Rolnik nie przyjął mandatu i nie dał się skuć strażnikowi

2020-03-29 18:50:00(ost. akt: 2020-03-29 19:15:40)
fot. 1 str. 2 ost 12-20

fot. 1 str. 2 ost 12-20

Autor zdjęcia: Marcin Tchórz

Jerzy Kamiński, rolnik z gminy Ostróda i sołtys Zwierzewa, który od ponad 30 lat sprzedaje swoje produkty m.in. na targowisku miejskim w Ostródzie, miał przykrą przygodę z ostródzkimi strażnikami. Po godz. 8 podjechał w okolice rynku przy ul. Pionierskiej, gdzie obowiązuje zakaz handlu z powodu epidemii. W tym samym miejscu pojawiło się kilku producentów żywności, którzy chcieli sprzedać swoje produkty.
— Tego dnia nie sprzedawałem, nie byłem do tego przygotowany — mówi Jerzy Kamiński. — Nawet nie zabrałem ze sobą urządzeń do handlu. W samochodzie miałem tylko kilka worków ziemniaków, które przywiozłem dla klientów i miałem je im zawieźć.

W tym czasie w okolicy targowiska pojawił się patrol straży miejskiej. Podeszli do sołtysa Zwierzewa. Zapytali, co robi, i poinformowali, że może za to dostać 500 zł mandatu. Funkcjonariusze poprosili rolnika, żeby opuścił miejsce, w którym zaparkował auto.

— Strażnik powiedział, że jeżeli nie odjadę, to on mi pomoże — dodaje Kamiński.

Rolnik został poproszony o wylegitymowanie się. Powiedział, że nie ma przy sobie dokumentów, a po drugie nie popełnił żadnego wykroczenia, dlatego nie będzie płacił mandatu. Usłyszał wtedy, że zostanie przewieziony na policji. Nie zgodził się na to i wtedy...

— Ten pan zaczął szarpać mnie za rękę, próbując założyć kajdanki — relacjonuje. — Wyrwałem się i powiedziałem, żeby mnie nie dotykał. Mimo moich protestów strażnik jeszcze raz spróbował mnie skuć. Wyrwałem się, wsiadłem do samochodu i chciałem odjechać. Wtedy ten strażnik wbiegł mi przed auto. Ledwo udało mi się zahamować.

A oto wersja Straży Miejskiej w Ostródzie...

— Po godz 8 patrol straży miejskiej udał się w okolice targowiska miejskiego, bo dostaliśmy informację, że prowadzony jest tam handel — potwierdza Andrzej Bartnicki, komendant ostródzkiej SM. — Na miejscu było kilka aut, z których mógł być prowadzony handel. Rolnik ze Zwierzewa wdał się w dyskusję ze strażnikami. Rozmowa doprowadziła do tego, że został mu zaproponowany mandat w wysokości 500 zł. Pan odmówił przyjęcia, dlatego strażnik poinformował go, że zostanie przetransportowany do komendy policji. Doszło do szarpaniny, która zakończyła się ucieczką tego pana z miejsca zdarzenia. Dlatego sprawą zajmie się sąd.

Rolnik spod Ostródy zdaje sobie sprawę z czekających go konsekwencji. Jednak ma świadków na to, co się wydarzyło i zapowiedział złożenie skargi do burmistrza Ostródy dotyczącą interwencji strażników.

— Są w Polsce miasta, gdzie można normalnie handlować na targowiskach. Na dobrą sprawę dużo zdrowiej jest robić teraz zakupy na świeżym powietrzu niż w marketach. Ale lepiej uderzyć w rolnika — podsumowuje Kamiński.

Marcin Tchórz


Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł
[/clear]


Komentarze (34) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. brawo straż #2895926 | 31.0.*.* 29 mar 2020 19:37

    w tym trudnym okresie powinniśmy jednak stosować się ściśle do przepisów, a nie mieć swoje interpretacje i tysiąc wymówek. Nie ma innych miejsc do parkowania auta tylko to miejsce ?

    Ocena komentarza: warty uwagi (32) odpowiedz na ten komentarz

  2. Antykonfident #2895930 | 88.156.*.* 29 mar 2020 19:53

    Zakaz to zakaz...jak ktoś powiedział. Kupcy to kutwy chcą zarobić za każdą cenę nawet i cenę zdrowia innych. Poza tym z pewnością straż otrzymała taki nakaz aby skontrolować handel A wsiok się tłumaczy jak debil. Nie bronię tu strażników w żaden sposób ale przez jednego dziada potem może mieć problem kilku ludzi i tak dalej...

    Ocena komentarza: warty uwagi (23) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. oln #2895931 | 89.228.*.* 29 mar 2020 19:53

      skoro nie posiadał dokumentów do czego się przyznał to popełnił wykroczenie jakim jest prowadzenie pojazdu bez wymaganego dokumentu (prawa jazdy) więc sam sobie zaprzecza, strażnik słusznie próbował mu uniemożliwić dalszą jazdę, skąd wiadomo że facet ma uprawnienia do kierowania skoro nie okazał prawa jazdy i odmówił wylegitymowania, tłumaczenie głupie ze strony gościa, typowy Janusz....

      Ocena komentarza: warty uwagi (27) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Emeryt #2895945 | 188.147.*.* 29 mar 2020 20:22

        Żyje na tym świecie już ładnych parę dekad i mam wyrobione zdanie zarówno na temat strażników miejskich jak i rolników. Jeżeli miałbym zaufać to zdecydowanie ROLNIKOWI!

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        1. Barany nie wiedzą co to zakaz #2895959 | 188.147.*.* 29 mar 2020 20:50

          Jak wprowadzili zakaz to stosujmy się do tego. Czym więcej osób się zastosuje tym szybciej poradzimy sobie z tym wirusem. A przez takich baranów będziemy w nieskończoność się bujali i zarażali.

          Ocena komentarza: warty uwagi (25) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

          Pokaż wszystkie komentarze (34)