Niepełnosprawni tworzą cuda

2012-05-31 15:07:37 (ost. akt: 2013-05-31 15:08:10)
Każda czynność, która pomaga bardziej otworzyć się na świat jest terapią

Każda czynność, która pomaga bardziej otworzyć się na świat jest terapią

Autor zdjęcia: Radek Dąbrowski

Przywracamy osoby niepełnosprawne społeczeństwu — mówi Ludwik Jesionowski, kierownik Warsztatu Terapii Zajęciowej przy ul. Bałtyckiej 45 w Olsztynie.
— Widziałam w warsztacie uśmiechniętych ludzi, cieszących się, że robią coś fajnego. To wy, terapeuci, tak ich chyba nastrajacie.
— U nas nie pracują ludzie z przypadku. Wszyscy poza wykształceniem zawodowym mają też pedagogiczne o specjalności oligofrenopedagogika. Są też m.in. psycholog i rehabilitant.

— Ilu uczestników macie pod opieką?

— Sześćdziesięciu. Organem prowadzącym jest Stowarzyszenie Wspomagania Rozwoju Dzieci w Olsztynie, które jest organizacją pożytku publicznego. Można na naszą rzecz przekazać 1 procent należnego podatku. KRS to 0000081499. Zajmujemy się rehabilitacją społeczną i zawodową osób niepełnosprawnych. Przywracamy ich społeczeństwu. Są to osoby z niepełnosprawnością znaczną i umiarkowaną. Przyjmujemy osoby dorosłe, wobec których wygasł obowiązek szkolny i mają orzeczenie o niepełnosprawności ze wskazaniem na WTZ.

— Jakie jest zainteresowanie warsztatem?

— Takie, że czasami trzeba poczekać w kolejce, mamy listę rezerwową. Taka sytuacja jest teraz, bo wszystkie miejsca są zajęte. W miarę jak uczestnicy rezygnują, na ich miejsce wchodzi ktoś inny. A rezygnują albo z przyczyn osobistych, albo wtedy, kiedy znajdą pracę.

— Na rynku pracy ciężko jest osobom sprawnym, więc uczestnicy warsztatu mają jeszcze trudniej.
— To prawda, ale części z nich udaje się. I oni mają wtedy ogromną motywację, aby tę pracę utrzymać, a w razie jej utraty żeby znaleźć kolejną. U nas mają zajęcia siedem godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu. I często mówią, że chcieliby, aby warsztat otwarty był także w soboty i niedziele. Dla nas to ogromna satysfakcja.

— Uczestnicy warsztatu mają sporo sukcesów. Parę razy pisaliśmy o nich w Gazecie Olsztyńskiej.

— Oj tak! I wszyscy jesteśmy z nich dumni. A najbardziej dumni są oni sami z siebie. Bardzo cieszą się, kiedy ich prace ktoś kupi. Dopytują, czy zostały sprzedane. Wierzą, że ich twórczość trafi w ręce kogoś, komu się spodoba i może posłużyć na przykład jako prezent. Te prace można kupować m.in. podczas jarmarków świątecznych. Także teraz, w Urzędzie Miasta w Olsztynie, jest taka wystawa. Otwarta jest od dwóch tygodni i można ją oglądać jeszcze do czwartku, 28 marca.