Dzisiaj jest Friday, September 3, 2010. Imieniny Joachima, Liliany, Szymona » Złóż życzenia na Familie.pl
Zaproś na imprezę

Bardzo dziwna przygoda

2010-02-08 00:00:00

W sobotę, wspólnie z dwójką znajomych wybraliśmy się do Olsztyna do klubu studenckiego na Kortowie. Jakieś 100 metrów przed skrętem na Bartąg zauważyliśmy mężczyznę z dzieckiem (na oko ok. 9-13 lat) łapiących stopa. Kiedy się zatrzymaliśmy...

Jechaliśmy trasą nr 51 od strony Olsztynka. Było ok. 21:40, gdy minęliśmy Tomaszkowo i dojeżdżaliśmy do Olsztyna. Jakieś kilkadziesiąt, może ponad 100 metrów przed skrętem na Bartąg, zauważyliśmy (wszyscy) mężczyznę z dzieckiem (na oko ok. 9-13 lat) łapiących stopa.

Kolega postanowił się zatrzymać i podwieźć ze względu na dziecko. Gdy się zatrzymaliśmy (ok 30-40 metrów dalej), kierowca wysiadł i krzyknął "zapraszam", ale ku naszemu zdumieniu okazało się, że nikogo już tam nie ma. Dodam, że za nami nikt nie jechał.

Postanowiliśmy zawrócić i sprawdzić, czy rzeczywiście nikogo nie ma. Jak się okazało po tych dwóch osobach nie było śladu. Mężczyzna był ubrany w długi płaszczu, rękawiczki i kapelusz, oboje byli ubrani na czarno. Zauważyć można było jedynie twarze.

Sprawdziliśmy również, czy w miejscu gdzie stały te dwie osoby nie było śladów do lasu. Po dokładnej obserwacji stwierdziliśmy, że nie możliwe było, aby te dwie osoby przeszły po śniegu na umiejscowiony nieopodal parking.

Byliśmy bardzo zaskoczeni. Chciałbym wiedzieć, czy może ktoś wcześniej opisywał podobne zjawisko, w tym miejscu. Nie chcę tutaj wysuwać jakiejś tezy, wiążącej się ze zjawiskiem paranormalnym, ale w żaden sposób nie potrafię tego wyjaśnić.

Może ktoś coś wie np. na temat wypadku, do którego mogło tam dojść, i w którym mogły uczestniczyć dwie osoby (powyżej opisane) lub informacje czy takie osoby kiedykolwiek zaginęły i nie zostały odnalezione?

Internauta

Tagi: wtf?