środa, 23 października 2019. Imieniny Edwarda, Marleny, Seweryna

Przy śmietniku jesteśmy leniwi

2019-07-16 17:06:39 (ost. akt: 2019-07-16 15:09:20)
Śmietnik przy prokuraturze

Śmietnik przy prokuraturze

Autor zdjęcia: Ewa Mazgal

Nie mamy pojęcia o segregacji śmieci, chociaż bijemy się w pierś, że świetnie się na tym znamy. Znacznie mądrzejsze są od nas dzieci, które gospodarować odpadami uczą się już od małego. I to nie my, a one powinny dawać nam przykład.

Trzeba segregować śmieci — każdy z nas to wie. Ale nie każdy to rozumie. I nie każdy tę wiedzę wdraża w życie. Chociaż każdy, bijąc się niemalże w pierś, przyznaje, że dba o środowisko. Że wyrzuca papier do niebieskiego kontenera, szkło do zielonego, a tworzywa sztuczne do żółtego. Takie działanie deklaruje aż 90 procent z nas. Towarzystwo na rzecz Ziemi wzięło to jednak pod lupę. Rzeczywisty poziom selektywnie zbieranych odpadów w Olsztynie to zaledwie 28,5 proc. Wychodzi na to, że 71,5 proc. z nas robi zupełnie inaczej niż mówi.

— Ludzie są zamknięci w swojej strefie komfortu. Nie widzą problemu, że nie segregują — zauważa Kacper Banaszek z Olsztyna. — Dla nich śmieci to śmieci. Bez znaczenia jakie.

— Potrzebna jest edukacja w temacie segregacji. Niby zachęca się do tego, stawia się kolorowe kontenery, ale my tak naprawdę nie wiemy, gdzie i co wyrzucać — dodaje Gabriela Kujawa z Olsztyna. — Teraz segregacji odpadów uczą się już nawet przedszkolaki. Mnie w szkole nikt tego nie uczył. Miałam kiedyś zajęcia z ekologii, ale taka pogadanka to za mało. Mam więc nadzieje, że w następnym pokoleniu siła. Ludzie, którzy przez lata nie segregowali, nie nauczą się z dnia na dzień. Nie zmienią myślenia.

— To zadziwiające, że mój syn, który nie ma jeszcze trzech lat, segreguje z wielką przyjemnością. Wie, co do którego pojemnika wrzucić. Dzieci widzą w tym zabawę.

Jest więc nadzieja w młodym pokoleniu, bo segregacja jest dla nich naturalna. Starsi też się starają. Najgorzej jest z pokoleniem pracującym. Jest aż tak zaganiane? — zastanawia się Martyna Kaczmarczyk z Olsztyna. — Sama dbam o środowisko, więc nie rozumiem, gdzie jest trudność w segregacji. To przecież nie boli. Może jest przy tym więcej roboty, ale czy naprawdę jest jej aż tak dużo? Ludzie są leniwi. Po prostu. Mam nadzieję, że nasze dzieci będą wytrwałe i nie wezmą przykładu ze starszych, którym się nie chce.

— Segregujemy w domu, więc syn uczy się, że tak należy postępować ze śmieciami. Denerwuje się, że zamiast jednego worka, ma aż trzy do wyniesienia. Ale wie, że tak trzeba — zauważa Aleksandra Przybylak z Wrocławia, która spędza urlop w Olsztynie. — Niestety dla wielu nawyk jest nawykiem. Przez lata ludzie przyzwyczaili się wrzucać wszystko do jednego kosza. Nie mamy też zaufania do ekip, które wywożą śmieci. Sama widziałam, że wszystko trafia do jednego kontenera — razem ze śmieciami mieszanymi. Wynosiłam akurat poskładane kartony, żeby zajmowały mniej miejsca. Człowiek, który wywoził śmieci, wziął je ode mnie i wrzucił do wszystkiego. Wtedy do głowy przychodzi myśl: po co segregować? Ostatnio jest taki nacisk na segregację, a i tak wszystko idzie na marne. Kulejemy na każdym szczeblu, nie tylko mieszkańcy, ale i służby. Mam jednak nadzieję, że to był przypadek.

I dodaje: — Mamy też małe mieszkania, więc trudno nam pod zlewem ustawić raptem trzy kosze. Robi się bałagan. Ale my sobie radzimy w prosty sposób — wieszamy obok kosza reklamówki, do których wrzucamy śmieci przeznaczone do segregacji. To niewiele, a jednak bardzo wiele.

GUS podaje, że produkujemy średnio 312 kg śmieci rocznie na głowę. Towarzystwo na rzecz Ziemi znowu odkrywa karty i twierdzi, że te dane są zaniżone. Według ekologów średnio w 2018 roku wyrzucaliśmy 435 kg śmieci na osobę.


