Wtorek, 10 grudnia 2019. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Wybieramy superdzielnicowego

2019-07-16 11:13:28 (ost. akt: 2019-07-16 11:22:44)

Autor zdjęcia: Karol Kiłyk

Godziny dzielą nas od zakończenia plebiscytu na Najpopularniejszego Dzielnicowego 2019. Rozmawiamy z asp. Łukaszem Banasiem, który zajmuje trzecie miejsce w rankingu regionalnym.

— Kiedy pomyślał pan sobie "zostanę policjantem", to co panem wtedy kierowało?
— Pewnego dnia pojawiła się informacja dotycząca naboru do policji. Zgłosiłem się i zostałem policjantem. Policja jako formacja uzbrojona i mundurowa posiada cechy, które bardzo mi odpowiadają.

— Policjant to zawód jak każdy inny?
— Myślę, że nie. To nie jest na pewno praca dla każdego, bo trzeba wiedzieć, że praca w zawodzie policjanta nie należy do łatwych. Przede wszystkim jest to służba, w której trzeba się podporządkować rozkazom przełożonych. Oprócz tego jest to praca zmianowa, w weekendy czy święta. Trzeba też liczyć się z dużą ilością stresujących sytuacji oraz pracą w trudnych warunkach. Dodatkowo zdarzają się sytuacje zagrożenia życia czy utraty zdrowia. Policjanci muszą też być odporni psychicznie, ponieważ mogą mieć styczność z drastycznymi sytuacjami.

— Łamiąc wszystkie stereotypy pańskiej profesji, czym może imponować policjant?
— Służba w policji nie jest łatwa, jednak może przynosić sporo satysfakcji, szczególnie dla tych którzy chcą robić w życiu coś pożytecznego. Funkcjonariusze nie tylko przeciwdziałają łamaniu prawa, ale także pomagają obywatelom w najróżniejszych sytuacjach. Zawód policjanta jest też zaliczany do tak zwanych zawodów zaufania publicznego. W obecnych czasach kiedy dzieje się coś złego to właśnie do nas ludzie zwracają się po pomoc. To pokazuje, że wiedzą, że na nas zawsze można liczyć.

— W filmach "błyszczą" raczej super-gliny, rzadziej słyszy się o super-dzielnicowym. Czemu?
— Dzielnicowy działa może mniej spektakularnie, jak np. policjanci kryminalni, ale to wynika m.in. z innych zadań, które mamy do wykonania. Dzielnicowi są nastawieni na działanie długofalowe. To przede wszystkim codzienna, żmudna praca, której efektem ma być wzrost poczucia bezpieczeństwa wśród mieszkańców danego rejonu. Wynika to z tego, że dzielnicowy jest „łącznikiem” między policją a społeczeństwem. Z założenia jest gospodarzem i animatorem przedsięwzięć, mających na celu zapobieganie przestępczości w przydzielonym mu rejonie. To przede wszystkim działania prewencyjne, a nie wykrywcze, które właśnie są „spektakularne”. I pewnie dlatego naszej pracy nie pokazują w filmach.

— Jakie są pańskie codzienne zadania? Da się je... lubić?
— Czynności które wykonuje na co dzień sprawiają mi dużo satysfakcji. To przede wszystkim spotkania i rozmowy z ludźmi, związane z ich problemami.

— Są tzw. "źli" i "dobrzy" policjanci. Pan ma cechy pierwszego czy drugiego? :)
— Dzielnicowy powinien mieć predyspozycję na „dobrego” policjanta. Umiejętność rozwiązywania konfliktów, mediacji czy łagodzenia sporów to cechy niezbędne w codziennej służbie.

Nasza Akcja trwa do 17 lipca. Wyniki plebiscytu ogłosimy tuż przed Świętem Policji, które obchodzimy 24 lipca. Przypada ono w rocznicę powołania w 1919 polskiej Policji Państwowej
.

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także