Poniedziałek, 18 listopada 2019. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Kobiety w IT: Przyszłość to nasza szansa

2019-10-12 18:01:09 (ost. akt: 2019-10-12 09:33:40)

Autor zdjęcia: Pixabay

Jakiś czas temu w Infuture Hatalska Foresight Institute, powstała mapa trendów przyszłości. Wśród tych, które wkrótce wejdą do mainstreamu, jest tzw. Empowered Women. Ten trend (określany także jako girlpower albo womenomics) „mówi o rosnącej roli kobiet w życiu społecznym, ekonomicznym, politycznym”. Widać to także w branży IT.

Nie ma już dziś przestrzeni społecznej, w której kobiety by się nie pojawiały i nie zaznaczały wyraźnie swoich kompetencji. Większa aktywność kobiet na rynku pracy to zmiana nie tylko korzystna, ale i konieczna. A jeszcze bardziej precyzyjnie się wyrażając, kobiety stają się coraz bardziej potrzebnymi pracownikami m.in. w branży IT, w której dotąd mężczyźni mają sporą przewagę liczebną. Osoby zarządzające dużymi korporacjami nie ukrywają, że brakuje im nie tylko rąk do pracy, ale i nowego podejścia, które zagwarantować mogą kobiety. Ich odmienne doświadczenia i potrzeby wpływają na wzrost potencjału firm tworzących np. aplikacje. Bo kto lepiej będzie wiedział, co przyda się kobiecie, jak nie inna kobieta?

Same kobiety także doceniają możliwości, jakie oferuje im praca w branży technologicznej. Z raportu „Kobiety w IT w Polsce (2018)” wynika, że głównymi plusami takiej pracy jest wysokość zarobków, możliwość pracy z dowolnego miejsca i o dowolnej porze oraz swobodna atmosfera i luźna kultura pracy.
Z elastycznym czasem pracy i opcją wykonywania działań zdalnie wiąże się także fakt, że kobiety zatrudnione w IT lepiej oceniają możliwość godzenia pracy zawodowej z wychowaniem potomstwa, niż mamy, które pracują w innych branżach.

McKinsey Global Institute opublikował analizę, z której wynika, jak w ciągu najbliższych 10 lat zmieni się zapotrzebowanie na określone umiejętności. Okazuje się, że do 2030 r. o 14 proc. spadnie liczba godzin poświęcanych na prace fizyczne i manualne, a o 55 proc. (w porównaniu do roku 2016) wzrośnie liczba godzin przeznaczanych na pracę, w czasie której wykorzystywane będą umiejętności związane z technologiami.

Na co więc stawiać? Odpowiedź wydaje się prosta. Żeby mieć szansę odnaleźć się na rynku pracy przyszłości, warto zaznajomić się z technologiami i nabyć kompetencje miękkie. Te ostatnie są domeną ludzi, póki co nie pokonają nas w nich roboty ani postępująca automatyzacja.


Eksperci nie są zgodni co do swoich przewidywań związanych z tym, jak bardzo przeobrażony zostanie rynek pracy. W raporcie przygotowanym przez instytut Natalii Hatalskiej czytamy, że eksperci z Uniwersytetu Oksfordzkiego prognozują, że do 2030 r. zniknie 47 proc. obecnie istniejących zawodów. OECD nie spodziewa się aż takiej rewolucji i wskazuje, że zagrożonych jest zaledwie 9 proc. miejsc pracy.

Tylko
48
proc.
Polek pracujących w branży IT studiowało nauki ścisłe.

A co z zawodami przyszłości? Już w tej chwili rośnie zapotrzebowanie na pracowników wykonujących zadania, o których jeszcze kilkanaście lat temu nie słyszeliśmy. Ekipa Natalii Hatalskiej poszła o krok dalej i stworzyła pięć potencjalnych scenariuszy przyszłości.

Jeśli zrealizowany zostanie scenariusz „Praca dla robotów”, to spodziewać się należy zapotrzebowania na osoby, które po pierwsze będą rozwijać technologię oraz ją oswajać, a po drugie pomogą odnaleźć się w świecie, w którym nie trzeba pracować (obowiązywać ma koncepcja dochodu podstawowego). Z tego powodu wśród nowych zawodów możemy się spodziewać np. konsultanta do spraw robotów, terapeuty robotów czy konsultanta do spraw sensu życia.

„Hollywoodzki model pracy” zakłada z kolei śmierć pracy etatowej. Wśród potencjalnych zawodów, w jakich będzie można szukać zatrudnienia wskazany został m.in. holodeck educator, czyli nauczyciel, który za pomocą holodecków (modelowych przestrzeni wirtualnych, które za pomocą AR przemieniają się w dowolną przestrzeń pracy), będzie kształcił najmłodszych. Na wagę, nomen omen, złota mogą być też osoby zajmujące się doradztwem w zakresie kryptowalut i blockchaina, a także projektanci mieszanej rzeczywistości.

„Zawsze pod kontrolą” to kolejny ze scenariuszy przyszłości, który przewiduje automatyzację pracy. Pracownik ma być wydajny, a więc stanowisko pracy będzie dostosowywane do jego kompetencji, a on sam poddawany ciągłej analizie. Z tego powodu pojawić się mogą agenci badający różnorodność genetyczną i hakerzy zdrowia (w ciałach ludzi mają być umieszczone urządzenia, więc trzeba chronić się przed atakami). Wśród poszukiwanych pracowników wskazywany jest też specjalista ds. dronów śledczych.

„Społeczni pracownicy dla planety”. Ta wizja społeczeństwa zakłada, że na skutek coraz bardziej realnej katastrofy ekologicznej, zmieni się funkcjonowanie państw, a prawdziwy renesans będą przeżywać organizacje prospołeczne i proekologiczne. Na znaczeniu zyskać mogą projektanci upcyklingu (przetwarzania wtórnego odpadów, w wyniku którego powstają produkty o wartości wyższej) oraz kosmiczni farmerzy.

Ostatni ze scenariuszy, który biorą pod uwagę autorzy raportu o zawodach przyszłości, to „Wieczni pracownicy”. Ludzie mają żyć dłużej i pracować (niemal?) do śmierci. Niewykluczone, że w CV warto będzie mieć wówczas kompetencje, które umożliwią nam pracę na stanowisku projektanta ulepszeń ludzkich czy konsultant ds. pracy.

Osoby, które wzięły udział w badaniach przeprowadzonych przez zespół Natalii Hatalskiej, podkreślały, że bardzo ważne jest kształcenia umiejętności w szeroko pojętych kategoriach z obszaru STEM (ang. science, technology, engineering, math, czyli: nauka, technologia, inżynieria, matematyka). I mają dobre przeczucie, bo zdaniem InfoShare Academy w 2020 r. na całym świecie będzie brakowało ok. miliona osób z wykształceniem ze wspomnianych dziedzin.


To spora szansa dla kobiet, bo dzisiaj statystyki dotyczące zarówno bezrobocia, jak i osiąganych dochodów są jednoznaczne. Nadal płeć piękna nie zarabia tak pięknie, jak moglibyśmy sobie wszyscy tego życzyć. Czas to zmienić.
Daria Bruszewska-Przytuła

Wyimek:
Komisja Europejska opublikowała dane, z których wynika, że gdyby kobiety były reprezentowane w branży informatycznej tak samo licznie jak mężczyźni, PKB Unii zwiększyłoby się o 9 mld euro rocznie.

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB