Wtorek, 17 września 2019. Imieniny Franciszka, Lamberty, Narcyza

Wciąż jest nadzieja na odnalezienie szczątków Joanny

2019-06-14 18:34:56 (ost. akt: 2019-06-14 18:51:08)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

W Jeziorze Dywickim trwają poszukiwania szczątków zamordowanej 23 lata temu Joanny Gibner. Fundacja Na Tropie wierzy, że uda się je odnaleźć.

Choć minęło już pięć dni poszukiwań, nadzieje na odnalezienie szczątków Joanny nie gasną. Nurkowie przy pomocy specjalistycznego sprzętu każdego dnia przeczesują Jezioro Dywickie. — Koncentrujemy się na przeszukiwaniu północno-wschodniej strony jeziora, bo bierzemy pod uwagę w tym momencie, że właśnie tam sprawca wyrzucił ciało — mówi Janusz Szostak, prezes Fundacji Na Tropie.

Jak dodaje, znaleziono już pewne rzeczy, które mogą być związane ze sprawą. Jest to część bielizny, bardzo zniszczona, i części samochodowe. To nie przesądza o sprawie, ale wciąż jest nadzieja. Poszukiwania kończą się w niedzielę.

Do tematu wrócimy

Zobacz także: W Jeziorze Dywickim poszukują ciała zamordowanej Joanny [VIDEO, ZDJĘCIA] W Jeziorze Dywickim poszukują ciała zamordowanej Joanny [VIDEO, ZDJĘCIA] Joanna Gibner zaginęła 23 lata temu, dwa tygodnie po swoim ślubie. Ciała kobiety dotąd nie odnaleziono. Oskarżony i skazany za zabójstwo został jej mąż,...




Przypomnijmy, to jedna z najmroczniejszych kryminalnych tajemnic Olsztyna. Joanna Gibner zaginęła w 1996 roku, w kilkanaście dni po ślubie. Matka młodej kobiety Danuta Januszewska pamięta, że o zaginięciu powiadomił ją zięć Marek W. z Dywit. Powiedział, że nie wróciła na noc do domu. Grał zmartwionego, dawał potem ogłoszenia wzywające Joasię do powrotu, wystąpił w telewizji.

Od początku wyglądało to jednak podejrzanie. Młodzi pobrali się po bardzo krótkiej znajomości. Ona miała 23 lata, on tylko 21. Nie pasowali do siebie, spięcia były już podczas wesela, jak towarzystwo się popiło. Krótko potem Joasia przyjechała do matki, skarżąc się, że Marek W. próbował ją dusić. Prędko zaczęła mówić rozwodzie.

Wtedy jednak przepadła bez śladu. Były wieści, że wyjechała gdzieś nad morze albo za granicę i „dobrze się bawi”. Od razu były też jednak sygnały, że nie żyje.

Danuta Januszewska szukała wskazówek u jasnowidza Jackowskiego, wynajęła nawet nurków, którzy bez rezultatu szukali ciała córki w sugerowanym miejscu, wtedy jeszcze nie w Jeziorze Dywickim. Policja prowadziła początkowo tylko formalne poszukiwania, ewentualność zabójstwa chyba nie była poważnie brana pod uwagę, choć w Dywitach mówiono o tym coraz częściej. Sprawa częściowo wyjaśniła się dopiero po siedmiu latach, kiedy na komisariat zgłosiła się ówczesna konkubina Marka W. — Emilia. Przestraszyła się, bo po kolejnej domowej awanturze — ciągle się tam coś złego działo. Marek W. był oskarżony m.in. o pobicie ojca. Zrozumiała, że może się z nią stać to samo, co z Joasią. Chociaż kobieta odwołała potem zeznania, w sądzie, ostatecznie nie powiedziała słowa, a potem szybko uciekła z dziećmi do Niemiec, sygnał od niej pozwolił jednak na postawienie zarzutów.

Marek W. widząc policję pod oknem ukrył się… w skrzyni starego tapczanu. Wyciągnięty stamtąd, załamał się. W pierwszym odruchu przyznał, że rzeczywiście udusił świeżo poślubioną żonę po ostrej kłótni w kawalerce wynajmowanej przy ulicy Partyzantów Olsztynie. W przewiezieniu zwłok do Dywit miał mu pomagać kolega Tomasz H. Potem z pomocą starszego brata Marek W. miał utopić ciało w Jeziorze Dywickim. Ten brat, również potem oskarżony w sprawie, własnoręcznie sporządził nawet szkic ze wskazaniem miejsca, gdzie utopili ciało. Nigdy go jednak nie odnaleziono.
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. xxxx #2747876 | 79.184.*.* 16 cze 2019 01:30

    Tak kończą zdrajczynie

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. DONPEDRO #2747281 | 79.184.*.* 15 cze 2019 00:26

    Bez przesady

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Dywity #2747276 | 31.0.*.* 15 cze 2019 00:12

    Gość nie żyje, a wystarczy wpisać w Google, aby dowiedzieć się, dlaczego konkubina poszła ns policję

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz