Niedziela, 15 grudnia 2019. Imieniny Celiny, Ireneusza, Niny

Historyk zabił studentkę. Jej ciało zostało poćwiartowane

2019-11-12 07:36:49 (ost. akt: 2019-11-12 08:07:37)
Oleg S. dwukrotnie brał udział w rekonstrukcji bitwy pod Heilsbergiem — w 2018 i 2019 roku

Oleg S. dwukrotnie brał udział w rekonstrukcji bitwy pod Heilsbergiem — w 2018 i 2019 roku

Autor zdjęcia: Ewa Lubińska

Policja aresztowała znanego rosyjskiego historyka Olega S. Mężczyzna miał zabić swoją młodą przyjaciółkę, a jej ciało poćwiartować. Oleg S. jest znany na Warmii, przyjeżdżał do Lidzbarka Warmińskiego na rekonstrukcję bitwy. Miał też spotkanie autorskie.

Oleg S. jest dla wielu historyków autorytetem, także dla polskich i wybitnym znawcą epoki napoleońskiej. Jako rekonstruktor bywał w Lidzbarku Warmińskim. W inscenizacji bitwy pod Heilsbergiem uczestniczył dwa razy — w roku 2018 i 2019. W czerwcu przed tegoroczną inscenizacją spotkał się z czytelnikami swoich, przetłumaczonych na język polski, książek. Spotkanie odbyło się w lidzbarskim zamku.

Jak donoszą rosyjskie media, mieszkający w Sankt Petersburgu, 63-letni naukowiec został 9 listopada wyłowiony z rzeki Mojka. Był wyziębiony i pijany. W torbie miał ręce kobiety, a w jego mieszkaniu znaleziono resztę ciała, które, jak czytamy na portalu "Fontanka.ru" należało do jego przyjaciółki 24-letniej Anastazji Jeszczenko.

Para znała się od dawna. Mieszkali razem w Sankt Petersburgu. Oboje byli historykami i wielbicielami Francji, zwłaszcza okresu napoleońskiego. Razem też bywali na rekonstrukcjach bitew.

Oleg S. był na nich rozpoznawalny, bo nosił piękny mundur, w którym występował jako Nicolas Jean de Dieu Soult, marszałek napoleoński, książę Dalmacji. Anastazja nie zawsze mu towarzyszyła. Nie było jej w Lidzbarku Warmińskim na inscenizacji bitwy pod Heilsbergiem, ale polscy rekonstruktorzy spotkali ją pod Austerlitz.

— Była miła, wyciszona, delikatna — wspomina dr Sławomir Skowronek z Lidzbarka Warmińskiego, który przetłumaczył jedną z książek Olega S. i kilka jego publikacji historycznych.

Na zdjęciach, które można odnaleźć w internecie, widać śliczną, szczupłą, młodą dziewczynę. Rekonstruktorzy mówią, że Anastazja Jeszczenko była zawsze na drugim planie. W związku dominował Oleg S.

Dziewczyna pochodziła ze wsi Starowieliczkowskiej. Z wyróżnieniem ukończyła Instytut Historii na Uniwersytecie Państwowym w Petersburgu. Była studentką Olega S., a później jego asystentką. Razem prowadzili prace naukowe. Na szczególne wyróżnienie zasługują ich opracowania „Rosyjski wysłannik na dworze Josepha Bonaparte w latach 1809–1812” oraz „Wczesny okres wojen napoleońskich oczami artysty i wojownika Louisa-Francoisa Lejeune”.

Dla nikogo nie było tajemnicą, że prywatnie też stanowili parę, mimo znacznej różnicy wieku — prawie 40 lat. Oleg S. jest laureatem Orderu Legii Honorowej. Jak podają media, Francuzi na wieść o zbrodni, natychmiast usunęli go z Instytutu Nauk Społecznych, Ekonomicznych i Politycznych.

Historyk znany jest z trudnego charakteru, ale też z ogromnej wiedzy i rzetelnego podejścia do pracy naukowej.

Część rekonstruktorów i historyków nie może uwierzyć, że Oleg S. byłby zdolny do takiej zbrodni. Uważają, że został "wrobiony" w zabójstwo. Jednak rosyjski portal Fontanka napisał, że Oleg S. przyznał się do winy. Miał powiedzieć śledczym, że zastrzelił dziewczynę 7 listopada. Następnego dnia podobno przyjmował gości, kiedy ciało dziewczyny leżało w jednym z pokoi.

