Religijne walki w Afryce. Rozmawiamy z misjonarzem

2014-02-08 11:00:00 (ost. akt: 2014-02-08 12:53:30)

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

— Nie doświadczyłem wojny, ale gdybym był na miejscu misjonarzy z Republiki Środkowoafrykańskiej, chciałbym zachować się tak jak oni — religijne walki w RŚA komentuje ks. dr Jacek Gniadek, werbista, który pracuje w Zambii.
— Zjeździł ksiądz pół Afryki. Czy kiedykolwiek musiał ksiądz podejmować takie decyzje, przed jakimi stoją dzisiaj misjonarze w Republice Środkowoafrykańskiej?
— Dzięki Bogu, nigdy.

— Część misjonarzy wyjechała z RŚA, ale część została. Jest tam m.in. silna ekipa z Tarnowa. To rodzinne miasto księdza.
— Tak, ale nie znam nikogo z nich.

— Co może się dziać w głowach misjonarzy, którzy ryzykują życie, zostając miejscu, w którym nikt nie jest im w stanie pomóc? Mają swoich rodziców, rodzeństwo, a mimo to nie uciekają spod maczet i karabinów i odmawiają ewakuacji.
— ...

Zostało jeszcze 95% treści artykułu.