Można więc sobie wyobrazić, ile śmieci trafia do kontenerów w Olsztynie, który ma prawie 174 tysiące mieszkańców. Nawet jeśli co trzecia osoba segreguje, to nie zawsze mimo dobrych chęci, robi to właściwie. Cały czas brakuje nam wiedzy. Śmieci, które „są dobrze posegregowane” to w Olsztynie zaledwie 15,1 proc. A gdy mowa o kompostowaniu, jesteśmy daleko w tyle — tylko 6,4 proc. z nas wyrzuca śmieci bio. Ciągle mamy problemy z wrzucaniem odpowiednich rzeczy do właściwych pojemników. Nie wiemy, że chusteczki, zatłuszczone ręczniki kuchenne, a nawet brudne kartony po pizzy to nie papier, a śmieci zmieszane. Również paragonów nie powinno się wrzucać do niebieskich pojemników. Papier termiczny nie podlega procesowi recyklingu. Podobnie jest z papierem lakierowanym i powleczonym folią. Produkty ze szkła, jak szklanki, kieliszki czy potłuczone szyby również powinniśmy wrzucać do pojemnika na odpady zmieszane. Nie nadają się one do produkcji opakować szklanych i muszą być wyrzucane osobno. Do odpadków "bio" nie powinniśmy wrzucać kości i mięsa, jedynie odpadki roślinne. Pozostałości po kurczaku z obiadu muszą trafić do "zmieszanych". Ale skąd mamy to wiedzieć?

— Brakuje nam wiedzy na temat segregacji i to widać — podkreśla Aleksandra Przybylak. — Wszędzie tak jest, niezależnie od miasta. Dlatego trzeba o tym mówić i uczyć przede wszystkim nasze dzieci.

Bo czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Na szczęście dzieci mają już segregację w małym palcu.

— Przedszkolaki mają dużą świadomość w kwestii segregacji i dbania o środowisko. Znacznie większą niż my, dorośli — zauważa Anna Jarząbek, nauczyciel z olsztyńskiego Przedszkola Miejskiego nr 1. — Dzieci inaczej odbierają filmy o skutkach zanieczyszczeń wody, ziemi czy powietrza. Widzą na własne oczy, choć na ekranie, jakie są skutki niesegregowania śmieci. My nie potrafimy wyciągnąć z tego wniosków. Dzieci do wszystkiego podchodzą emocjonalnie. Przeżywają to, co widzą. To procentuje. Wiedzą, że czystość zaczyna się od siebie. Jeżeli każdy będzie sprzątał po sobie i to w odpowiedni sposób, śmieci będzie mniej. Tłumaczymy, że śmieci szkodzą roślinkom, zwierzątkom, a przede wszystkim nam, ludziom. Jak dzieciaki się tego nauczą, a przychodzi im to bez trudu, to później zwracają uwagę starszym. Nawet mnie, gdy na przykład przez pomyłkę wrzucę śmieć nie do tego pojemnika.

Maluchy wiedzą też, że wiele przedmiotów może mieć drugie życie. Że nie trzeba ich wyrzucać.

Dlatego tworzymy wraz z nimi coś z niczego — robimy zabawki z przedmiotów poddanych recyklingowi. Niedawno z okazji dnia ekologa zrobiliśmy pokaż mody. Stroje powstały z odpadów. Powstaje też coraz więcej programów dotyczących uwrażliwiania dzieci na piękno przyrody — takiej naturalnej, nieskażonej. Segregowanie jest już wpisane jako konieczność, a nie potrzeba utrzymania bioróżnorodności w dobrej kondycji. My, dorośli, nie mamy jeszcze takiej świadomości.

Ada Romanowska
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (11) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Tom #2763835 | 145.237.*.* 18 lip 2019 07:47

    W Polsce nic nie działa tak jak powinno. Państwo zwala na samorządy a Ci po najmniejszej linii oporu na zwykłego kowalskiego. Dowalić podatki i czekać czy ktoś podniesie larum.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. az #2763745 | 83.5.*.* 17 lip 2019 21:04

    Państwo chce ściągać od nas następną daninę a zupełnie jest nieprzygotowane do odbioru segregowanych śmieci. Ja segreguję, moi sąsiedzi też, znajomi a ciągle nam się wmawia, że nie segregujemy. Kto tu jest nienormalny ??????!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. jaka #2763503 | 88.156.*.* 17 lip 2019 12:55

    jaka UE, to są uchwały rad miasta lub gminy, uchwała RADY MIASTA EŁK w tej sprawie w internecie !!!!!! niesegregowane 12 zł od osoby na miesiąc segregowane 9,50 zł - to nie koszt szynki!!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Jadwiga_Misiak #2763455 | 217.99.*.* 17 lip 2019 11:45

    Nastały czasy dziwne. Całkiem dobra i smaczna szynka kosztuje taniej niż odpady komunalne. 18 złotych za odpady segregowane. Kto na tym zarabia? EU? Czy może "mafia śmieciowa"?

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. FCK #2763440 | 188.147.*.* 17 lip 2019 11:19

      Nie zwalajcie na ludzi!! Ludzie segregują i jeszcze za to płacą duże pieniądze a miasto co robi? Gówn... i nic! Zawsze najlepiej zwalić na kogo? Na mieszkańca i zwykłego podatnika!

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (11)