Pomoc nad wodą krok pod kroku (15)

2013-05-02 08:06:15 (ost. akt: 2013-05-02 08:18:16)

Autor zdjęcia: Bartosz Cudnoch

Sezon pływacki coraz bliżej... Według policyjnych statystyk, w ubiegłym roku od kwietnia do września utonęło w Polsce 436 osób. Dlatego warto się dowiedzieć, jak bezpiecznie pływać i pomóc innym w przypadku zagrożenia. Instruktorami pierwszej pomocy są studenci z Koła Naukowego Medycyny Ratunkowej UWM.
— Podtopieniem nazywamy sytuację, kiedy głowa osoby pływającej znajdzie się pod taflą wody i do dróg oddechowych dostanie się woda — definiuje Łukasz Niemczuk z koła naukowego.

W takiej sytuacji przeważnie zaczynamy panikować, próbujemy wypłynąć, żeby nabrać powietrza. Może to spowodować zaciągnięcie do płuc większej ilości wody oraz szybsze zużycie tlenu. W ten sposób z pozoru niezbyt groźna sytuacja przeradza się w sytuację zagrażającą życiu. Do podtopień dochodzi najczęściej z dwóch powodów.

— Kiedy przeceniamy swoje zdolności pływackie, czyli wypływamy za daleko i skaczemy do wody. Druga przyczyna to pływanie pod wpływem alkoholu. Nawet spożycie niewielkiej ilości może być przyczyną utonięcia — precyzuje Łukasz Niemczuk z koła naukowego.

W grupie największego ryzyka podtopień są małe dzieci, najczęściej niedostatecznie pilnowane przez rodziców, młodzież i dorośli do 25 roku życia, a także... — Osoby starsze, które często przeceniają swoje możliwości pływackie — dodaje Łukasz. Można uniknąć takich zdarzeń. Należy jednak bezwzględnie stosować się do następujących zasad.

— Powinno się wybierać miejsca bezpieczne dla osób niepotrafiących pływać zabezpieczone przez ratowników. Każde oficjalne kąpielisko ma swój regulamin, z którym powinniśmy się zapoznać i do niego stosować. Istotne jest również przygotowanie do pływania. — Nie wchodzimy do wody na czczo lub do dwóch godzin po spożyciu większego posiłku. Nigdy nie wchodzimy do wody po alkoholu — przypomina Łukasz Niemczuk. Udając się na plażę z dziećmi trzeba ich dobrze pilnować.

— Pamiętajmy także, że wszelkie kółka, rękawki czy deseczki są jedynie pomocą w pływaniu. Bardzo łatwo dziurawią się i otwierają im się wentylki. Dlatego osoby używające takich zabawek powinny mieć wodę maksymalnie do ramion — wyjaśnia student. Główną przyczyną utopień lub kalectwa są skoki do wody. Ze względu na bezpieczeństwo powinniśmy skakać tylko w miejscach dobrze przez nas znanych i sprawdzonych.

— Miejsce powinno być również na tyle głębokie, by nie było żadnej możliwości uderzenia w dno. Jeśli nie potrafisz pływać, nie skacz do wody — ostrzega Łukasz. Nie powinno się skakać do wody „na główkę”, zwłaszcza jeżeli skaczemy w nieznanym nam miejscu. Do zagrożenia może dojść mimo przestrzegania powyższych zaleceń. W tym przypadku ważna jest samopomoc, która może nam uratować życie. Jak zachować się w konkretnych przypadkach?

Studenci przygotowali pięć częstych sytuacji wraz z metodami reagowania. Drugim elementem ratownictwa wodnego jest pomoc innej osobie. Pamiętajmy jednak o własnym bezpieczeństwie. Osoba tonąca chwyta się wszystkiego, również ratownika, w sposób, który może nie tylko utrudniać niesienie pomocy, ale również zagrażać bezpieczeństwu ratownika. — Nie wchodź do wody, jeśli nie posiadasz odpowiedniego przeszkolenia — upomina Łukasz Niemczuk. Kiedy widzisz, że ktoś tonie, głośno wołaj o pomoc, a poszkodowanemu poleć położyć się na plecach.

— Jeśli w pobliżu nie ma ratowników, zadzwoń pod numer straży pożarnej 998. Tonącemu możesz podać jakiś przedmiot (np. patyk, ręcznik, koło ratunkowe), o ile jesteś w stanie bezpiecznie to zrobić. — Jeśli wyciągniemy z wody nieprzytomną osobę, należy jednocześnie wezwać pogotowie (pod nr. 999 lub 112) i sprawdzić, czy taka osoba oddycha po udrożnieniu dróg oddechowych — zaleca Aleksandra Skrzyńska.

W przypadku gdy poszkodowany nie oddycha, przeprowadzamy akcję resuscytacyjną w schemacie: 5 oddechów ratunkowych, ocena oddechu, jeśli go nie wykryjemy, to 30 uciśnięć klatki piersiowej i 2 wdechy. Natomiast jeśli poszkodowany oddycha, należy utrzymywać drożność dróg oddechowych i co minutę kontrolować oddech. Nawet jeśli temperatura powietrza jest wysoka i świeci słońce, taka osoba może być mocno wychłodzona. — Ogrzewamy ją i rozmawiamy — dodaje studentka.