Żeby robić filmy, trzeba ryzykować

2013-06-12 10:03:27 (ost. akt: 2013-06-12 10:06:23)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

— Dzieciaki nie mają kompleksów i poczucia, że jesteśmy z gorszej części Europy. Ale z drugiej strony nie mają też hamulców, uważają, że wszystko im wolno i powtarzają „ja, ja, ja” — mówi Kasia Rosłaniec, reżyserka „Galerianek” i „Bejbi Blues”.
— Skąd pani wzięła do filmu takie grzeczne dziecko? Ono prawie nie płacze, pozwala się oddać bez protestu obcym ludziom, a przez to obraz macierzyństwa w „Baby Blues” jest wykrzywiony.
— Ten film jest właśnie o tym. Siedemnastoletniej Natali wydawało się, że bycie mamą to jest fajna i prosta sprawa. Będę miała dziecko, będę je kochała, ...

Zostało jeszcze 95% treści artykułu.

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5

Unia Europejska

GRUPA WM Sp. z o.o. realizuje projekt dofinansowany z Funduszy Europejskich w ramach działania 1.5 Dotacje na kapitał obrotowy Programu Operacyjnego Polska Wschodnia 2014-2020.