Kto lepiej jeździ autem - kobiety czy mężczyźni?

2019-09-14 18:38:00(ost. akt: 2019-09-13 17:53:35)

Autor zdjęcia: Pixabay

Czy dobrym kierowcą może być tylko facet? A baba za kierownicą to tylko stereotyp czy może fakt? Ta dyskusja trwa od lat i nie zanosi się, by się szybko zakończyła.
Niemal co drugie auto prowadzi kobieta. Panie ścigają się na torach, biorą udział w rajdach samochodowych. Jeżdżą wielkimi ciężarówkami, kierują autobusami, a dyskusji, kto jest lepszym kierowcą kobiety czy mężczyzna, nie ma końca. Tkwimy w stereotypach, powtarzamy mity i wielu wciąż uważa, że dobrym kierowcą może być tylko facet. A może to prawda?

Owszem są różnice wynikające z psychiki pań i panów. Zwykle bowiem mężczyźni jeżdżą dynamiczniej, ale też bardziej agresywnie. Natomiast kobiety prowadzą ostrożniej, za to potrafią przewidywać, co na drodze jest bezcenne. Ale naszym życiem często rządzą stereotypy i powtarzamy tego typu dowcipy:
— Podczas kursu na prawo jazdy kobieta pyta instruktora:
— Jak pan sądzi, ile czasu potrzeba, żebym nauczyła się dobrze jeździć?
— Co najmniej trzy — odpowiada instruktor.
— Godziny? — dopytuje dama.
— Nie. Samochody.

To stary żart, ale o dziwo wciąż wiele osób uważa, że miejsce kobiety w samochodzie jest po prawej stronie i wcale nie chodzi o auta z kierownicą po prawej stronie. Co więcej są kraje, np. arabskie, gdzie wciąż odmawia się kobietom prawa do prowadzenia samochodów, ale powodem już na pewno nie są umiejętności czy predyspozycje pań. Ta dyskusja, kto jest lepszym kierowcą trwa, od lat toczy się w społeczeństwie. Ba, nawet w rodzinach.

— Oczywiście, że mężczyźni są lepszymi kierowcami, bo mają lepszy refleks, a kobiety czają się na drodze, blokują drogi — uważa Artur Bandurski, z którym rozmawialiśmy w Olsztynie. Innego zdania jest jego żona.

— Na pewno kobiety jeżdżą lepiej. Są rozsądniejsze, jeżdżą bardziej bezpiecznie — mówi Dorota Bandurska.

Co na ten spór ich synek Kacper? Kto w rodzinie jeździ lepiej? — Tata — bierze stronę ojca chłopiec.

[media]575485[/media

Nie ma miarodajnych badań na temat, kto jest lepszym kierowcą, ale np. Brytyjczycy przeanalizowali zachowania kierowców za kółkiem. Potwierdziły one tylko to, co powszechnie jest znane i o czym mówi Dorota Bandurska, że mężczyźni ryzykują bardziej niż kobiety. Ponad połowie panów zdarza się przejeżdżać na pomarańczowym świetle, a tylko 5 proc. kobiet. Panie są też bardziej życzliwe na drodze, przepuszczają kierowców, którzy chcą włączyć się do ruchu. Jednak największą różnicę w ocenie zachowań obu płci zauważono przy zachowaniu bezpiecznej odległości przed jadącym z przodu pojazdem. Zaledwie 4 proc. kobiet podjeżdżało zbyt blisko innych samochodów, a czyniło to aż 27 proc. mężczyzn.

Badania pokazały, że kobiety nie tylko korzystniej wypadają w testach teoretycznych, ale też lepiej wypadają się w sytuacjach kryzysowych na drodze. Trafniej podejmują decyzje niż panowie.

— Wiarygodnych badań, kto jest lepszym kierowca nie ma — mówi dr Izabela Sebastyańska-Targowska, psycholog z UWM, która zdecydowanie woli być wożona niż sama prowadzić auto. — Są stereotypy. Gdy chodzi o ogólne zachowanie, które przekłada się na zachowanie za kierownicą to jako kobiety jesteśmy bardziej kontrolujące. To kwestia wysokiego lęku, racjonalnego myślenia, przewidywania ewentualnych konsekwencji danego zachowania. Kobiety cechuje silna emocjonalność, możemy być rozkojarzone, być mniej skoncentrowane, co może mieć wpływ na naszą jazdę. Natomiast mężczyźni potrafią to świetnie wyłączyć, ale z kolei przenoszą za kółko agresję. Atawizm. Za kierownicą znowu są w stanie walki, udowadniania sobie siły.

