Firma Eskadra przedstawiła w czwartek w ratuszu nowe logo Olsztyna. Nowy znak miasta to w rzeczywistości zmodyfikowana wersja starego. Radnym i znanym olsztyńskim plastykom się podoba, ale Ewa Gadomska, autorka pierwowzoru, nie zostawiła na dziele krakowskich ekspertów suchej nitki.
Graficy z Krakowa zaprezentowali cztery końcowe propozycje loga, które różnią się między sobą tylko wielkością liter.
- My tylko odświeżyliśmy stare logo, by wpisywało się w strategię "Olsztyn. Przestrzeń radości". W moim przekonaniu autorka tego logo może się z nim dalej utożsamiać - tłumaczy Marek Tobolewski z Eskadry.
Ale sama twórczyni oryginału ma odmienną opinię.
- Panowie z Krakowa nie dali nic od siebie. Myślałam, że zmienią tylko napis "Olsztyn" pod moim logo, ale ich ingerencja poszła za daleko - oburza się Ewa Gadomska.
Adam Pietrzak
>>> Pierwsza wersja loga się nie spodobała
>>> Nie zarejestrowali znaku, bo...korespondencja utknęła
- My tylko odświeżyliśmy stare logo, by wpisywało się w strategię "Olsztyn. Przestrzeń radości". W moim przekonaniu autorka tego logo może się z nim dalej utożsamiać - tłumaczy Marek Tobolewski z Eskadry.
Ale sama twórczyni oryginału ma odmienną opinię.
- Panowie z Krakowa nie dali nic od siebie. Myślałam, że zmienią tylko napis "Olsztyn" pod moim logo, ale ich ingerencja poszła za daleko - oburza się Ewa Gadomska.
Adam Pietrzak
>>> Pierwsza wersja loga się nie spodobała
>>> Nie zarejestrowali znaku, bo...korespondencja utknęła

