Czwartek, 14 listopada 2019. Imieniny Emila, Laury, Rogera

Szukamy Wielkich Serc. Doceń swoją pielęgniarkę i położną

2019-10-01 11:37:08 (ost. akt: 2019-10-01 13:24:43)
Maria Danielewicz, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Olsztynie

Maria Danielewicz, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Olsztynie

Autor zdjęcia: Przemysław Getka

Trzeba być profesjonalnym i empatycznym — tak o predyspozycjach do zawodu pielęgniarki mówi Maria Danielewicz, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Olsztynie. Szukamy Wielkich Serc w białych kitlach.

W domu rodzinnym Marii Danielewicz pachniało lekami, wyparzonymi strzykawkami. Dzieci przychodziły na zastrzyki. Jej mama była pielęgniarką, więc ona nie wyobrażała sobie innej przyszłości. Zresztą, jaką młoda dziewczyna miała wtedy alternatywę? — Pomyślałam, że nawet jak mi się odmieni, to przynajmniej będę miała fach w ręku — opowiada.

Ale nie odmieniło się, a nasza bohaterka nie wyobraża sobie, żeby miała w życiu robić coś innego.

Początek kariery zawodowej Marii Danielewicz, dziś przewodniczącej Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Olsztynie, przypadł na lata 80. — To były trudne czasy. Od początku byłam związana ze szpitalem dziecięcym w Olsztynie. I z oddziałem intensywnej terapii i anestezjologii, gdzie przecież są najcięższe przypadki.

W tamtych latach medycyna nie był na takim poziomie jak teraz. Nie było też tak dobrego sprzętu. Pani Maria widziała ból i cierpienie małych pacjentów. Dlatego z koleżankami i oddziałową spotykały się raz w miesiącu, żeby opowiedzieć sobie o trudnych emocjach. — Bywało, że przychodziłam do domu z tym, co zobaczyłam w szpitalu — wspomina.

Na blok operacyjny pani Maria zakłada zawsze maseczkę. Dzieci więc jej nie poznają, a ona pamięta swoich małych pacjentów. I przypomina sobie wszystkie pozytywne historie, które zdarzyły się w ciągu tych lat. — Pamiętam dziewczynkę z ciężką posocznicą. Jak miała 7 miesięcy, amputowano jej nóżkę. Odwiedziła nas jako trzylatka. Energiczna, uśmiechnięta, z protezą. Radziła sobie świetnie — opowiada.

I dodaje, że wystarczy, jak spojrzy na tablicę w szpitalu, na której widnieją zdjęcia uśmiechniętych dzieci, to wszystko nabiera sensu. — Wiele z tych dzieci w pierwszej dobie ważyło 500 czy 1000 gramów — opowiada. — A teraz są dzielnymi przedszkolakami czy uczniami.

Maria Danielewicz wspomina, jak do szpitala trafił kilkuletni chłopczyk z poparzonym przełykiem. — Zapytałam go, czemu wypił żrący płyn. W odpowiedzi usłyszałam, że nie jest głupi i że od razu poczuł, że ten płyn mu wcale nie smakował — uśmiecha się. — Dzieci są takie szczere i wzruszające.

W latach 90., kiedy pani Maria odbywała praktykę w Warszawie, miała kontakt z dorosłymi pacjentami. Jeden z nich od razu wyczuł, że na co dzień pielęgniarka pracuje z dziećmi. — Zdziwiłam się, skąd to wiedział. Ten mężczyzna powiedział, że widać, ze wyczuwam potrzeby pacjentów i zgaduję ich myśli. Bo tak właśnie trzeba postępować z dziećmi — mówi.

Receptą pani Marii na trudną codzienność jest dystans do świata. — Nie biorę tego do siebie, że ktoś na mnie krzywo spojrzy czy coś powie — zaznacza. —Pacjent cierpi, więc ma prawo być rozdrażniony. A ja jego potrzeby przedkładam nad swoje.

