Drugi żywot starego krzesła

2020-10-09 15:19:50(ost. akt: 2020-10-09 15:22:30)

Autor zdjęcia: EGGER Biskupiec

Płyty wiórowe, które powstają w fabrykach EGGER w 30 proc. robione są z drewna pokonsumenckiego. To stare meble, palety, opakowania, które trafiają jako wsad do produkcji nowych płyt, z których robione są meble. To zdecydowana korzyść i dla środowiska, i dla gospodarki.
Niektórzy palą nimi w piecu, ale najczęściej lądują na szczęście już nie w lesie, ale na śmietniku. Ktoś przyjeżdża, zabiera, a my zapominamy o starym krześle, czy stoliku, który przestała już nam się podobać albo już się rozpada ze starości. Co się z nimi później dzieje? Choćby z tymi starymi meblami, które wyrzucają mieszkańcy Olsztyna, Dobrego Miasta czy Biskupca?

— Różne instalacje, mają różne sposoby postępowania z tego typu zużytym materiałem — usłyszeliśmy w olsztyńskim Zakładzie Gospodarki Odpadami Komunalnymi. W Olsztynie po mechanicznym rozdrobnieniu i poddaniu procesowi wysuszenia trafia on do paliwa alternatywnego, które jest unieszkodliwiane termicznie w cementowniach. Odpadów wielkogabarytowych jest bardzo dużo, instalacje mają problem z unieszkodliwianiem tych odpadów, alternatywą jest składowanie ich na składowisku, co jest zabójcze dla środowiska. Dlatego stare meble kończą żywot w cementowni. Za ich przetworzenie musi płacić ZGOK, czyli wszyscy mieszkańcy.

Warto zapytać: jakie mamy lepsze alternatywy dla naszych starych mebli?
W fabryce EGGER stare meble, palety mogą zyskać drugie życie. Krótko mówiąc, z tego produkuje się nowe płyty.— Do produkcji płyt wykorzystujemy wyselekcjonowane, rozdrobnione drewno pokonsumenckie, czyli pełnowartościowy surowiec — wyjaśnia Rafał Cebula, kierownik Działu Drewna Pokonsumenckiego. — Pierwsze transporty, które przyjechały do nas z Niemiec, zawierają głównie rozdrobnione drewno opakowaniowe i elementy — dodaje.

Ile transportów przyjedzie z Niemiec do Biskupca? — Na pewno nie będzie to 15 tysięcy ton do końca października — tłumaczy Wojciech Jermakow, PR manager z EGGER Biskupiec. — Wartość ta znalazła się we wniosku złożonym przez nas jeszcze w lipcu 2019 o wydanie decyzji obejmującej 12 miesięcy. Przedłużający się proces administracyjny spowodował, iż decyzja została wydana 21 września 2020, a zatem na jej realizację z 12 miesięcy firmie został nieco ponad miesiąc. Tym samym nie ma możliwości sprowadzenia w tak krótkim czasie ilości, które miały być transportowane przez rok. Toteż ta ilość będzie wielokrotnie mniejsza niż deklarowana we wniosku. Przez pierwsze dwa tygodnie była to przeciętnie jedna ciężarówka dziennie. Tak więc obawy mieszkańców odnośnie wielkiej ilości transportów są bezpodstawne. Przeciwnie, przy wykorzystaniu drewna z recyklingu EGGER Biskupiec stosuje nowoczesną gospodarkę obiegową. Import tego materiału zza granicy wynika z mało wydajnego systemu pozyskiwania drewna pokonsumenckiego w Polsce.

Fabryki EGGER w Austrii, Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii wykorzystują do produkcji drewno z recyklingu w co najmniej 45 proc. To wykorzystanie materiałów recyklingowych jest elementem polityki środowiskowej Grupy EGGER. W ten sposób bowiem zmniejsza się zużycie drewna świeżego, tak jak recykling papieru przynosi wielkie korzyści środowisku, bo tona makulatury pozwala oszczędzić 17 drzew. Poprzez recykling drewna lub odpadów papierowych oszczędzamy wodę, zmniejszamy zanieczyszczenie powietrza w papierniach i zyskujemy miejsce na składowiskach odpadów. Stosując drewno pokonsumenckie, tj. stare meble, szpule od kabli, palety lub opakowania drewniane ograniczamy zużycie świeżego drewna do produkcji. Praktyka wykorzystywania drewna pochodzącego z recyklingu jest stosowana na całym świecie i ma na celu zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. Średnia zawartość materiałów z recyklingu w płytach Grupy EGGER wynosi 30 proc., a w niektórych przypadkach nawet 50 proc.
Nie każde drewno nadaje się ponownie do produkcji ze względu na sposób impregnacji lub zabezpieczenia farbami. Dlatego materiał recyklingowy jest poddawany selekcji już na punktach odbioru, gdzie jest rozdrabniany, a później ponownie sprawdzany gdy trafia do zakładów.

