Niedziela, 21 lipca 2019. Imieniny Danieli, Wawrzyńca, Wiktora

Rowerowa Obwodnica Olsztyna (27): Krajobraz po linczu

2019-07-06 07:00:00 (ost. akt: 2019-07-08 17:36:09)

Autor zdjęcia: Igor Hrywna

Do tej wyprawy sprowokował mnie film „Lincz” z niesamowitą rolą Wiesława Komasy, który opowiada o samosądzie we Włodowie. To wydarzenie wstrząsnęło Polską, bo pokazało, że obywatele nie mogą liczyć na swoje własne państwo.

1. Tym razem nie miałem za wiele do oglądania. Wsie, przez które przejeżdżałem są bardzo stareńkie (XIV/XV wiek), ale malutkie i niewiele rzeczy na trasie zatrzymywało mój wzrok. Wystartowałem z olsztyńskiego Dworca Głównego i po 28 minutach wypakowałem się z pociągu w Gamerkach Wielkich. Słońce trochę grzało, ale właściwie przez całą drogę jechałem albo między alejami drzew albo lasem.

]


Tuż za Gamerkami teren jest mocno pofałdowany. A ostatnie 3 kilometry do Włodowa (na zdjęciu centrum wsi) jedziemy ostro pod górkę. Za to wracając, przejeżdżamy je bez pedałowania. Widoki są przepiękne, ale do oglądania, jak dla mnie, nie było prawie nic.




2. Niegdyś Włodowo przez lata terroryzował kryminalista „Ciechanek”, skądinąd najbardziej oczytany człowiek we wsi. Ludzie nie bali się tylko wtedy, kiedy siedział w kryminale. Gdy wrócił w 2005 roku po ostatnim wyroku, ich koszmar zaczął się po raz kolejny. W końcu mieszkańcy nie wytrzymali. Trzej bracia wspierani przez kilku inych mężczyzn dokonali na nim samosądu. Zostali skazani w styczniu 2009 roku na 4 lata więzienia, ale szybko ułaskawił ich śp. prezydent Lech Kaczyński.
Dzisiaj Włodowo nie różni się już niczym od sąsiednich wsi. Pokręciłem się trochę po wsi i...pojechałem dalej.
We Włodowie stoi bardzo ładny kościół z 1710 roku. We wnętrzu renesansowy tryptyk z 1557 roku. W 1807 roku w budynku ówczesnej plebanii nocował ze swoją świtą Napoleon. Jak zanotował ksiądz Antoni Kleinkowski: „Pozabijano na wieczerzę owce i gęsi, kaczki, jednego wołu, zabrano cztery konie... nowy wóz z żelaznymi obręczami i sanie. Biurko do pisania, komoda i dwie szafy ubraniowe zostały porozbijane przez grabieżców, a Jego Majestat Napoleon Bonaparte łaskawie zużył drzewo do palenia w kominku”.



3. Za Kalistami, za mostem na Pasłęce, skręciłem w prawo i szutrem dojechałem do Skolit. Wcześniej zatrzymałem się przy tej wyzywającej kolorystycznie kapliczce stojącej we wsi Dąbrówka. Trudno się domyśleć, że pod tym ceglastym różem (?) kryje się kapliczka powstała XVIII wieku i, że to jeden z ciekawszych tego typu obiektów w regionie. Jest wzorowana na włoskich dzwonnicach, które miały być namiastką świątyni. Dzwonek zawieszony na jej szczycie pełnił rolę kościelnych dzwonów, zwoływał na nabożeństwa czy zawiadamiał o czyjejś śmierci. 7,5 metrowa kapliczka pełniła też jeszcze jedną funkcję. Była swojego rodzaju słupem granicznym, bo Kalisty to były historyczne, protestanckie Prusy Książęce, a Dąbrówka to już była katolicka Warmia. Rozgraniczała je Pasłęka.




4. Szutrem dojechałem sobie do Skolit. Stoi tam kościół z 1708 roku, w środku zachował się renesansowy tryptyk (1557). Obok cmentarz z paroma żeliwnymi krzyżami. Przez Skolity wiedzie 30-kilometrowy Szlak Napoleoński, który prowadzi przez warmińskie wsie, w których w zimą 1807 roku wojska napoleońskie walczyły z Rosjanami. Szlak zaczyna się w Barkwedzie i prowadzi przez Gutkowo, Mątki, Jonkowo, Łomę, Pupki, Gołogórę, Skolity, Dąbrówkę do Konradowa.







5. Ze Skolit przez Gołogórę (asfalt) i Łomy (szutr) ruszam na Polejek. Droga z Gołogóry do Łomów jest niesamowita. Po drodze raz po raz natykam się na rozrzucone bliżej i całkiem daleko od drogi gospodarstwa. Co ciekawe, same Łomy do połowy lat 70. XX wieku były w 70 proc. zamieszkałe przez Warmiaków. Potem wyjechali właściwie wszyscy.






6. W Polejkach poczułem się trochę, jakbym trafił do miejsca, które zagubiło się w czasie. Może przez ten klimat miejsca odciętego od drogi. Może przez to, że mieszka tam ledwie 30 osób? W każdym razie miejsce jest fantastycznie klimatyczne. Z Polejek szutrem pojechałem sobie niespiesznie w kierunku Mątek, potem asfaltem do Gutkowa i ścieżką rowerowa na plażę miejską. Polejki ciągle jednak szumią mi w głowie.

Trasa: Gamerki Wielkie — Mostkowo — Lusajny — Kojdy — Zajączkowo — Kiewry — Kłobia — Włodowo — Kalisty — Dąbrówka — Skolity — Gołogóra — Łomy — Gutkowo — plaża miejska. Długość: 48 kilometrów.


Igor Hrywna
i.hrywna@gazetaolsztynska.pl


Inne trasy: kliknij tutaj




Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Katon M #2758338 | 83.6.*.* 6 lip 2019 19:42

    I to jest także Polska właśnie.......ciekawe co powiedzieli by mieszkańcy tych miejscowości o swoim losie ....w tych "małych ojczyznach"....i o Państwie...? ps. zdjęcia super ..... z refleksją.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Warmiak #2758134 | 87.135.*.* 6 lip 2019 09:31

    Dzieki wielkie za zdjecia I opis zaspanych w dzisiejszym zwariowanym swiecie wsi I samotnie stojacych gospodarstw. Prosze o jeszcze...

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz