Język programowania jest jak język obcy [ROZMOWA]

2019-07-13 20:01:17(ost. akt: 2019-07-12 18:31:30)

Autor zdjęcia: pixabay

Praca programisty wbrew pozorom nie jest ani nudna ani trudna. Języki programowania są jak języki obce - rządzą nimi pewne zasady. Katarzyna Skwiot z Olsztyna mówi o komputerach i kodowaniu jak o dobrej zabawie.
— Jesteś programistką, ale sama wolisz używać męskiej formy. Wiele kobiet walczy o to, by do słownika języka polskiego wprowadzać żeńskie odpowiedniki męskich nazw zawodów.
— Nie robi mi to różnicy i często śmieszy mnie dorabianie na siłę końcówek „-ka” typu „psycholożka". Nie przeszkadza mi żadna z tych form, ale o sobie mówię „programista”.

— To typowo męski zawód. Informatyk to pan w koszuli w kratę…
— Mam w domu dwie takie koszule i uważam, że świetnie wpisuję się w ten trend. (śmiech) To właśnie ze względu na ten stereotyp zakładam je na szkolenia, które prowadzę dla dzieciaków w szkołach. Na studiach – oczywiście - chłopaków było więcej, ale chyba też inaczej patrzy się na mężczyzn w tym zawodzie. Jak facet powie, że jest „programistą” to każdy się dopytuje: „Co ostatnio zaprogramowałeś, jaki napisałeś kod, itp”. Jak ja mówię, że jestem programistą, to złośliwie pytają: „A co ostatnio zaprogramowałaś: pralkę czy mikrofalówkę na rozmrażanie…”. Kiedyś jeszcze mnie to drażniło, próbowałam udowadniać, że znam się na tym tak samo dobrze jak moi koledzy. Teraz już mnie to kompletnie nie rusza.

— Po prostu kodujesz. Co to znaczy?
— Piszę programy w formie kodu w konkretnym języku programowania. Funkcjonują one tak samo jak języki obce. Są zasady, frazy i układy, które powodują, że komputer rozumie, co do niego mówimy.

— Czym ty konkretnie się zajmujesz?
— Obecnie głównie rozwijam nasze działające już projekty i pilnuję, by się nic nie „wykrzaczyło” na stronie, czyli jeśli pojawi się jakiś błąd, to muszę go zlokalizować i poprawić. Po wielu latach pracy zostałam głównym programistą, więc zajmuję się też tą miękką stroną projektów informatycznych, czyli projektowaniem, analizą, sporządzaniem dokumentacji.

— Matematykę masz w małym paluszku?
— Nigdy nie miałam z nią problemu. Myślę, że to kwestia genetyki. Dziadek miał umysł ścisły, mama ukończyła matematykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, więc można powiedzieć, że matmę wyssałam z mlekiem matki. Ale matematyka jako taka nie jest potrzebna, by zostać programistą. Potrzebne jest po pierwsze logiczne myślenie, po drugie - logiczne myślenie, po trzecie – logiczne myślenie, a po czwarte – język angielski, bo składnia języków programowania jest oparta głównie na wyrażeniach z języka angielskiego. Ponadto pomaga w poszukiwaniu gotowych rozwiązań. Często powtarzam, że znajomość angielskiego powinna być odwrotnie proporcjonalna do umiejętności korzystania z Google. Im gorzej szukasz w Google, tym lepiej musisz znać angielski.

— Wielu maturzystów zastanawia się nad wyborem studiów pod względem przyszłych zarobków. Programista to zawód wysoko opłacalny na rynku.
— Z tymi zarobkami to absolutna prawda. Jako córka nauczycielki przebiłam swoją mamę, która po 30 latach pracy ze wszystkimi dodatkami i tytułami zarabiała mniej niż ja po 3 latach pracy zawodowej. Natomiast jeżeli panuje przekonanie, że to zawód dla wybrańców, to tak nie jest. Nie jest to też praca dla każdego. Tak samo jak nie każdy może być wybitnym fryzjerem czy stolarzem. To jest kwestia predyspozycji i tego, co się lubi robić.

— Od zawsze chciałaś być programistą?
— Myślałam, by być architektem wnętrz i przez dwa lata przygotowywałam się do egzaminów na studia w Białymstoku, bo jako jedyne w kraju dawały tytuł inż., a nie mgr sztuki. Mój znajomy zawsze powtarzał, że jestem jedynym umysłem ścisłym z duszą artystyczną, którą zna, więc bardzo zależało mi właśnie na tym tytule. Niestety w roku, w którym zdawałam maturę, zamknięto ten kierunek i w międzyczasie zaszłam w ciążę. Uznałam, że studia artystyczne i zawód, z którego przyjdzie mi się utrzymywać, to nie jest najlepszy pomysł. Maturę ustną zdawałam z informatyki, więc postanowiłam spróbować swoich sił w tym kierunku. Śmiałam się z siebie, bo przez ostatni czas odpuściłam matmę. Po co komu matma na studiach artystycznych, ale wyznaczyłam sobie cel i udało się.

