Czwartek, 18 grudnia 2014. Imieniny Bogusława, Gracjana, Laury

Twarze olsztyńskiej bezpieki

2007-06-20 00:00:00

Więzili, bili, odbierali paszporty, inwigilowali - od czwartku w Olsztynie można poznać tych, którzy stali na czele służby bezpieczeństwa w regionie. Są bohaterami wystawy "Twarze olsztyńskiej bezpieki".

O godz. 15.30 w Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie zostanie otwarta wystawa "Twarze olsztyńskiej bezpieki". Ale jeszcze przed wernisażem wzbudziła kontrowersje. Do Instytutu Pamięci Narodowej dzwonią ci, którzy osobiście poznali esbeków jak i przeciwnicy publikowania ich wizerunków.

- Takich telefonów jest bardzo dużo. Ludzie pytają o konkretnych funkcjonariuszy, przez których mieli problemy - mówi Renata Gieszczyńska z olsztyńskiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej, kustosz wystawy. - Ale są też telefony z pretensjami, jakim prawem pokazujemy tych ludzi.

Takie wystawy oburzają m.in. Wiesława Poczmańskiego, ostatni szef ds. służby bezpieczeństwa Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Olsztynie, był esbekiem przez trzydzieści lat. - Nie wstydzę się swojej przeszłości, robiłem to w co wierzyłem i uważałem za słuszne - mówi Wiesław Poczmański. - Na takie wystawy reaguję z absolutną pogardą. Z pogardą odnoszę się do skurduplałej dyktatury, której rządy mamy teraz w Polsce.

Na wystawie znalazło 78 biogramów kadry kierowniczej Urzędu Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa w regionie z lat 1945 - 1989. Wszyscy zostali przedstawieni tak samo: zdjęcie z akt osobowych i kalendarium kariery. - Kwerenda zajęła nam bardzo dużo czasu, bo żeby zdobyć akta musieliśmy jeździć po całej Polsce, bo gdy jakiś funkcjonariusz po zakończeniu pracy w województwie olsztyńskim przenosił się w inną stronę Polski, akta szły za nim - tłumaczy Renata Gieszczyńska. - Skoncentrowaliśmy się tylko na przedstawieniu szczebli kariery. W aktach jest bardzo wiele informacji prywatnych, o relacjach damsko-męskich, nałogach. Tego nie wyciągnęliśmy na światło dzienne. Nie oceniamy też przedstawionych postaci.

Na wystawie zostali przedstawieni ci, którzy blokowali otrzymanie paszportów, prześladowali ludzi Kościoła, nauki, kultury, świat gospodarki. Wystawę "Twarze olsztyńskiej bezpieki" będzie można oglądać przez miesiąc. IPN przygotowuje też książkę pod tym samym tytułem.

Anna Szapiel/www.gazetaolsztynska.pl
Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.