środa, 11 grudnia 2019. Imieniny Biny, Damazego, Waldemara

Każdy lubi, gdy szef ma gest

2019-09-22 20:00:00 (ost. akt: 2019-09-20 13:45:20)
Podwyżka nie musi być jedynym sposobem na to, aby zmotywować pracowników do działania

Podwyżka nie musi być jedynym sposobem na to, aby zmotywować pracowników do działania

Autor zdjęcia: pixabay.com

Co bardziej nas motywuje? Kij czy marchewka? Zdecydowanie wolimy to drugie, dlatego firmy coraz poważniej podchodzą do sprawy benefitów. Ale jeszcze się taki szef nie narodził, który wszystkim by dogodził. A jak to wygląda u nas?

Krzysztof był kiedyś na ślubie kolegi. Pamięta, jak pod kościół podjechała czarna limuzyna, z której wysiadło dwóch eleganckich mężczyzn. To nie był nikt z przyjaciół ani z rodziny. Panowie mieli bukiet ślubny i dużą kopertę.

— Wszyscy się zastanawiali, kim są ci faceci — wspomina Krzysztof z Olsztyna, który pracuje w biurze obsługi klienta. — Okazało się, że to delegacja z pracy przyszłej panny młodej. Że szef sam nie mógł przyjechać, więc wysłał dwóch kolesi. To byli zupełnie obcy ludzie, z innego działu, a ich zadaniem było złożenie życzeń i wręczenie prezentu od firmy. I tu największe zaskoczenie, bo nowożeńcy dostali w prezencie podróż poślubną. Wraz z pakietem wyjazdowym firma przyznała dodatkowy płatny urlop, a nawet kieszonkowe na przyjemności. Stałem jak wryty, bo nigdy nie spotkałem się z takim gestem od pracodawcy. Pomyślałem nawet: tak można? Tak się da? Aż mi się wstyd zrobiło za mojego szefa, bo jedyne, czym nas motywuje, to ekspres do kawy, woda z baniaka i dwa szkolenia w roku. Nie mam żadnych karnetów na basen czy pakietu opieki zdrowotnej. Dlatego, gdy usłyszałem, że para młoda na koszt szefa poleci na Baleary, coś mnie skręciło w środku. Nie z zazdrości. Ze złości, że mój szef to sknerus. Bo ostatnio wysłał nas na szkolenie do Tumian. Nawet nie do Ciechocinka.

— Jak ci się nie podoba, możesz zmienić pracę — dodaje Marta z Olsztyna, która pracuje w biurze rachunkowym. — Niby można, ale to nie rękawiczki, żeby codziennie wkładać inną parę. Gdy ma się kredyt, dzieci na utrzymaniu, trudno o takie eksperymenty. Czasem lepiej chodzić w starych, choć niewygodnych butach. Bo co, jeśli nowe będą uwierać? Lepsze może być wrogiem gorszego. A przyznam, że nie raz otwierał mi się nóż w kieszeni. Mój szef na wszystkim oszczędza. Kawę przynoszę sobie sama, a gdy czajnik zajdzie kamieniem, muszę go odkamienić. W sumie w firmie trochę czuję się jak w domu… Chociaż raz w roku szef ma gest. Przygotowuje paczki dla dzieci pracowników. Z tym, że w torbie znajduję zawsze same słodycze. A mój syn, choć uwielbia słodkie, nie je ich dużo. Żadna więc to dla nas radość. Niektóre batony mam jeszcze do dziś, a jest… wrzesień.

— Lubię swoją pracę, ale tylko wtedy, gdy o niej nie myślę — podkreśla Marta z Olsztyna, kucharka. — Pracuję w barze i jedyne, co szefowa daje mi w prezencie, to jeden talerz zupy dziennie. Na drugie danie mam 50 proc. zniżki. Koleżanki, gdy z nimi rozmawiam, zazdroszczą mi tego. A ja z kolei chciałabym mieć tak, jak one: pakiet opieki medycznej albo karnet na basen. Albo owocowe piątki. Bo na przykład tym się szczyci moja sąsiadka.


— Kiedyś pracowałem w firmie, w której wiecznie brakowało pieniędzy. Oszczędzało się oczywiście na ludziach. Musieliśmy sami sprzątać, a część wypłat dostawaliśmy pod stołem. Bo w papierach musiały być najniższe krajowe, żeby koszty były mniejsze. Kiedyś miałem już na tyle wszystkiego dość, że odszedłem. Dziś prowadzę swój biznes i zatrudniam trzy osoby. Jestem szefem i wiem, że nie jest łatwo związać koniec z końcem — opowiada Łukasz z Olsztyna, który prowadzi firmę handlową. — Na pracownikach jednak nie oszczędzam, choć nie oferuję im kokosów. Wolę sam sobie nie wypłacić pieniędzy, ale moim ludziom przelewy robię na czas. Również daję im okresowe motywacyjne premie i rozpieszczam grillem. Latem zawsze piekłem im kiełbaski. Osobiście! Może to niewiele, ale dzięki temu tworzymy fajną atmosferę. Zimą obżarstwa będzie niestety mniej. Chyba że zamówię raz na jakiś czas pizzę. Chociaż mam o wiele lepszy pomysł: wolne z okazji urodzin.

