Atrakcja na poniedziałek: skarb generała Samsonowa czyli szukamy nie tylko Bursztynowej Komnaty

2021-07-12 08:33:36 (ost. akt: 2021-09-10 13:11:05)

Autor zdjęcia: Mieczysław Kalski

W poniedziałek, jak to w poniedziałek. Kto nie ma urlopu albo emerytury poszedł do pracy zarabiać na utrzymanie. Zatem to dobry moment żeby pomarzyć chwile o skarbie. W sumie o jakiś 100 kilogramach złota.
Cofnijmy się do początku I wojny światowej. W sierpniu 1914 roku Rosjanie atakują Prusy Wschodnie i odnoszą spore sukcesy. Do czasu. Pod koniec sierpnia Prusacy w walkach pomiędzy Olsztynkiem a Nidzicą rozbijają rosyjską armię Narew dowodzoną przez generała Aleksandra Samsonowa, który wycofuje się lasami w kierunku Wielbarka.

Legenda głosi, że ma ze sobą kasę pułkową na którą składa się między innymi 100 kg złotych rubli. Niemiecki pierścień okrążenia zaciska się. 30 sierpnia generał rozdziela kasę pomiędzy kilku najbardziej zaufanych oficerów z poleceniem przedarcia się przez siły wroga. Sam odchodzi i strzela sobie w głowę (choć niektórzy historycy twierdzą, że to tylko piękna legenda, bo otyły generał porzucony przez swoich żołnierzy zmarł od ataku duszności. Jakie były dalsze losy pułkowej kasy, nie wiadomo.

Rok po bitwie, mimo trwającej wojny, żona generała wyjednała u Niemców zgodę na zabranie szczątków męża do domu. I tak się stało. Samsonow spoczął pod Chersoniem (Ukraina). I tutaj w naszej historii pojawia się srebro. Za sowietów grobowiec rodzinny Samsonowów zniszczono. Z grobowca zabrano ponad 11 kilogramów srebra, które przejął państwowy bank.

Tuż po zakończeniu wojny Niemcy w miejscu gdzie znaleziono ciało Samsonowa Niemcy postawili pomnik z napisem: Generał Samsonow, przeciwnik Hindenburga w bitwie pod Tannenbergiem, poległ 30.8. 1914.

Pomnik stoi przy drodze z Wielbark-Nidzica. We wsi Przezdzięk trzeba skręcić do leśniczówki Karolinka.

Igor Hrywna


odległości
Szczytno 28 kilometrów
Nidzica 34 kilometry
Olsztyn 70 kilometrów
Łomża 96 kilometrów