Pracownicy sanepidu w Olsztynie: "Nie pracujemy dla braw"

2021-01-02 14:11:00(ost. akt: 2020-12-31 16:09:13)
Beata Wasiek w czasie pracy w olsztyńskim sanepidzie

Beata Wasiek w czasie pracy w olsztyńskim sanepidzie

Autor zdjęcia: Arch. prywatne

Przez ostatnie dziewięć miesięcy na wyniki ich pracy czekało z niepokojem wiele osób. Ale to nie im klaskaliśmy, nie o nich myśleliśmy, mówiąc o „pierwszej linii frontu walki z pandemią”. Pozwoliliśmy im działać w cieniu. Komu? Pracownikom sanepidu.
Umówić się na rozmowę z Beatą Wasiek nie jest łatwo. Trzeba wyczuć moment, gdy kierowniczka Oddziału Wirusologiczno-Serologicznego w olsztyńskim sanepidzie będzie mogła wyjść w końcu ze specjalnej wydzielonej strefy laboratoryjnej, w której prowadzi badania. Kiedy zdejmie z siebie kombinezon z kapturem, buty i odzież ochronną, dwie pary rękawic, przyłbicę i maseczkę, może wziąć do ręki telefon. Telefon, który czeka oczywiście w pomieszczeniu biurowym, bo wnosić go do laboratorium nie wolno. Zrzucenie z siebie tego stroju po kilku godzinach pracy to ogromna ulga. Bo maseczka uciska twarz, okulary korekcyjne parują, skóra się przesusza… Bo nie można się napić wody. Ale narzekań nie słychać. Informacje o niedogodnościach muszę wyciągać i są kwitowane raczej symbolicznym machnięciem dłoni. Kiedy rozmawiamy, laborantka sama z siebie nie wspomina też o niskich zarobkach. Wiadomo: służba.

Pani Beata dobrze pamięta te pierwsze tygodnie, kiedy pandemia zapukała i do polskich drzwi i pojawiła się decyzja o tym, by właśnie w Olsztynie powstało, jako trzecie w Polsce, laboratorium przeznaczone do wykonywania testów na obecność koronawirusa. — Czułyśmy dużą presję. Po pierwsze dlatego, że musiałyśmy sobie wypracować procedury, śledząc najnowsze wytyczne WHO i dostosowując się do nich. Zaczynałyśmy od przygotowania sprzętu, skompletowania środków ochrony osobistej itd. To wszystko miało nie tylko zapewnić nam bezpieczeństwo i wiarygodność wyniku — wspomina Beata Wasiek. — Po drugie presja wynikała z oczekiwań, przede wszystkim lekarzy, którzy chcieli jak najszybciej poznać wynik pacjenta, by mu odpowiednio pomóc.

[...]


Czytaj e-wydanie

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w świątecznym (31 grudnia - 3 stycznia) wydaniu Gazety Olsztyńskiej

Aby go przeczytać kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl

Komentarze (8) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Do Szczepan #3032760 | 37.30.*.* 3 sty 2021 12:40

    tak samo z pisowcami układ za mordę szybki wpierdol a za popieranie polskiej pisowskich hołoty powieszenie na dziedzińcu. Mam nadzieję że się już zaszczepiłeś szybciej zdechniesz

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) odpowiedz na ten komentarz

  2. Szczepan #3032729 | 95.160.*.* 3 sty 2021 11:01

    Szczepienie powinny być przeprowadzone nawet siłą, za morde, łapy i szybki zastrzyk dla delikwenta. Jeżeli to nie poskutkuje to więzienie, zajęcie majątku, pozbycie praw obywatelskich. Koniec z zabawą!!

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-7) odpowiedz na ten komentarz

  3. Czytelnik #3032526 | 83.23.*.* 2 sty 2021 17:05

    Wow wykonujecie swoją pracę.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) odpowiedz na ten komentarz

  4. X #3032502 | 37.47.*.* 2 sty 2021 16:25

    Nie dla oklasków dla łapówek , zaniosłem butelki znanej wody smakowej która była zepsuta lub jakieś inne dziadostwo po czyszczeniu Kadzi z napojami nawet nie udzielili odpowiedzi czy to szkodliwe było czy nie Także niech się za robotę wezmą jak się nie podoba to biedronka czeka.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Heja #3032460 | 84.17.*.* 2 sty 2021 15:14

      Kasjerki, kierowcy, każdy ma kontakt

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      Pokaż wszystkie komentarze (8)