Niedziela, 27 maja 2018. Imieniny Amandy, Jana, Juliana

Profil użytkownika St. Czachorowski

Ślinik luzytański – genderowy, nagi szkodnik, pogromca karmy dla kotów

Coś małego, oślinionego, powolnego i wyjada z ogrodowej miski karmę dla kotów? To najpewniej ślinik luzytański. Pomarańczowe ślimaki sieją spustoszenie w ogródkach i panikę wśród działkowców. W tym roku pojawiły się i na moim osiedlu (dwa lata wcześniej widziałem je w Parku Centralnym). Wyglądają na ślinika luzytańskiego ale może to być także ślinik wielki. Oba gatunki są do siebie bardzo podobne a pewnie odróżnić je można tylko po cechach anatomicznych.

Blogerskie spotkanie na trawniku czyli przez żołądek… do wiedzy

Komputery, internet i portale społecznościowe nie muszą izolować od świata. Siedzenie na Facebooku nie musi być zastępczym surogatem kontaktów społecznych. Po prostu internet pomaga spotykać się ludziom, na co dzień odizolowanych od siebie, bo brakuje przyjaznej przestrzeni publicznej. We współczesnych miastach tę przestrzeń na nowo trzeba odzyskiwać. Na ławkach w parku czy nawet na trawniku.

Kłobuk nad jeziorem czyli poczuć się jak dziecko na wakacjach

Pamiętacie swoje dziedziństwo i dawne wakacyjne zabawy na podwórku w podchody? Gdy rysowało się strzałki na ziemi lub kredą na chodniku lub układało srzłki z szyszek w lesie, a obok zaszyfrowane wiadomości i wskazówki? Czy w epoce telewizji i internetu ludzie siedzą przed monitorami, grają w gry komputerowe a podwórka są puste? Okazuje się jednak, że gry i zabawy podwórkowe wracają, ale w zupełnie nowej postaci. A to za sprawą zmieniającej się roli bibliotek.

Pszczoły szybko zasiedliły pustostan

Wystawione na terenie KOrtowa "hotele" dla owadów juz po kilku dniach przestały byc puste. Najbardziej widoczna jest samotna pszczoła murarka ogrodowa.

Kiedy Greenpeace Polska przywiózł do Kortowa swoje dwa hotele dla pszczół (opieki podjął się Wydział Biologii i Biotechnologii), w planach...

VIII DNI HUMANA 12-14 maja 2014 r.

Juz po raz ósmy Wydział Humanistyczny UWM bedzie miał swoje świeto - Dni Humana. Jest okazja by odwiedzić olsztyńskich humanistów i sprawdzić co oni robią.

12 MAJA (PONIEDZIAŁEK) 09.45-11.15 dr J. Strzelecki - Warsztat "Id from Bit. Rzeczywistość zrobiona z bitów informacji" – sala...

Maczuga i palce umarlaka z drzewa wystające

Nazwy zwyczajowe roślin, zwierząt i grzybów są przedziwne. I niosą ogromne bogactwo historii. Są wielkim naszym dziedzictwem przyrodniczym i kulturowym oraz pretekstem do ciekawych opowieści. Mazury – cud natury, to nie jest gołosłowne hasło, wywieszone na szpetnym bilbordzie czy ulicznym banerze. Naszym prawdziwym cudem są na przykład… palce umarlaka, wystające z martwego drewna.

Ni pies ni wydra czyli gęś co dała nura

Rzeka Łyna w Olsztynie przyrodniczo jest niezwykła. Na niedzielnym spacerze spotkać można wiele niezwykłych i chronionych gatunków. Przykładem jest tracz nurogeś, co wbrew nazwie gęsią nie jest.

Tracz nurogęś, za nazwanie jej gęsią pewnie by się obraził. Bo to bardziej kaczka niż gęś....

Zupa z pokrzywy, wiosna i spotkanie na uniwersytecie

Co ma wspólnego mrągowska zupa z pokrzywy, uniwersytet i dziedzictwo przyrodnicze regionu? Tym co łączy to studenci Mrągowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, którzy poznają tajniki roślin i eksperymentują kulinarnie.

W pierwszy dzień wiosny, 21 marca 2014 r., grupa z Mrągowskiego Uniwersytetu...

Dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze - nowy kierunek studiów

Żeby zwiększyć swoje szanse na rynku pracy wielu studentów podejmuje naukę na drugim kierunku. Wadą takiego rozwiązania jest nadmiar zajeć i brak czasu na własny rozwój. Alternatywą są studia interdyscyplinarne, czyli od razu dwa w jednym przy normalnej liczbie godzin. Takim przykładem jest nowo stworzony kierunek Dziedzictwo Kulturowe i Przrodnicze, łączacy wiedzę humanistyczną z przyrodniczą (biologiczną).

O ryżych Zygmuntach na prowincji i długim seksie pod lipą

Z nieodgadnionych do końca powodów jedzenie i seks niezwykle mocno przyciąga naszą uwagę. Biolodzy oczywiście mają własne wytłumaczenie tego fenomenu. Ale z ludzkiego zainteresowania jedzeniem, seksem i krwistą przestępczością korzystają media i reklama. I ja skorzystam by opowiedzieć o dziedzictwie przyrodniczym i kulturowym naszego regionu. Bo na prowincji życie toczy się wolniej… ale za to seks jest długi. Przynajmniej u ryżych Zygmuntów.