Jaguar I-Pace

2019-07-02 07:05:47(ost. akt: 2019-07-02 06:39:54)
Pisząc i Jaguarze I Pace na samym wstępie musimy zaznaczyć, że jest to auto, które u samego progu wejścia na rynek zgarnęło w Genewie trzy prestiżowe nagrody: Car of the year 2019, Green car of the year 2019 oraz Design car of the year 2019. Czyżby te nagrody przyznane zostały na zachętę w ramach nagrody za to, że koncern JLR wypuścił na rynek pierwsze w pełni elektryczne auto? Naszym zdaniem absolutnie nie. Jaguar I Pace naprawdę jest autem wyjątkowym, budzącym bardzo pozytywne emocje.
Gdy mówimy o aucie elektrycznym to wielu z nas zadaje pytania o moc i przyspieszenie. Nie każdy przecież miał przyjemność osobiście wypróbować samochód nie tyle hybrydowy co wyłącznie elektryczny. Owszem pojazdy elektryczne typu Melex znamy od dawna, ale to w żadnym wypadku nie są pojazdy, które mogłyby dać wyobrażenie o prawdziwie sportowej jeździe. Najprościej jest porównać moc silnika , ilość koni mechanicznych to wskaźnik, który każdy kierowca doskonale zrozumie. W przypadku Jaguara I Pace możemy cieszyć się jazdą samochodem z silnikiem elektrycznym o mocy … 400 KM. Dokładnie rzecz ujmując, moc tą generują dwa silniki elektryczne. Niebagatelne jest też prawie idealne rozłożenie masy. Mówiąc krótko, jest z czego przyspieszać. Pierwszą setkę osiągniemy po 4,8 sekundy. Moment obrotowy? Około 700 Nm. Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości co do sportowego charakteru tego samochodu? My nie.


Druga myśl, która pojawia się w kontekście samochodu elektrycznego to zasięg. To o nim pisaliśmy nie raz jako czynniku, który zadecyduje o tym jak szybko auta elektryczne staną się w pełni utylitarnymi a nie jedynie hobbistycznymi samochodami. Tutaj również Jaguarowi należą się duże brawa, bo zasięg to według danych producenta 470 kilometrów, to jest już odległość, która pozwala na spokojne planowanie podróży. Niejedno sportowe auto, przy krótszych trasach, oczywiście przy „ostrej” jeździe, musi częściej zajeżdżać na stację paliw.

Ostatni element, który jest standardem pytań gdy ktoś rozważa przesiadkę do auta elektrycznego to czas ładowania. Tutaj trzeba sobie jasno powiedzieć, że zatankowanie 60 litrów paliwa na tradycyjnej stacji będzie szybsze. Nie oszukujmy się, wynik Jaguara doładowania baterii do optymalnego poziomu 80% wyniesie nieco dłużej. Niemniej jednak warto w tym miejscu wspomnieć o trzech rzeczach. Czas ładowania i tak jest już mocno skrócony w stosunku do tego co było jeszcze całkiem niedawno, poza tym koszt zatankowania tradycyjnym paliwem naszego auta w porównaniu do kosztu ładowania … No cóż tutaj bez dwóch zdań przewaga jest po stronie aut elektrycznych. Wreszcie po trzecie nikt nie każe nam ładować auta do pełna, a wystarczy około 15 minut, czyli tyle żeby wypić kawkę po drodze, aby osiągnąć dodatkowe 100 kilometrów zasięgu. Mowa tu oczywiście o ładowarkach publicznych. Zwykła ładowarka ścienna załaduje auto „do pełna” w ciągu całej nocy, lub w ciągu godziny dać dodatkowy zasięg 35 kilometrów.

Obrazek w tresci

Jeśli zastanawiacie się nad zakupem auta elektrycznego, to na pewno warto spojrzeć globalnie na cały mechanizm makroekonomiczny, który napędza ich sprzedaż. Mowa tu o wszelkiego rodzaju ulgach, dopłatach czy bonusach, które albo już są wdrażane ( brak problemów z wjazdem do centrów miast) albo ich wdrożenie może być proste w realizacji i bardzo kuszące dla kierowców ( pomysł dopuszczenia aut elektrycznych do korzystania z buspasów).

Skupmy się teraz na poza elektrycznych cechach Jaguara I Pace. Linia nadwozia jest dość charakterystyczna dla marki znanej ze swojego sportowego zacięcia. Niski współczynnik oporu powietrza czy po prostu „pazur” drapieżcy? Co stanowiło motywację do takiego a nie innego projektu? W sumie to bez znaczenia bo udało się osiągnąć oba efekty.

Wnętrze to połączenie klasycznego stylu i elegancji z nutą nowoczesności. Dla nas absolutnie futurystycznym elementem jest dotykowy ekran w panelu głównym. Znamy te rozwiązanie z innych modeli koncernu JLR (między innymi nowy RR Evoque) i niezmiennie robi to bardzo dobre wrażenie. Może to drobiazg, ale pomysł z ukrywanymi klamkami ( znany choćby z RR Velara) również jest mocno na plus.

Nie chcemy narazić się tu fanom Tesli, ale w naszej opinii Jaguar I Pace ma wszystko co potrzeba by konkurować z Amerykanami. Również jeśli chodzi o jakość wykończenia i ergonomię, to jest to absolutnie klasa premium. Może to kwestia wyłącznie smaku lub gustu, ale w naszej opinii to auto da sporo do myślenia producentowi Tesli.

Jesteśmy na etapie gdzie kula śniegowa pod nazwą elektromobilność zaczyna przyspieszać coraz bardziej, a Jaguar I Pace jest obecnie jedną z głównych sił dających jej napęd i przekonuje coraz więcej klientów, że auto elektryczne w wersji wymyślonej przez Brytyjczyków to jest właśnie oferta dla nich.