Przyjęte drewno jest przesiewane, czyszczone i służy do produkcji płyt. Drobinki, które nie trafią do produkcji również nie są marnowane. Ich spalanie w generatorze gorącego gazu posłuży do wytworzenia energii cieplnej. Cały proces jest zgodny z prawem i podlega dokładnej kontroli.

Hasło „odpad” oczywiście elektryzuje, bo źle się kojarzy. Tymczasem odpad, odpadowi nie równy. Teoretycznie odpadem są, np. plastik, papier, opakowania szklane czy drewniane, mimo że jest to idealny materiał recyklingowy nadający się do przetworzenia. Odpady to obecnie największy problem ekologiczny w Polsce. Z danych Eurostatu wynika, że statystyczny Polak wyprodukował w 2017 roku 315 kg śmieci. To wciąż jeden z najniższych wskaźników wśród krajów Unii Europejskiej. Dla porównania w Danii jest to aż 781 kilogramów na osobę. O ile jednak możemy być wzorem dla innych, jeśli chodzi o ilość produkowanych śmieci, to gorzej wypadamy, gdy idzie o recykling. Tu rekordzistami w Europie są Niemcy, którzy odzyskują 67,6 proc. masy śmieci przy średniej europejskiej 46,2 proc. Polska jest w połowie stawki z odzyskiem na poziomie 33,7 proc. To i tak nieźle zważywszy, że dekadę temu było to cztery razy mniej. Każdy odpad ma swój kod. Po cyferkach możemy poznać, z czym mamy do czynienia. W przypadku transportów z Niemiec chodzi o recyklingowe odpady o kodze 19 1207, które zgodnie z prawem, nie mogą zawierać żadnych substancji niebezpiecznych.

— W przypadku stwierdzenia zawartości materiałów, które nie odpowiadają klasyfikacji odpadu 19 12 07 dostawa jest odrzucana — podkreśla Rafał Cebula z EGGER — Drewno poużytkowe jest również sprawdzane odnośnie zawartości metali ciężkich, chloru i fluoru. Próby badane są w akredytowanym laboratorium.
Odpadów wielkogabarytowych przybywa, bo też jako społeczeństwo jesteśmy coraz bogatsi. Częściej niż kiedyś wymieniamy meble, więcej odpadów wytwarza też przemysł. Toteż góra śmieci wielkogabarytowych rośnie. ZGOK w Olsztynie ocenia, że przyszłym roku przyjmie ich ok. 10 tys. ton., w tym będzie to ok. 8,5-9 tys. ton. A jest to przecież jedna z kilkunastu instalacji regionalnych w województwie.

W Wielkiej Brytanii, Niemczech, Austrii, Francji i Rumunii Grupa EGGER prowadzi własne firmy recyklingowe. EGGER nie tylko odbiera i wykorzystuje w swoich produktach drewno pochodzące z recyklingu poużytkowego, ale nawet idzie o krok dalej, pomagając w tworzeniu infrastruktury do zbierania i przetwarzania odpowiednich odpadów drzewnych pochodzących od konsumentów. Podobnie będzie w Polsce, bo firma EGGER rozpoczęła budowę dwóch punktów zbiórki drewna pokonsumenckiego w Polsce. Powstają one pod Warszawą i w okolicach Gdańska. Tu elementy drewniane będą sortowane i rozdrabniane.

— Zgodnie z zezwoleniami i polskim prawem możemy przyjmować odpady leśne, trociny, zrębki, ścinki, odpady drzewne, płyty wiórowe i okleiny oraz opakowania z drewna. Dostawcami materiałów będą zarówno producenci, jak i licencjonowane firmy zajmujące się zbieraniem i przetwarzaniem odpadów — tłumaczy Rafał Cebula — Przetwarzamy tylko drewno odpadowe z mebli, palet, drewnianych materiałów opakowaniowych, budowlanych i rozbiórkowych, które jest zgodne z obowiązującymi przepisami oraz systemami kontroli. Tak więc tylko odpowiednie drewno odpadowe jest przetwarzane i wykorzystywane do produkcji płyt wiórowych. Otwarcie tych dwóch punktów zbiórki drewna to kolejny krok w budowie systemu recyklingowego w Polsce. Jesteśmy otwarci na współpracę z wszystkimi podmiotami (prywatnymi i samorządowymi), które mogą dostarczać wyselekcjonowane drewno pokonsumenckie — dodaje Rafał Cebula.— Dzięki nim będziemy efektywniej przetwarzać stare materiały drewniane. Zamiast być spalone w cementowni zyskają one nowe życie.

AM


Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl