Legalne nocne wyścigi po ulicach Olsztyna? Tak, już 23 sierpnia odbędzie się pierwsza na taką skalę impreza w Polsce. Do wyścigów stanie siedemdziesiąt samochodów. Street Wars Olsztyn poprowadzi znany raper Tede.
Zjadą samochody z całej Polski — cieszy się Łukasz Wierciński, organizator. — Będziemy mieli gości m.in. z Warszawy, Gdańska i Bydgoszczy. Zapowiedzieli się też zawodnicy z Niemiec. Ale to nie wszystko. Jakie samochody przyjadą! Będzie na co popatrzeć, bo do Olsztyna na pewno będą dwa ferrari, dodge viper, mercedes SLR i wiele innych wspaniałych aut.
— Pokażemy też samochody wyposażone w świetne nagłośnienie i multimedia — dodaje Adam Wilczewski. — Będą to auta demonstracyjne, czyli naszpikowane nie tylko głośnikami, ale i monitorami. Po prostu rewelacyjne okazy!
— W sobotę w Olsztynie pojawią się więc samochody i ładne, i szybkie — podkreśla Łukasz. — Będą się ścigać również najszybsi i najlepsi kierowcy.
Nocne wyścigi.
Wyścigi odbędą się w alei Szumana na odcinku 350 metrów. Na potrzeby Street Wars jednak zostanie zamknięta cała ulica. Zawody odbędą się w sześciu grupach — w zależności od pojemności silników i ich przeróbek.
— Niestety, nie będziemy się ścigać na 400 metrach jak zazwyczaj — przyznaje Łukasz. — Miasto ze względów bezpieczeństwa nie pozwoliło rozgrywać wyścigów na 1/4 mili. Powodem jest uskok na ulicy, który dla rozpędzonego auta jest zagrożeniem. Musieliśmy się zgodzić.
Impreza zaczyna się o godz. 18 na parkingu przy ul. Szarych Szeregów. Tam przewidziane są wszystkie imprezy, oprócz samych wyścigów. Dwie godziny później wystartują dwa pierwsze samochody już na Szumana.
— Auta rozpędzą się prawie do dwustu kilometrów na godzinę — tłumaczy Łukasz. — Wygrywa ten, kto szybciej pokona dany odcinek. Oczywiście na zwycięzców czekają nagrody, które rozdamy o godzinie 2 w nocy.
Zalegalizowana miłość.
Co jest pociągającego w nocnych wyścigach, do tej pory nielegalnych?
— Adrenalina — podkreśla Łukasz. — W nocy panuje też niesamowity klimat. Ale najważniejsze jest bezpieczeństwo. Ścigamy się wtedy, kiedy na ulicach nie ma dużego ruchu. Gdy startujemy, upewniamy się, że nikt nie nadjeżdża. Ludzie tego nie rozumieją, mają nas za szaleńców, a my wcale nimi nie jesteśmy. Człowiek rodzi się z miłością do szybkiej jazdy, do tuningów, do wyścigów. Ale zamiłowanie to jedno, myślenie o bezpieczeństwie to drugie. Zazwyczaj ścigamy się na ul. Warszawskiej — bo tam jest prosta droga. Teraz zapraszam na legalne wyścigi, na aleję Szumana.
Olsztyn jest drugim miastem, które pozwoliło na legalne wyścigi. Pierwsza była Łódź.
— Tam jednak nie mogli ścigać się wszyscy — zauważa organizator. — Startowali zawodnicy, którzy mieli zarejestrowane samochody tylko w tamtejszym województwie. W Olsztynie jest inaczej — rywalizować ze sobą będą wszyscy. To więc pierwsza i jak na razie jedyna taka impreza w Polsce.
Street Wars Olsztyn poprowadzą raper Tede i Bart, a o stronę muzyczną zadba DJ Macu. W przerwach między startami planowane są liczne atrakcje — m.in. pokaz samochodów oraz występ chłopaków na motocyklach czyli Wheelieholix. Dla widzów wstęp wolny.
Ada Romanowska
— Pokażemy też samochody wyposażone w świetne nagłośnienie i multimedia — dodaje Adam Wilczewski. — Będą to auta demonstracyjne, czyli naszpikowane nie tylko głośnikami, ale i monitorami. Po prostu rewelacyjne okazy!
— W sobotę w Olsztynie pojawią się więc samochody i ładne, i szybkie — podkreśla Łukasz. — Będą się ścigać również najszybsi i najlepsi kierowcy.
Nocne wyścigi.
Wyścigi odbędą się w alei Szumana na odcinku 350 metrów. Na potrzeby Street Wars jednak zostanie zamknięta cała ulica. Zawody odbędą się w sześciu grupach — w zależności od pojemności silników i ich przeróbek.
— Niestety, nie będziemy się ścigać na 400 metrach jak zazwyczaj — przyznaje Łukasz. — Miasto ze względów bezpieczeństwa nie pozwoliło rozgrywać wyścigów na 1/4 mili. Powodem jest uskok na ulicy, który dla rozpędzonego auta jest zagrożeniem. Musieliśmy się zgodzić.
Impreza zaczyna się o godz. 18 na parkingu przy ul. Szarych Szeregów. Tam przewidziane są wszystkie imprezy, oprócz samych wyścigów. Dwie godziny później wystartują dwa pierwsze samochody już na Szumana.
— Auta rozpędzą się prawie do dwustu kilometrów na godzinę — tłumaczy Łukasz. — Wygrywa ten, kto szybciej pokona dany odcinek. Oczywiście na zwycięzców czekają nagrody, które rozdamy o godzinie 2 w nocy.
Zalegalizowana miłość.
Co jest pociągającego w nocnych wyścigach, do tej pory nielegalnych?
— Adrenalina — podkreśla Łukasz. — W nocy panuje też niesamowity klimat. Ale najważniejsze jest bezpieczeństwo. Ścigamy się wtedy, kiedy na ulicach nie ma dużego ruchu. Gdy startujemy, upewniamy się, że nikt nie nadjeżdża. Ludzie tego nie rozumieją, mają nas za szaleńców, a my wcale nimi nie jesteśmy. Człowiek rodzi się z miłością do szybkiej jazdy, do tuningów, do wyścigów. Ale zamiłowanie to jedno, myślenie o bezpieczeństwie to drugie. Zazwyczaj ścigamy się na ul. Warszawskiej — bo tam jest prosta droga. Teraz zapraszam na legalne wyścigi, na aleję Szumana.
Olsztyn jest drugim miastem, które pozwoliło na legalne wyścigi. Pierwsza była Łódź.
— Tam jednak nie mogli ścigać się wszyscy — zauważa organizator. — Startowali zawodnicy, którzy mieli zarejestrowane samochody tylko w tamtejszym województwie. W Olsztynie jest inaczej — rywalizować ze sobą będą wszyscy. To więc pierwsza i jak na razie jedyna taka impreza w Polsce.
Street Wars Olsztyn poprowadzą raper Tede i Bart, a o stronę muzyczną zadba DJ Macu. W przerwach między startami planowane są liczne atrakcje — m.in. pokaz samochodów oraz występ chłopaków na motocyklach czyli Wheelieholix. Dla widzów wstęp wolny.
Ada Romanowska

