Marcin Kaczkan, himalaista: Czas wykańcza cię najbardziej

2013-03-22 12:43:33 (ost. akt: 2013-03-22 15:57:22)

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

— Kiedy atakujesz zimą szczyt ośmiotysięcznika, braterska pomoc staje się iluzją — o życiu w ekstremalnie trudnych warunkach najwyższych gór świata opowiada Marcin Kaczkan, himalaista pochodzący z Nidzicy.
— Słyszę o zimowym wejściu Polaków na Broad Peak i od razu sprawdzam w internecie, czy idzie tam mój kumpel z klasy, Marcin Kaczkan. Szkoda, bo nie było cię. A potem wręcz zadowolenie. Bo mogło być różnie. Jak wygląda kompletowanie ekipy na taką wyprawę?
— Ten, kto robi wyprawę, kompletuje ekipę. Zaproponowany był skład, dość szeroki. Nawet ja się tam przewinąłem, ale po ustaleniach została ekipa, której skład poznaliśmy.

— Żałowałeś, że cię w niej nie ma?
— W zasadzie nie, bo i chciałem sobie zrobić przerwę po wakacyjnej wyprawie na K2, i sam nie byłem do końca pewien, czy chcę jechać, czy nie. ...

Zostało jeszcze 95% treści artykułu.

Źródło: Gazeta Olsztyńska