Do naszej akcji (szczegóły pod tekstem) szukamy pielęgniarek o Wielkich Sercach. Kto powinien zdobyć ten tytuł? Zdaniem naszej bohaterki w zawodzie pielęgniarki najważniejszy jest profesjonalizm i empatia. I wczucie się w drugiego człowieka. — Wszystkim mówię, że mam piękną pracę, bo opowiadam dzieciom bajki na dobranoc — uśmiecha się.


Lubi patrzeć, jak jej mali pacjenci dochodzą do zdrowia i opuszczają szpital.
Prywatnie pani Maria spełnia się w roli babci. Ważny jest dla niej czas spędzony wspólnie z wnukami. — Wszystko inne może poczekać — mówi.

Aleksandra Tchórzewska


Igor Hrywna, redaktor naczelny "Gazety Olsztyńskiej": Nasi czytelnicy zgłosili już kilkanaście przychodni z Olsztyna i powiatu olsztyńskiego. Szukamy też lekarzy, którym ufacie i na których chcecie oddać swój głos w naszej akcji Wielkie Serce. To jest główne przesłanie naszego plebiscytu: promować to, co jest dobre w naszej służbie zdrowia. To wy, czytelnicy, wybierzecie lekarzy, pielęgniarki, położne i placówki służby zdrowia, które cenicie i którym ufacie.

Już trwa głosowanie na Przyjazny Szpital oraz Przyjazną Przychodnię i Gabinet Lekarski. Pierwszy głos otrzymała olsztyńska Przychodnia Lekarska Jaroty, która mieści się przy ul. Piotrowskiego 16i.



Patronat nad Wielkim Sercem objęli:
Artur Chojecki, wojewoda warmińsko-mazurski,
Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego,
Andrzej Zakrzewski, dyrektor warmińsko-mazurskiego oddziału NFZ.

Patronat nad Wielkim Sercem objęli:
Artur Chojecki, wojewoda warmińsko-mazurski
Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego
Andrzej Zakrzewski, dyrektor warmińsko-mazurskiego oddziału NFZ




Prosimy o zgłaszanie kandydatur w kategoriach: Pielęgniarka i Położna
Zgłaszać można także kandydatury w kategoriach:
Lekarz
Przychodnia/gabinet

Zgłoszenia prosimy wysyłać na adres:
powiat bartoszycki: bartoszyce@gazetaolsztynska.pl
powiat braniewski : braniewo@gazetaolsztynska.pl
powiat działdowski: dzialdowo@gazetaolsztynska.pl
powiat ełcki: elk@gazetaolsztynska.pl
powiat giżycki: gizycko@gazetaolsztynska.pl
powiat gołdapski: goldap@gazetaolsztynska.pl
powiat iławski: ilawa@gazetaolsztynska.pl
powiat kętrzyński: ketrzyn@gazetaolsztynska.pl
powiat lidzbarski: lidzbarkw@gazetaolsztynska.pl
powiat mrągowski: mragowo@gazetaolsztynska.pl
powiat nidzicki: nidzica@gazetaolsztynska.pl
powiat nowomiejski: nowemiasto@gazetaolsztynska.pl
powiat olecki: olecko@gazetaolsztynska.pl
powiat ostródzki: ostroda@gazetaolsztynska.pl
powiat piski: pisz@gazetaolsztynska.pl
powiat szczycieński: szczytno@gazetaolsztynska.pl
powiat węgorzewski: wegorzewo@gazetaolsztynska.pl
Elbląg i powiat elbląski: gazeta@dziennikelblaski.pl
Olsztyn i powiat olsztyński: wydawca@gazetaolsztynska.pl

Regulamin dostępny tutaj.


Już teraz możecie państwo zagłosować w kategorii Przyjazny Szpital oraz Przyjazna Przychodnię i Gabinet Lekarski.


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także