Trwa konflikt w ZGOK, a góra odpadów przed zakładem rośnie...

2020-08-20 07:29:16 (ost. akt: 2020-08-20 07:37:12)

Autor zdjęcia: Stanisław Kryściński

Szykuje się „odpadowy” dramat. Impas między udziałowcami ZGOK-u w Olsztynie może doprowadzić do tego, że wiele gmin dosłownie utonie w śmieciach. Alternatywą są drakońskie podwyżki, które dotkną nawet pół miliona mieszkańców regionu.
W środę (19 sierpnia) przedstawiciele samorządów, które są udziałowcami Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi w  Olsztynie, bezskutecznie próbowały dojść do porozumienia. Spotkanie nie dało żadnych rezultatów poza tym, że każda ze stron trzyma się swoich racji. Najwięksi udziałowcy spółki, w tym Olsztyn, uparli się przy podwyżkach. Mniejsi udziałowcy, którzy zbuntowali się przeciw wprowadzonym — ich zdaniem bezprawnie — sierpniowym podwyżkom, zapowiadają, że nie będę płacić faktur. Spółka straszy, że w takiej sytuacji nie będzie od nich odbierać odpadów. Na dodatek w tle pojawia się widmo bankructwa ZGOK.

Wczorajsze spotkanie było odpowiedzią na list 18 udziałowców, w  którym podważają oni sposób i zasadność wprowadzonych od sierpnia podwyżek za odpady, zarówno te ze zbiórki selektywnej, jak i mieszane. Władze spółki i najwięksi udziałowcy ZGOK mieli wczoraj rozwiać wątpliwości dotyczące podwyżki cen.

Na spotkanie nie zostali wpuszczeni dziennikarze. Żadna ze stron nie wydała też oficjalnego oświadczenia. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że nie doszło do porozumienia. Więcej, konflikt zaognił się. Wójt Gietrzwałdu wczorajsze spotkanie określił jako przymiarkę do Walnego Zgromadzenia Wspólników. Środowe spotkanie nie miało żadnej z formuł prawnych mieszczących się w Kodeksie spółek handlowych.

— Nie ma porozumienia —  powiedział „Gazecie Olsztyńskiej” Jan Kasprowicz, wójt Gietrzwałdu. I głośno zapewnił, że stoi jedynie po stronie mieszkańców swojej gminy. W rozmowie z dziennikarzami przyznał jednak, że jest skłonny do kompromisu.

— Mamy problem ogólnopolski. Ze względu na przepisy prawa, nazywane opłatą marszałkowską, odpady zdrożeją i trzeba się z tym zmierzyć. Trzeba z jednej strony bronić ZGOK-u przed bankructwem, z drugiej — wynegocjować ceny, które są do przyjęcia — stwierdził w rozmowie z nami Jan Kasprowicz.

O tym, że to problem ogólnopolski jest też przekonany przedstawiciel samorządu, który najgłośniej oprotestowuje sierpniowe podwyżki, czyli burmistrz Dobrego Miasta. Zdaniem Jarosława Kowalskiego trzeba rozwiązań systemowych, które pomogą rozwiązać problem. Jednocześnie burmistrz Dobrego Miasta jasno sprzeciwia się podwyżce i wylicza koszta, które przy jej wprowadzeniu musiałyby spaść na mieszkańców jego gminy...


[...]

Czytaj e-wydanie

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w czwartkowym (20 sierpnia) wydaniu Gazety Olsztyńskiej

Aby go przeczytać kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl

Komentarze (24) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Jjhh #2962687 | 83.9.*.* 22 sie 2020 06:41

    Widać, że w tym kraju już nie tylko mafię paliwowe się dobrze mają a teraz już mafię śmieciowe się rozwijają i coraz lepiej im się powodzi.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  2. cccc #2962224 | 188.147.*.* 21 sie 2020 07:54

    A niedawno w GO olsztyńscy samorządowcy licytowali się jak to Olsztyn pięknieje i wspaniale się rozwija.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. wes #2962090 | 95.40.*.* 20 sie 2020 18:02

      nie dajo rady bo juz kasy niema upadlosc i powolac komisje kto do tego doprowadzil bo brac kase za nic karzdy potrawi

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz

    2. No #2962082 | 188.147.*.* 20 sie 2020 17:43

      Zróbcie coś z tym smrodem bo wali na parę kilometrów !

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. k #2962055 | 81.190.*.* 20 sie 2020 16:02

        Jak by w odpady sortowane nie walili zmieszanych, bo tak cwaniaczki z Bartoszyc, Pasymia i Dobrego Miasta oszczędzają, to by tak nie pyszczyli. Ciekawe jaki procent odpadów segregowanych to faktycznie zmieszane z tych gmin, które później trzeba rozsortować? Wprowadzić dokładną kontrolę sortowanych śmieci przed przyjęciem i okazało by się że 90% jest zmieszana. Zresztą to powinno dotyczyć wszystkich. Jak by gminy dostały z powrotem śmieci to może by zaczęli kontrolować co ludzie wrzucają w jakie kubły.

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (24)