Tracą miliony na zyski


Niestety większość z nas uważa, że pracodawcy oszczędzają… naszym kosztem. Że wymagają coraz więcej, a nie kwapią się do motywacji. I w większości firm tak właśnie jest. Chociaż to powoli zaczyna się zmieniać. Bo dziś nie same pieniądze dają szczęście pracownikowi, ale wszystko inne, co może go napędzać. Firmy są coraz bardziej tego świadome. Bo żeby utrzymać pracownika u siebie, trzeba o niego zawalczyć. Orężem w tej walce są różnego rodzaju benefity. I to coraz bardziej wymyślne, coraz bardziej wyróżniające się na tle innych przedsiębiorstw. Według danych ARC Rynek i Opinia co trzecia firma zwiększyła w ubiegłym roku budżety na benefity. Polscy pracodawcy zainwestowali łącznie 12,2 mld zł — o 0,9 mld zł więcej niż rok wcześniej. Wydają te pieniądze, żeby zyskać zaangażowanie.

Mniej zwolnień za sport


Jak podaje raport Hays.pl, dziewięciu na dziesięciu pracowników otrzymuje dziś dodatkowe świadczenia pozapłacowe. Jednak wcale nie motywują one do pracy. Pracownicy chcą zupełnie innych zachęt.

Jak wynika z badań, szefowie najczęściej oferują kartę sportową. Z jej wykorzystaniem różnie bywa, ale to strzał w dziesiątkę.

Gdyby co drugi nieaktywny Polak zaczął ćwiczyć, wpłynęłoby to w znaczący sposób na jakość życia Polaków, a także redukcję kosztów absencji chorobowych o ok. 3 mld zł. Szefowie dorzucają też pakiet opieki medycznej w wersji podstawowej, a także różnego rodzaju imprezy i wyjazdy integracyjne. To już stało się standardem. Mało tego, przy wyborze pracodawcy takie benefity nie są już nawet atutem. Natomiast ich brak w ofercie przemawia na niekorzyść firmy. Do najbardziej pożądanych przez pracowników dodatków do płacy należą rozszerzony pakiet opieki medycznej, możliwość pracy elastycznej oraz służbowy samochód. Ale w Polsce można już znaleźć firmy, które idą krok dalej i czerpią z zagranicznych trendów. Oferują wspólne śniadania, możliwość przychodzenia do biura ze zwierzętami, czy 4-dniowy tydzień pracy. Są firmy, w których można chodzić w kapciach i grać w gry wideo. Albo cieszyć się nielimitowanym urlopem.

Dodatek czy obowiązek?


Kij ma dwa końce. A raczej marchewka. Bo są propozycję naszych szefów, które idealnie wpisują się w nasze potrzeby, ale są też wśród pomysły, z których zadowolony jest głównie pracodawca.
— Nie od dziś wiadomo, że odpowiednia motywacja ma ogromny wpływ na to, jak wykonuje się swoją pracę. Dzięki niej jesteśmy w stanie pracować lepiej i efektywniej, a przede wszystkim chętniej. Nasze obowiązki przestają być tylko przykrą koniecznością, a zaczynają dawać nam coraz większą satysfakcję — uważa Marta Wielgosz, specjalista ds. rekrutacji i blogerka. — Pracodawca powinien jednak pamiętać, by w miarę możliwości dopasować pozapłacowe świadczenia pracownicze do indywidualnych potrzeb. Jeżeli ktoś interesuje się kulturą czy sztuką, darmowe bilety do teatru z pewnością go ucieszą. Z kolei młoda matka doceni możliwość pracy zdalnej, bo będzie mogła więcej czasu spędzić z dzieckiem. Oczywiście takie zindywidualizowane podejście nie zawsze jest możliwe. Często pozapłacowe benefity dla pracowników są takie same dla wszystkich. Jeżeli jednak pracodawca oferuje szeroki pakiet świadczeń pracowniczych, istnieje duża szansa, że każdy znajdzie coś dla siebie.

ADA ROMANOWSKA
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. emerytka #2795119 | 31.0.*.* 24 wrz 2019 12:23

    po 43 latach w firmie ,szef nawet nie wstał z krzesła na ,,do widzenia....

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. doro #2794723 | 77.253.*.* 23 wrz 2019 09:57

    u mnie w pracy jest np. problem z ogrzewaniem. Mamy jesień i już robi się chłodno. Przede mną kolejna zima z oszczędzaniem na ogrzewaniu. Brak jakichkolwiek świadczeń dodatkowych. Raz na 5 lat pracy udało mi się dostać kilka stów na gwiazdkę i za to ogromny plus, ale to jedyny dodatkowy bonus.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. col #2794646 | 83.9.*.* 23 wrz 2019 08:22

    Polski szef to DZIAD z wężem w kieszeni

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz