Już wieczorem olsztyński teatr w Teatrze Telewizji

2021-03-22 14:01:14 (ost. akt: 2021-03-22 17:09:06)
Monodram Barbary Prokopowicz w reżyserii Zbigniewa Brzozy.

Monodram Barbary Prokopowicz w reżyserii Zbigniewa Brzozy.

Autor zdjęcia: TVP

Dzisiaj, w poniedziałek 22 marca, całą Polskę czeka uczta teatralna wyreżyserowana przez Zbigniewa Brzozę z Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Premiera spektaklu Teatru Telewizji „Ravensbrück. Miasto Kobiet” zostanie wyemitowana o godzinie 21:00 w TVP1 i w TVP VOD.
- Realizacja telewizyjna będzie odbywała się wprost ze sceny Teatru im. S. Jaracza w Olsztynie" - poinformowano na stronie Teatru Telewizji.

Monodram w wykonaniu Barbary Prokopowicz został przygotowany na podstawie wspomnień Wandy Półtawskiej „I boję się snów” o obozowej codzienności kobiet - „królików doświadczalnych”, które były ofiarami pseudomedycznych eksperymentów.

To właśnie Polki stanowiły największą grupę narodowościową, bo aż 36 procent spośród przeznaczonych do nieludzkich eksperymentów. Monodram Barbary Prokopowicz w reżyserii Zbigniewa Brzozy ukazuje obraz kobiecej społeczności w tym dramatycznym czasie. To przejmująca opowieść o wartościach, sile wiary, które przezwyciężają terror i próby odebrania godności i człowieczeństwa.

Sama teatralna opowieść rozpoczyna się po wojnie, w 1959 roku. W pierwszych scenach byłe więźniarki Ravensbrück przybywają na odsłonięcie pomnika poświęconego ofiarom obozu. Stają na tym samym placu apelowym, na którym ustawiano je piątkami przez wiele strasznych dni, kiedy sprowadzano je do roli podczłowieka, kierującego się jedynie strachem, chęcią fizycznego przeżycia. Ich prześladowcy z żelazną konsekwencją niszczyli ich ciała i dusze.

Przybycie do obozu, choć w zupełnie innym charakterze, ponownie nadaje dawnym przeżyciom wyrazistości. Wspomnienia zapisane w ich ciałach i umysłach zostają z ocalałymi na zawsze. Plac apelowy staje się miejscem umocnienia, a nie upadku i śmierci.

Główna bohaterka monodramu podczas spektaklu zderza się ze samą sobą. Ona na placu w obozie, jako więźniarka i ona na placu w obozie jako uczestnik uroczystości upamiętniających tragedię kobiet, które stały się ofiarą testowania metody walki z gangreną, atakującą niemieckich żołnierzy na froncie. Miały infekowane bakteriami nogi, co skutkowało potwornym bólem, bliznami, kalectwem a nawet śmiercią.

- Finałowe sceny, już po wyzwoleniu obozu przedstawiają jeszcze inny wymiar ludzkiej podłości i zezwierzęcenia: oto żołnierze Armii Radzieckiej zamiast pomóc kobietom opuszczającym Ravensbrück próbują je zgwałcić w drodze do domu, dopełniając niejako ich wojenną traumę - czytamy w informacji umieszczonej na temat spektaklu na stronie internetowej Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie.

Poniedziałkowa emisja spektaklu, jest określana na stronach teatru, jako “Jaracz w Teatrze Telewizji”. Scenografię zaprojektował Wiesław Żogała. Za realizację tv odpowiada Józef Kowalewski.
SK


Źródło: Gazeta Olsztyńska