W sobotę 19 grudnia wychowanków Domu dla Dzieci w Pasymiu odwiedziło wielu Mikołajów, którzy prócz stosu prezentów ofiarowali swój czas, spędzili bowiem w placówce prawie cały dzień, bawiąc się, śpiewając kolędy i łamiąc opłatkiem.
Sobotnia akcja to inicjatywa legionowskiego klubu motocyklistów, który pomimo dwudziestostopniowego mrozu przejechał ok. 200 km, by wychowankom pasymskiego Domu dla Dzieci wręczyć prezenty: słodycze, zabawki, ale również ubrania i książki.
Pasymski Dom dla Dzieci wzbogacił się też o siedem rowerów.
Do akcji prócz motocyklistów z legionowa dołączył klub olsztyński oraz szczycieńscy studenci Zamiejscowego Ośrodka Dydaktycznego UWM, Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych, którzy kilka dni wcześniej przeprowadzili zbiórkę pieniędzy, a za zebrane kupili wór słodyczy. W sobotnim spotkaniu uczestniczył też przewodniczący rady powiatu Mirosław Medźwiecki. — To była okazja, by choćby namiastkę rodzinnej atmosfery Świąt Bożego Narodzenia ofiarować dzieciom z pasymskiego domu, bo przecież tego dnia najważniejsze były wspólna zabawa i śpiewanie kolęd, a nie prezenty — mówi przewodniczący.
Sobotnie spotkanie rozpoczęło się wspólnym obiadem, ale takim nietypowym — pizzą i colą, czyli tym, co dzieci lubią najbardziej. Rozstawiono też dmuchaną zjeżdżalnię i zamek. Była maszyna do waty cukrowej. Tego dnia nie zabrakło też gier, zabaw i konkursów. Odbyło się też spotkanie z aktorką z olsztyńskiego teatru lalek Jagna Polakowska.
Wychowankowie placówki specjalnie dla gości przygotowali jasełka.
— To była szczególna sobota, która na długo pozostanie w sercach naszych i dzieci — mówią motocykliści z Legionowa.
Pasymski Dom dla Dzieci wzbogacił się też o siedem rowerów.
Do akcji prócz motocyklistów z legionowa dołączył klub olsztyński oraz szczycieńscy studenci Zamiejscowego Ośrodka Dydaktycznego UWM, Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych, którzy kilka dni wcześniej przeprowadzili zbiórkę pieniędzy, a za zebrane kupili wór słodyczy. W sobotnim spotkaniu uczestniczył też przewodniczący rady powiatu Mirosław Medźwiecki. — To była okazja, by choćby namiastkę rodzinnej atmosfery Świąt Bożego Narodzenia ofiarować dzieciom z pasymskiego domu, bo przecież tego dnia najważniejsze były wspólna zabawa i śpiewanie kolęd, a nie prezenty — mówi przewodniczący.
Sobotnie spotkanie rozpoczęło się wspólnym obiadem, ale takim nietypowym — pizzą i colą, czyli tym, co dzieci lubią najbardziej. Rozstawiono też dmuchaną zjeżdżalnię i zamek. Była maszyna do waty cukrowej. Tego dnia nie zabrakło też gier, zabaw i konkursów. Odbyło się też spotkanie z aktorką z olsztyńskiego teatru lalek Jagna Polakowska.
Wychowankowie placówki specjalnie dla gości przygotowali jasełka.
— To była szczególna sobota, która na długo pozostanie w sercach naszych i dzieci — mówią motocykliści z Legionowa.