To skąd to określenie baba za kierownicą? — Mamy założenie zbudowane na bazie stereotypu i uprzedzenie, że kobieta źle jeździ i staramy się zgodnie z funkcjonowaniem naszego mózgu potwierdzać wcześniej ustalony sąd — tłumaczy pani psycholog. — Nasz mózg nie lubi się mylić, musi mieć rację, nawet jak zafałszowuje rzeczywistość.

To, że płeć nie ma wpływu na to, kto jakim jest kierowcą, a liczą się indywidualne predyspozycje i umiejętności, potwierdzają egzaminy na prawo jazdy.

— Płeć nie ma tu żadnego znaczenia — mówi Marcin Kiwit, egzaminator nadzorujący z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie. — Mamy takie przypadki, że panie wypadają na egzaminie dużo lepiej niż panowie i odwrotnie. Na pewno kobiety jeżdżą ostrożniej, wykazują mniejszą skłonność do brawurowej jazdy, są bardziej przezorne. Mają mniejszą skłonność do podejmowania ryzyka na drodze.

Z obserwacji egzaminatorów wynika, że podczas egzaminu panie mają większy problem z kierunkami jazdy niż panowie i często muszą powtórzyć polecenie, w którą stronę ma skręcić kierująca.

Kierowca rajdowy Zbigniew Staniszewski uważa, że kobiety za kierownicą są rozsądne, nie przesadzają, jadą tyle ile widzą. Inaczej niż mężczyźni.
— Mężczyźni często chcą pokazać, jakimi są kozakami i kończy się to różnie — mówi rajdowiec.

Panie za kierownicą nie ryzykują, nie są skore do agresywnych zachowań na drodze. Nie szarżują jak mężczyźni, a prędkość, to przecież wciąż główna przyczyna wypadków na polskich drogach. Ale powoli mitem staje się, że panie jeżdżą bezpieczniej. Owszem powodują mniej wypadków, ale statystki pokazują, że o ile w 2001 r. co szósty wypadek był spowodowany przez kobietę, tak w 2017 roku kobiety były sprawczyniami już prawie co trzeciego wypadku. Jednak można to wytłumaczyć rosnącą liczba kobiet za kółkiem, dziś kobiety stanowią ok. 40 proc. wszystkich kierowców.

Na korzyść pań przemawia na pewno jedno. Rzadziej jeżdżą po pijanemu. Około 85 proc. wszystkich ujawnionych przez policję nietrzeźwych za kierownicą to mężczyźni.

Jeden tekst nie zmieni stereotypów, ale może dzięki kolejnym zmieni się nasze spojrzenie na panie, ale i panów za kierownicą. A dla tych, którzy niezależnie od wszystkiego uważają się za mistrzów kierownicy mały test: Jakie światło na sygnalizatorze świetlnym zapala się po czerwonym?

Andrzej Mielnicki


Komentarze (26) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. obserwator #2790985 | 95.160.*.* 15 wrz 2019 07:40

    Niestety najgorzej jeżdżą blondynki służbowymi samochodami (np na Warszawskich numerach). Wielokrotnie widziałem różne wolty na jezdni nie mówiąc o nadmiernej prędkości i telefonie przy uchu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (11) odpowiedz na ten komentarz

  2. kris #2790982 | 37.47.*.* 15 wrz 2019 07:33

    rozbawiła mnie informacja, że panie za kierownicą są "życzliwe"... na dziesięć przypadków, kiedy to ktokolwiek wpuszcza mnie do ruchu, jest to kobieta... zwykle widzę, że jadą mając głowę prosto, niewidzialne klapki ograniczające widzenie boczne : D... tak to wygląda... ale spróbuj nie wpuścić Pani, która chce się włączyć do ruchu...

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Kulson #2790867 | 188.147.*.* 14 wrz 2019 19:48

      Najlepsi są kierowcy zawodowi reszta to tylko osoby które posiadają prawo jazdy

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. cde #2790853 | 88.156.*.* 14 wrz 2019 19:11

        Panie i panowie jeżdżą podobnie. Wśród obu płci coraz więcej z daltonizmem. Na każdej zmianie świateł na skrzyżowaniu Obr. Tobruku - Sikorskiego po Sikorskiego ktoś przejeżdża na "zielonym", czytaj czerwonym. Olsztyńska plaga, do tego niewłaściwe bądź nie używanie kierunkowskazów.

        Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz

      2. w sytuacjach kryzsowych.... #2790850 | 5.173.*.* 14 wrz 2019 19:02

        moja żona idzie na czołówkę, zamiast zjechać na pobocze...potrafi też na skrzyżowaniu wjechać też na przeciwległy pas...może wolniej jeżdżą,ale nie myślą na drodzę

        Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (26)