— A czy grafika komputerowa to nie jest dziedzina skrojona na twoją miarę?
— To było pierwsze skojarzenie po rozpoczęciu studiów, że właśnie tym powinnam się zająć. Bawiłam się programem graficznym, wymazywałam siostrę ze zdjęć rodzinnych. Przychodziły również różne koleżanki i prosiły na przykład o powiększenie biustu. Były różne takie epizody dosyć wesołe, natomiast nie mam w tej dziedzinie większych osiągnięć.

— O czym marzysz?
— O domku. Widziałam taki piękny projekt, mam go zapisany gdzieś w folderach i jak mi źle, to go sobie oglądam. Natomiast jak później sprawdzam ceny działek, to mi ta miłość się bardzo równoważy. Ale nadal marzę, by wyjść rano z kawą na ganek i popatrzyć w niebo, pobyczyć się, powiesić hamak, książkę poczytać. Bo o ile moja mama próbowała mnie do końca ogólniaka zarazić miłością do książek, a to szło to dosyć opornie, o tyle z początkiem studiów, gdzie dojeżdżałam ze Szczytna do Olsztyna, chwytałam się wszystkiego, co było pod ręką. I tak mi zostało. Mam polubione wszystkie księgarnie. Jestem uzależniona od kupowania książek, więc obecnie jestem na odwyku. Ostatnią książkę kupiłam 3-4 tygodnie temu. Więcej grzechów nie pamiętam.

Karolina Rogóz-Namiotko

Katarzyna jest energiczną mamą Leona. W życiu dokonała wielu trudnych wyborów, ale uśmiech nie schodzi z jej twarzy. Przyznam, że nadal zachwyca mnie to w jaki sposób kobiety potrafią znaleźć w sobie moc i determinację, by sięgać do gwiazd. Dla każdej z nas jest to inny rodzaj kosmosu.

Od autorki:


Fot. arch.prywatne


Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. tomala #2762320 | 37.47.*.* 15 lip 2019 08:52

    dajcie namiary na dobry kurs programowania bądź korepetytora

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. tt #2762222 | 88.156.*.* 15 lip 2019 00:33

      "Znajomość matematyki nie jest konieczna" - może do pisania stron internetowych. Ciekawe jak napisać kod/program obliczeniowy nie znając matematyki. A programując np. mikrokontrolery, gdzie króluje język C ( Python i Bascom to nisza ), "wypada" znać system dwójkowy, operacje AND OR XOR itp. Dobrze jest też znać wewnętrzną budowę układu, co umożliwia stworzenie lepszego, zoptymalizowanego kodu. Arcytrudne to nie jest - ale nie każdy sobie z czymś takim poradzi. Jak ktoś chce zacząć zabawę w programowanie - polecam Arduino.

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

    2. lol #2762158 | 89.228.*.* 14 lip 2019 20:20

      Bzdura! Możesz nauczyć się składni, ale później od takich właśnie ludzi wychodzą "perełki" których nie da się używać. Wycieki pamięci, kod to nieczytelny syf, zero optymalizacji, buildy nie działają na innych maszynach niż ta "programisty" itd. Nie, sama znajomość składni to nie wszystko. Wymagane jest jeszcze zrozumienie tego, co się robi i na czym. Poza tym skryptowanie to nie do końca programowanie.

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz

    3. Student #2762044 | 89.231.*.* 14 lip 2019 13:57

      Programowanie jest proste. Banalne ... tylko potem jakoś na najlepszej uczelnii w kraju najczęściej ludzie nie zdają o dziwo programowania. Ale narracja nadal taka sama wszędzie, że programowanie jest proste. Potem przychodzi na rekrutację o pracę taka osóbka, która nauczyła się najprostszego języka Pythona i jej oczekiwania to 10k złotych na rękę z faktu że jest programistą. Miło widzieć jest wtedy śmiech rekruterów. Programowanie jest po prostu trudne. Wynagrodzenia w tym dziale nie są bez powodów tak wysokie. Programowania musisz się uczyć cały czas. Bo co roku powstają coraz to nowsze technologie - frameworki, narzędzia. Dla tych którzy po przeczytaniu stwierdzą, że programowanie jest łatwe. Proszę się nie rozczarować, że będziecie musieli uczyć CAŁY CZAS. To nie jest zawód dla osób które chcą się czegoś nauczyć i zarabiać duże pieniądze. Ten zawód to odpowiedzialność.

      Ocena komentarza: warty uwagi (7) odpowiedz na ten komentarz

    4. Teodor #2761852 | 37.108.*.* 13 lip 2019 23:08

      Ha ha ha

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (7)