Dopiero 9 listopada postanowił się go pozbyć, użył do tego piły. Miał to robić, pijąc alkohol. Poszczególne części topił w rzece. Jak sugerują rosyjskie media, był tak pijany, że stracił równowagę i wpadł do rzeki. Wyciągnęła go ekipa ratunkowa. W stanie hipotermii trafił do szpitala.


Według dziennikarzy "47news" naukowiec chciał po pozbyciu się ciała, założyć mundur i zastrzelić się w twierdzy Piotra i Pawła na oczach turystów.
Jaką przyczynę zbrodni podają media? Jedni piszą, że między Olegiem a partnerką wywiązała się kłótnia. Drudzy, że młoda kobieta była zazdrosna o córki historyka i stąd konflikt między nimi. W internecie można też znaleźć wypowiedzi studentów i historię pewnego artykułu, w którym jedna ze studentek oskarżała kiedyś Olega S. o brutalne traktowanie. Nie wiadomo, ile jest w tym prawdy. Prawdą jest natomiast, że Oleg S. nie był osobą lubianą. Uczestnicy inscenizacji historycznych wspominają, że brutalnie traktował konie. Jednak historia zbrodni jest tak przerażająca, że wielu osobom trudno w nią uwierzyć.

Ostrożny w ocenach jest dr Sławomir Skowronek, którego publikacje Olega S. zainspirowały do napisania własnych powieści:

— Tak naprawdę wiadomo, jak dotąd, niewiele. Po pierwsze — zamordowano w makabryczny sposób młodą kobietę. Po drugie — oskarżony miał impulsywny i apodyktyczny charakter. Po trzecie — pod jego adresem od dawna kierowano rozmaite prowokacje, których prawdziwe źródła są niejasne. Śmierć Anastazji, która miała przed sobą całe życie, budzi żal i współczucie. Być może nigdy nie poznamy rzeczywistego przebiegu wydarzenia, ani jego przyczyny.

Na polu bitewnym z Olegiem S. spotykał się też Wojciech Motylewski, pisarz i rekonstruktor.

— Miałem okazję zamienić z nim kilka słów o naszych wspólnych zainteresowaniach. Jedyne, co mogę w tej chwili powiedzieć, to szok. Wiem, że S. przeżywał trudne chwile. W Rosji podważano jego dorobek naukowy. Oskarżany był o plagiat. Podpisywałem apel w jego obronie. Informacje, jakie do mnie dochodzą. są tak drastyczne, że trudno mi zrozumieć, co mogło wpłynąć na postępowanie historyka.

Do Lidzbarka Warmińskiego Oleg S. przyjeżdżał na zaproszenie Lidzbarskiego Domu Kultury.

— Charakteryzował go władczy charakter, to było widać na pierwszy rzut oka — wspomina Paweł Sadowski, dyrektor LDK. — Jeśli chodzi o rekonstrukcje, to dawał z siebie wszystko. Angażował się całym sobą. Na pewno był ponadprzeciętną osobą.

lub
Oleg S. był profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Państwowego w Sankt Petersburgu. Najpierw ukończył Wydział Fizyki i Mechaniki Instytutu Politechnicznego w Leningradzie, a potem Wydział Historii Uniwersytetu Państwowego w Leningradzie (obecnie Sankt Petersburg). W 2000 roku został adiunktem na Wydziale Nowej Historii Wydziału Historycznego Uniwersytetu Państwowego w Sankt Petersburgu i wykładał w Praktycznej Szkole Wyższej na Sorbonie.
Naukowiec jest także prezesem Rosyjskiego Stowarzyszenia Historii Militarnej. Od lat był konsultantem różnych europejskich stacji telewizyjnych produkujących filmy, których akcja toczyła się w czasach napoleońskich. Dużo czasu spędzał we Francji i Hiszpanii.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. docho #2818584 | 83.9.*.* 14 lis 2019 00:17

    co jeszcze napisali w Moskowskim Komsomolcu ?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Nick #2818579 | 37.201.*.* 13 lis 2019 23:12

    KARO SMIERCI WROC!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. zdzich #2817804 | 89.228.*.* 12 lis 2019 18:57

    ann as purdy to jest dopiero traktor porzondania, zwana terz serdlem i pyggy

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Stary spocony Zbok #2817673 | 91.160.*.* 12 lis 2019 13:51

    Fajna reklama Warmi. Trzeba by było to wykorzystać

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Pat #2817649 | 188.146.*.* 12 lis 2019 12:54

    Polański przy nim to przedszkolak

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)