodu jak i z tyłu. Obecnie bez smartfona nie ruszamy się z domu, a w codziennym zabieganiu często zapominamy go naładować. Renault Arkana w wersji RS-line jest wyposażona w ładowarkę indukcyjną, dzięki której możemy ładować telefon w każdej wolnej chwili. Arkana posiada duży, dwupoziomowy bagażnik, w zależności od potrzeb możemy obniżyć, lub podnieść podłogę tworząc tym samym dodatkową półkę. W każdej wersji samochodu możemy liczyć na cupholdery, schowki i kieszenie pozwalające nam schować małe przedmioty w ten sposób, żeby mieć ją zawsze pod ręką.

Po czwarte: przestronny


Jako mężczyzna, który ma prawie 190 cm wzrostu zawsze obawiałem się sportowych samochodów. Arkana mimo tego, że oficjalnie jest samochodem klasy C, jest niezwykle przestronna. Siedząc na maksymalnie obniżonym fotelu kierowcy miałem wystarczająco dużo miejsca na głowę i nogi. Siadając za fotelem ustawionym pod siebie, mogłem swobodnie siedzieć z zapasem miejsca.

Po piąte: oryginalny


Renault Arkana wydaje się droższa niż faktycznie jest. Sportowy design połączony z oryginalnym, pomarańczowym lakierem niewątpliwie zwraca na siebie uwagę przechodniów i innych kierowców. Auto, które testowaliśmy ma na wyposażeniu czarne, osiemnastocalowe alufelgi, które są dedykowane do pakietu RS-line.

Karol Grosz