ECHO PUBLIKACJI: Ptaki ważniejsze od mieszkańców?

2018-07-20 17:00:00 (ost. akt: 2018-07-19 08:30:07)

Autor zdjęcia: Monika Kacprzak

W jednym z numerów WT opisaliśmy sprawę, którą poruszyła nasza Czytelniczka. Dotyczyła ona ptaków na ulicy Zamkowej w Węgorzewie. Zwierzęta te nie dość, że zanieczyszczają ławki i chodniki, to jeszcze strasznie hałasują.
W jednym z numerów Węgorzewskiego Tygodnia opisaliśmy sprawę, którą poruszyła jedna z Czytelniczek, a która dotyczyła problemu ptaków na ulicy Zamkowej w Węgorzewie. Kobieta zauważyła, że zwierzęta te nie dość, że zanieczyszczają ławki i chodniki, to jeszcze strasznie hałasują.
— Turystom i nam mają ptaki zanieczyszczać życie? To i tak ulica bardzo głośna i te ptaki mają nam jeszcze uprzykrzyć życie? — pytała.

W odpowiedzi Ewa Wojnowska, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Węgorzewie odpowiedziała, że obecnie wszystkie gatunki ptaków są pod ochroną i niewiele można zrobić – przycinka drzew, na których gniazdują będzie możliwa dopiero jesienią. A ławki, które stają się celem ptasich odchodów być może zostaną przeniesione. Co ciekawe, w sprawie pojawiły się kolejne głosy:

— Mieszkam na ulicy Zamkowej i wiem jak bardzo są dokuczliwe te skrzydlate stworzenia — uciążliwą sytuację potwierdza jeden z naszych z Czytelników. — To prawda, że od świtu nie pozwalają spać. Chodnik i ławeczki bardzo ładne, ale cóż z tego, że pełno na nich ptasich odchodów. W tej sprawie jako mieszkańcy pisaliśmy petycję do władz miasta. ale okazało się, że ptaki są ważniejsze od ludzi i wizerunku naszego miasta, onieważ w wielu miejscach jest podobna sytuacja. Można by sądzić. że wizytówką Węgorzewa są chodniki z ptasimi odchodami. Dziwi wypowiedź pani Wojnowskiej w sprawie ewentualnego przeniesienia ławek w inne miejsce. A co z mieszkańcami? Też pani proponuje przeniesienie w inne miejsce? A może wystarczyłoby umieścić na drzewach dźwiękowe straszaki? Takie jak w niektórych miejscach miasta są zainstalowane.

Wywołana do tablicy Ewa Wojnowska przyznaje, że duża ilość ptaków w mieście bezsprzecznie wywołują spore emocje. Jednak trudno jest znaleźć tzw. złoty środek.
— Obecność ptaków na pewno jest uciążliwa dla mieszkańców, a zanieczyszczenia terenu przez odchody nie wpływają dobrze na wizerunek całego otoczenia — przyznaje pani naczelnik. — Niestety okres letni bardzo ogranicza nam działania związane z usuwaniem gniazd, czy też straszeniem ptaków m. in. straszakami dźwiękowymi. Są to działania, na które wymagane jest, w myśl ustawy o ochronie przyrody, zezwolenie wydawane przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska.

Jak wyjaśnia, zezwolenia takie można uzyskać w przypadku, kiedy na drzewach nie ma gniazd, a drzewostan stanowi jedynie miejsca czasowego przebywania ptaków. Natomiast w przypadku ul. Zamkowej jesienią drzewa zostaną maksymalnie, czyli do 30 procent korony przycięte.
— Mam nadzieję, że to ograniczy ilość zakładanych gniazd — mówi Wojnowska. — Natomiast jeśli chodzi o "dźwiękowe straszaki", to jest to kwestia dyskusyjna. Takie urządzenia były już montowane na terenie miasta. Niestety ptaki bardzo szybko przyzwyczajają się do dźwięków straszaka i odstraszanie tą metodą jest działaniem krótkofalowym. Ponadto po zamontowaniu takich urządzeń było wiele skarg i uwag mieszkańców, którym takie dźwięki zwyczajnie przeszkadzały — podkreśla przedstawicielka węgorzewskiego ratusza.
(raz)

Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: Podziel się informacją:

">kliknij

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Co za element ? #2614540 | 94.254.*.* 31 paź 2018 23:56

    Ptaki im przeszkadzają ... Może czas wracać na popegeerowską wioskę ...

    Ocena komentarza: warty uwagi (9) odpowiedz na ten komentarz